Widok
>miłość to zawsze wysoki koszt
Miłość powinna przychodzić z łatwością, jeśli zaś wiele wymaga, to warto się zastanowić, z czym ją mylimy.
Wysoki koszt to wywołują toksyczne relacje - nie jest to moja definicja miłości.
>Gdy kochasz zazwyczaj druga osoba jest ważniejsza od wszystkiego :)
Owszem, lecz jeśli i ona kocha, to nie pozwala, być dla Ciebie ważniejszą od wszystkiego;)
Miłość powinna przychodzić z łatwością, jeśli zaś wiele wymaga, to warto się zastanowić, z czym ją mylimy.
Wysoki koszt to wywołują toksyczne relacje - nie jest to moja definicja miłości.
>Gdy kochasz zazwyczaj druga osoba jest ważniejsza od wszystkiego :)
Owszem, lecz jeśli i ona kocha, to nie pozwala, być dla Ciebie ważniejszą od wszystkiego;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
A myślałem, że jesteś idealistką;)
Większość ludzi nie potrafi kochać, bo są zbyt dużymi egoistami. Potrafią jedynie posiadać. Oni nie mogą doświadczyć miłości - są jedynie w stanie tworzyć związki. Te związki wymagają pracy i jest to zawsze duży koszt. Jest tak, bo związki te oparte są na walce, by jak najwięcej wziąć i jak najmniej dać.
Posmakowałem kiedyś miłości, więc wiem czego szukam. Inni nie wiedzą, więc biorą, co świat im daje, bez świadomości, że jest coś więcej.
Nie wiem, nad czyją sytuacją powinno się bardziej ubolewać.
Większość ludzi nie potrafi kochać, bo są zbyt dużymi egoistami. Potrafią jedynie posiadać. Oni nie mogą doświadczyć miłości - są jedynie w stanie tworzyć związki. Te związki wymagają pracy i jest to zawsze duży koszt. Jest tak, bo związki te oparte są na walce, by jak najwięcej wziąć i jak najmniej dać.
Posmakowałem kiedyś miłości, więc wiem czego szukam. Inni nie wiedzą, więc biorą, co świat im daje, bez świadomości, że jest coś więcej.
Nie wiem, nad czyją sytuacją powinno się bardziej ubolewać.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Moja wiara wielką nie jest, więc mi trudno uwierzyć.
Twoje słowa zaś kojarzą mi się z fragmentem książki De Mello:
" - "Spełnieniem miłości jest poświecenie, jej miarą brak egoizmu". Wspaniałe stwierdzenie.
Zapytałem ją: - Czy chciałabyś, abym cię kochał kosztem mego szczęścia?
- Tak - odparła.
Jakież to urzekające! Czyż to nie cudowne? Kochałaby mnie kosztem swego szczęścia, a ja kochałbym ją kosztem mego szczęścia. I tak mielibyśmy w konsekwencji dwie nieszczęśliwe istoty. Ale to nieważne, niech żyje miłość.""
Twoje słowa zaś kojarzą mi się z fragmentem książki De Mello:
" - "Spełnieniem miłości jest poświecenie, jej miarą brak egoizmu". Wspaniałe stwierdzenie.
Zapytałem ją: - Czy chciałabyś, abym cię kochał kosztem mego szczęścia?
- Tak - odparła.
Jakież to urzekające! Czyż to nie cudowne? Kochałaby mnie kosztem swego szczęścia, a ja kochałbym ją kosztem mego szczęścia. I tak mielibyśmy w konsekwencji dwie nieszczęśliwe istoty. Ale to nieważne, niech żyje miłość.""
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"