Re: Szpital Redłowo
moj porod ostatecznie skonczyl sie cc (nie bylo planowane). poki bylismy na porodowce, maz byl ze mna. na sale operacyjna nie ma wstepu. Ty zobaczysz Malenstwo juz na sali, jak go wyjma (wowczas...
rozwiń
moj porod ostatecznie skonczyl sie cc (nie bylo planowane). poki bylismy na porodowce, maz byl ze mna. na sale operacyjna nie ma wstepu. Ty zobaczysz Malenstwo juz na sali, jak go wyjma (wowczas lekarz pokazal mi, ze chlopak ;)), a potem juz opatulonego na chwilke przyniesli mi go do buzki, zebym mogla jego buzinke zobaczyc. Potem przewiezli mnie na sale pooperacyjna, tam pojawil sie na chwilke moj maz i polozne przyniosly synka. Od razu przystawily mi go do piersi. Maz mogl zostac tylko chwileczke, bo na sali pooperacyjnej nie ma odwiedzin (to sala dwuosobowa, miesci sie na patologii ciazy). Maluszek byl ze mna tak dlugo jak chcialam, po czym jak chcialam sie zdrzemnac, to zabraly go na noworodki. A pozniej znow przyniosly. Wstalam po 12 godzinach (Maly urodzil sie po 10 rano), kazaly mi zrobic kilka krokow (pochodzic po pokoju). Na noc Maluszek tez byl na noworodkach. Nastepnego dnia poszlam pod prysznic, a potem juz z Maluszkiem pojechalismy na poloznictwo i dopiero wowczas sie nim sama zajmowalam. Tam maz (lub ktokolwiek inny) moze odwiedzac tylko w pokoju odwiedzin (tym korytarzyku kolo dyzurki), a dziecko zostaje na terenie oddzialu, czyli za szybka. No i 4 doby w szpitalu trzeba wylezec :) Ale da sie przezyc, opieka naprawde dobra i pomocna. Jakbys miala jeszcze jakies pytania, w razie czego pisz na mejla (slimac.slimac@gmail.com), bo nie zawsze mam czas tu zajrzec.
zobacz wątek