Widok
@pola
Nie chodzi o Ciebie - możesz być zbiorem samych zalet ale ja nie widzę w Tobie nic atrakcyjnego.
Dla dojrzałego faceta to będzie praca wykonana na cudze konto - dla Twojego następnego faceta.
Co możesz zaoferować ? Swoje młode ciało ? -> a chciała byś być z facetem, dla którego jesteś tylko młodym mięskiem ?
No chyba, że jak w tej anegdocie:
Młoda kobieta podchodzi do starszego piosenkarza. Jaki Pan przystojny! Jak Pan wspaniale śpiewa! itp. itd. Kiedy ten już wypina dumnie pierś dziewczyna dodaje: Moja babcia Pana uwielbia!
Nie chodzi o Ciebie - możesz być zbiorem samych zalet ale ja nie widzę w Tobie nic atrakcyjnego.
Dla dojrzałego faceta to będzie praca wykonana na cudze konto - dla Twojego następnego faceta.
Co możesz zaoferować ? Swoje młode ciało ? -> a chciała byś być z facetem, dla którego jesteś tylko młodym mięskiem ?
No chyba, że jak w tej anegdocie:
Młoda kobieta podchodzi do starszego piosenkarza. Jaki Pan przystojny! Jak Pan wspaniale śpiewa! itp. itd. Kiedy ten już wypina dumnie pierś dziewczyna dodaje: Moja babcia Pana uwielbia!
"Nie szukam sponsora i nie oferuję ciała ! Wiadomo, że nie chcę jakiegoś faceta w wieku mojego ojca. Chłopacy w moim wieku tylko myślą o sexie i o laskach ... Ileż można słuchać takiego prostactwa ... Chciałabym poznać kogoś kto chce na serio czegoś"
@pola
Przepraszam - nie zamierzałem nawet tego sugerować.
Chodziło mi raczej o to, jaką możesz mieć przewagę nad kobietami w moim wieku - i wyszło mi, że tylko to, że jesteś młodsza.
Obawiam się jednak, że "dojrzały" facet wiążąc się z dziewiętnastolatką ma w głowie to samo co Twoi rówieśnicy tylko przez lata nauczył się lepiej manipulować.
Dopisałaś się do wątku "Szukam mężczyzny 40+" -> mężczyzna w takim wieku mógłby mieć córkę w Twoim wieku.
Trudno mi sobie wyobrazić, żeby mógł to być związek "na serio".
Mężczyzna w tym wieku mógłby zdecydowanie rozwinąć Cię seksualnie i prawdopodobnie mielibyście potrzeby na podobnym poziomie (tu opieram się na pracy Pani Michaliny Wisłockiej bo nie mam takich doświadczeń).
Ponieważ jednak bylibyście (jesteście) na tak rożnych etapach życia i dzieliłaby Was przepaść życiowych doświadczeń trudno byłoby Wam znaleźć wspólna płaszczyznę i nie bylibyście partnerami.
Mogłaby Was połączyć relacja mentor-uczennica.
Pytanie tylko (proszę nie odpowiadaj na nie) czy potrafiłabyś się z niej wycofać na odpowiednim etapie czy dopiero gdy zdradziłabyś go z kimś w Twoim wieku (nie dziś ale za kilka lat)
@pola
Przepraszam - nie zamierzałem nawet tego sugerować.
Chodziło mi raczej o to, jaką możesz mieć przewagę nad kobietami w moim wieku - i wyszło mi, że tylko to, że jesteś młodsza.
Obawiam się jednak, że "dojrzały" facet wiążąc się z dziewiętnastolatką ma w głowie to samo co Twoi rówieśnicy tylko przez lata nauczył się lepiej manipulować.
Dopisałaś się do wątku "Szukam mężczyzny 40+" -> mężczyzna w takim wieku mógłby mieć córkę w Twoim wieku.
Trudno mi sobie wyobrazić, żeby mógł to być związek "na serio".
Mężczyzna w tym wieku mógłby zdecydowanie rozwinąć Cię seksualnie i prawdopodobnie mielibyście potrzeby na podobnym poziomie (tu opieram się na pracy Pani Michaliny Wisłockiej bo nie mam takich doświadczeń).
Ponieważ jednak bylibyście (jesteście) na tak rożnych etapach życia i dzieliłaby Was przepaść życiowych doświadczeń trudno byłoby Wam znaleźć wspólna płaszczyznę i nie bylibyście partnerami.
Mogłaby Was połączyć relacja mentor-uczennica.
Pytanie tylko (proszę nie odpowiadaj na nie) czy potrafiłabyś się z niej wycofać na odpowiednim etapie czy dopiero gdy zdradziłabyś go z kimś w Twoim wieku (nie dziś ale za kilka lat)
"który się zajmie" - rzeczywiście pachnie sponsorem;) Oczywiście może to być też niefortunny dobór słów, aczkolwiek Autorka powinna rozwinąć tą myśl, skoro ktoś tam to odebrał.
Jeśli zaś chodzi o korzyści, dla faceta, to może być ich znacznie więcej, bo z młodym ciałem (co już samo w sobie jest przeogromną korzyścią) mogą iść także inne atrybuty młodości; brak negatywnych doświadczeń, brak oczekiwań powstałych poprzez wcześniejsze związki, brak zmęczenia życiem, brak bagażu w postaci przychówku, energia, radość życia, ciekawość, naiwność... świeżość myślenia, wiedza i doświadczenia z jej ram czasowych (20 latka żyła i żyje w innym wszechświecie w porównaniu z 40 latkiem - to jakby poznawać kulturę innego kraju)... Można tak wymieniać długo;)
Równie dobrze można się zapytać, co taki 40 latek może jej zaoferować?;)
>bylibyście (jesteście) na tak rożnych etapach życia i dzieliłaby Was przepaść życiowych doświadczeń trudno byłoby Wam znaleźć wspólna płaszczyznę i nie bylibyście partnerami.
Niekoniecznie. To po prostu dwoje samotnych ludzi, którym potrzeba zainteresowania, rozmowy, ciepła...
A doświadczenia życiowe większości są płytkie, to ciągłe powtarzanie tego samego cyklu życia. Niektórzy 40 latkowie przez ostatnie 10 lat nie zrobili kompletnie nic. Życie przeleciało im przez palce. Większość czasu spędzili tak samo: głównie pracując, śpiąc i robiąc to, co konieczne do przetrwania (zakupy, jedzenie).
Ci bardziej towarzyscy mają jakichś znajomych (zwykle można ich policzyć na palcach jednej ręki), więc czasem się z nimi spotkają, by coś zjeść, wypić, pogadać.
Wielu bardzo często wspomina szkołę/studia, gdzie więcej się działo przez jeden weekend niż obecnie przez dekadę.
19 latka zaś może ich znów zabrać do tamtych czasów, znów tchnąć w nich życie, znów dać radość i znów sprawić, że będą chcieli coś zmieniać.
To czy byliby partnerami zależałoby od tego, czy to brzydkie słowo kluczowe byłoby efektem ubocznym wspólnego życia, czy ten 40 latek tak skupiałby się na utworzeniu domu i rodziny wraz z uczciwym partnerstwem, że odbierałby jej radość czerpaną z codziennego odkrywania życia.
Jeśli zaś chodzi o korzyści, dla faceta, to może być ich znacznie więcej, bo z młodym ciałem (co już samo w sobie jest przeogromną korzyścią) mogą iść także inne atrybuty młodości; brak negatywnych doświadczeń, brak oczekiwań powstałych poprzez wcześniejsze związki, brak zmęczenia życiem, brak bagażu w postaci przychówku, energia, radość życia, ciekawość, naiwność... świeżość myślenia, wiedza i doświadczenia z jej ram czasowych (20 latka żyła i żyje w innym wszechświecie w porównaniu z 40 latkiem - to jakby poznawać kulturę innego kraju)... Można tak wymieniać długo;)
Równie dobrze można się zapytać, co taki 40 latek może jej zaoferować?;)
>bylibyście (jesteście) na tak rożnych etapach życia i dzieliłaby Was przepaść życiowych doświadczeń trudno byłoby Wam znaleźć wspólna płaszczyznę i nie bylibyście partnerami.
Niekoniecznie. To po prostu dwoje samotnych ludzi, którym potrzeba zainteresowania, rozmowy, ciepła...
A doświadczenia życiowe większości są płytkie, to ciągłe powtarzanie tego samego cyklu życia. Niektórzy 40 latkowie przez ostatnie 10 lat nie zrobili kompletnie nic. Życie przeleciało im przez palce. Większość czasu spędzili tak samo: głównie pracując, śpiąc i robiąc to, co konieczne do przetrwania (zakupy, jedzenie).
Ci bardziej towarzyscy mają jakichś znajomych (zwykle można ich policzyć na palcach jednej ręki), więc czasem się z nimi spotkają, by coś zjeść, wypić, pogadać.
Wielu bardzo często wspomina szkołę/studia, gdzie więcej się działo przez jeden weekend niż obecnie przez dekadę.
19 latka zaś może ich znów zabrać do tamtych czasów, znów tchnąć w nich życie, znów dać radość i znów sprawić, że będą chcieli coś zmieniać.
To czy byliby partnerami zależałoby od tego, czy to brzydkie słowo kluczowe byłoby efektem ubocznym wspólnego życia, czy ten 40 latek tak skupiałby się na utworzeniu domu i rodziny wraz z uczciwym partnerstwem, że odbierałby jej radość czerpaną z codziennego odkrywania życia.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
@Anty, o naiwności!
Brak negatywnych doświadczeń -przecież autorka jasno pisze że właśnie takie ma jeśli o rownolatków chodzi.
Brak oczekiwań - no chyba właśnie odwrotnie
Brak zmęczenia życiem - hmmm zależy od środowiska
Brak bagażu - też błąd, jak nie dzieci, to znajomi, pies, chomik itp.
Naiwność - jako zaleta? Oj oj
Mogę zbijać twoje argumenty długo, tylko po co?
Taki dziwnie nierealny obraz masz w głowie jakby istniały tylko drobnej budowy, naiwne nastolatki, bez dzieci, bez nałogów, bez byłych, żadne tam rozpuszczone księżniczki i nie ladacznice.
Tylko że takie normalne nie szukają starszego faceta żeby go z formaliny wyjmować.
Wydaje mi się że dziewczyny w tym wieku rozglądają się za przyszłym mężem, a nie szukają przygód - czyli zupełnie odwrotnie jak podstarzali faceci.
Brak negatywnych doświadczeń -przecież autorka jasno pisze że właśnie takie ma jeśli o rownolatków chodzi.
Brak oczekiwań - no chyba właśnie odwrotnie
Brak zmęczenia życiem - hmmm zależy od środowiska
Brak bagażu - też błąd, jak nie dzieci, to znajomi, pies, chomik itp.
Naiwność - jako zaleta? Oj oj
Mogę zbijać twoje argumenty długo, tylko po co?
Taki dziwnie nierealny obraz masz w głowie jakby istniały tylko drobnej budowy, naiwne nastolatki, bez dzieci, bez nałogów, bez byłych, żadne tam rozpuszczone księżniczki i nie ladacznice.
Tylko że takie normalne nie szukają starszego faceta żeby go z formaliny wyjmować.
Wydaje mi się że dziewczyny w tym wieku rozglądają się za przyszłym mężem, a nie szukają przygód - czyli zupełnie odwrotnie jak podstarzali faceci.
Pozwoliłem sobie umieścić tu te przykłady, bez skrajnego precyzowania szczegółów, aby ograniczyć objętość wypowiedzi.
Jeśli jednak się tego domagasz, to:
>przecież autorka jasno pisze że właśnie takie ma jeśli o rownolatków chodzi.
Więc nie są to negatywne doświadczenia, które mogą dotyczyć osoby, której szuka.
>Brak oczekiwań - no chyba właśnie odwrotnie
Musiałaby napisać coś więcej, bo póki co, można to różnie interpretować. W porównaniu z kobietami 24+ czy 30+ póki co, można mówić o braku.
>Brak zmęczenia życiem - hmmm zależy od środowiska
Owszem, uogólniam;)
>Brak bagażu - też błąd, jak nie dzieci, to znajomi, pies, chomik itp.
Nie nazwałbym tego bagażem, no chyba, że chomik domaga się minimum 2h głaskania dziennie:d
Na szczęście, chomiki krótko żyją:p
>Naiwność - jako zaleta? Oj oj
%
Jeśli jednak się tego domagasz, to:
>przecież autorka jasno pisze że właśnie takie ma jeśli o rownolatków chodzi.
Więc nie są to negatywne doświadczenia, które mogą dotyczyć osoby, której szuka.
>Brak oczekiwań - no chyba właśnie odwrotnie
Musiałaby napisać coś więcej, bo póki co, można to różnie interpretować. W porównaniu z kobietami 24+ czy 30+ póki co, można mówić o braku.
>Brak zmęczenia życiem - hmmm zależy od środowiska
Owszem, uogólniam;)
>Brak bagażu - też błąd, jak nie dzieci, to znajomi, pies, chomik itp.
Nie nazwałbym tego bagażem, no chyba, że chomik domaga się minimum 2h głaskania dziennie:d
Na szczęście, chomiki krótko żyją:p
>Naiwność - jako zaleta? Oj oj
%
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Ucięło mi posta:(
>Naiwność - jako zaleta? Oj oj
Może użyłem złego słowa, ale istnieje spora szansa, że kiedy się powie 19 latce "kocham Cię" - to uwierzy. Kiedy się to powie trzydziestolatce, to zrobi się podejrzliwa i zacznie pytać, czy mamy kochankę:p
>Taki dziwnie nierealny obraz masz w głowie jakby istniały tylko drobnej budowy,
Myślałem raczej o krągłej pupie i dużych piersiach, no ale co tam, niech będzie co dają:p
W przypadku aspektów takich jak dzieci i nałogi, to z wiekiem prawdopodobieństwo zaistnienia takich rzeczy wzrasta.
Taką młódkę łatwiej też przekonać, aby pozbyła się nałogów. Taka starsza szybciej rzuci nas niż palenie;)
Rozpuszczone księżniczki i ladacznice są w każdym wieku - ale tutaj znów, z tak świeżej gliny można jeszcze coś lepić (a młode ladacznice mają często mniejszy przebieg niż stare, często mniejsze niż stare cnotki:p).
>Tylko że takie normalne nie szukają starszego faceta żeby go z formaliny wyjmować.
Do tego trudno mi się odnieść, ogólnie jako samiec nie rozumiem kobiecej fascynacji starszymi mężczyznami.
>Wydaje mi się że dziewczyny w tym wieku rozglądają się za przyszłym mężem, a nie szukają przygód - czyli zupełnie odwrotnie jak podstarzali faceci.
Niekoniecznie, bo jak to jest stary kawaler, to powinien się już do tej 40stki wyszumieć i uświadomić sobie, że "teraz albo nigdy" - a taka 19 latka, to jak los na loterii;)
>Naiwność - jako zaleta? Oj oj
Może użyłem złego słowa, ale istnieje spora szansa, że kiedy się powie 19 latce "kocham Cię" - to uwierzy. Kiedy się to powie trzydziestolatce, to zrobi się podejrzliwa i zacznie pytać, czy mamy kochankę:p
>Taki dziwnie nierealny obraz masz w głowie jakby istniały tylko drobnej budowy,
Myślałem raczej o krągłej pupie i dużych piersiach, no ale co tam, niech będzie co dają:p
W przypadku aspektów takich jak dzieci i nałogi, to z wiekiem prawdopodobieństwo zaistnienia takich rzeczy wzrasta.
Taką młódkę łatwiej też przekonać, aby pozbyła się nałogów. Taka starsza szybciej rzuci nas niż palenie;)
Rozpuszczone księżniczki i ladacznice są w każdym wieku - ale tutaj znów, z tak świeżej gliny można jeszcze coś lepić (a młode ladacznice mają często mniejszy przebieg niż stare, często mniejsze niż stare cnotki:p).
>Tylko że takie normalne nie szukają starszego faceta żeby go z formaliny wyjmować.
Do tego trudno mi się odnieść, ogólnie jako samiec nie rozumiem kobiecej fascynacji starszymi mężczyznami.
>Wydaje mi się że dziewczyny w tym wieku rozglądają się za przyszłym mężem, a nie szukają przygód - czyli zupełnie odwrotnie jak podstarzali faceci.
Niekoniecznie, bo jak to jest stary kawaler, to powinien się już do tej 40stki wyszumieć i uświadomić sobie, że "teraz albo nigdy" - a taka 19 latka, to jak los na loterii;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
> nie rozumiem kobiecej fascynacji starszymi mężczyznami.
Masz rację. Jako samiec tego nie rozumiesz.
Po co zatem komentujesz coś, czego nie rozumiesz?
> stary kawaler, to powinien się już do tej 40stki wyszumieć i uświadomić sobie, że "teraz albo nigdy"
Co "teraz" a co "nigdy"?
> 19 latka, to jak los na loterii
Nie.
Atrakcyjny 40 latek może sobie bez trudu "wyhaczyć" dziewczę w każdym wieku.
Dla pierdoły (bez względu na wiek) to może być los na loterii.
Ale równie dobrze dla pierdołowatej i nieatrakcyjnej 19-tki, 40-latek może być losem na loterii :D
Masz rację. Jako samiec tego nie rozumiesz.
Po co zatem komentujesz coś, czego nie rozumiesz?
> stary kawaler, to powinien się już do tej 40stki wyszumieć i uświadomić sobie, że "teraz albo nigdy"
Co "teraz" a co "nigdy"?
> 19 latka, to jak los na loterii
Nie.
Atrakcyjny 40 latek może sobie bez trudu "wyhaczyć" dziewczę w każdym wieku.
Dla pierdoły (bez względu na wiek) to może być los na loterii.
Ale równie dobrze dla pierdołowatej i nieatrakcyjnej 19-tki, 40-latek może być losem na loterii :D
>Masz rację. Jako samiec tego nie rozumiesz.
Po co zatem komentujesz coś, czego nie rozumiesz?
Bo ponad byciem samcem, jestem człowiekiem:)
Gdybyśmy komentowali tylko to, co rozumiemy, to nadal siedzielibyśmy na drzewach.
Choć gdybyś Ty częściej tak robił, to z pewnością pisałoby tu więcej osób;)
>Co "teraz" a co "nigdy"?
Albo teraz założy rodzinę z atrakcyjną pod wieloma względami osobą, albo wcale nie znajdzie takiej osoby.
>Atrakcyjny 40 latek może sobie bez trudu "wyhaczyć" dziewczę w każdym wieku.
30 latek, owszem:)
40 latek zaczyna już odczuwać, że wiek ma znaczenie, i coraz trudniej redukuje się go atrakcyjnością (niezależnie od jej formy).
Po co zatem komentujesz coś, czego nie rozumiesz?
Bo ponad byciem samcem, jestem człowiekiem:)
Gdybyśmy komentowali tylko to, co rozumiemy, to nadal siedzielibyśmy na drzewach.
Choć gdybyś Ty częściej tak robił, to z pewnością pisałoby tu więcej osób;)
>Co "teraz" a co "nigdy"?
Albo teraz założy rodzinę z atrakcyjną pod wieloma względami osobą, albo wcale nie znajdzie takiej osoby.
>Atrakcyjny 40 latek może sobie bez trudu "wyhaczyć" dziewczę w każdym wieku.
30 latek, owszem:)
40 latek zaczyna już odczuwać, że wiek ma znaczenie, i coraz trudniej redukuje się go atrakcyjnością (niezależnie od jej formy).
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
> Gdybyśmy komentowali tylko to, co rozumiemy, to nadal siedzielibyśmy na drzewach.
Gdybyśmy jedynie komentowali - to z pewnością.
Zleźliśmy z drzew, żeby POZNAĆ I ZROZUMIEĆ to, co było niezrozumiałe.
> gdybyś Ty częściej tak robił, to z pewnością pisałoby tu więcej osób
Chyba nieco przeceniasz wagę mej "epistolografii" ;)
A co do wieku - mamy różne perspektywy, i jestem w stanie się założyć, ze za 10-15 lat będziesz miał nieco inne spojrzenie.
Poznać Tę Jedyną można w każdym wieku a i w kwestii założenia rodziny facet nie ma aż tak bardzo zawężonych ram czasowych, jak kobieta.
Dlatego też facetów raczej nie dopada "panika zamykających sie drzwi".
Gdybyśmy jedynie komentowali - to z pewnością.
Zleźliśmy z drzew, żeby POZNAĆ I ZROZUMIEĆ to, co było niezrozumiałe.
> gdybyś Ty częściej tak robił, to z pewnością pisałoby tu więcej osób
Chyba nieco przeceniasz wagę mej "epistolografii" ;)
A co do wieku - mamy różne perspektywy, i jestem w stanie się założyć, ze za 10-15 lat będziesz miał nieco inne spojrzenie.
Poznać Tę Jedyną można w każdym wieku a i w kwestii założenia rodziny facet nie ma aż tak bardzo zawężonych ram czasowych, jak kobieta.
Dlatego też facetów raczej nie dopada "panika zamykających sie drzwi".