Widok
2018-02-03 16:40:28
Wszystko ma znaczenie. Jeśli to, jaki jest Bóg, zależy od tego, co jest poprawne politycznie, to nie mówimy już o Bogu, ale o bożku.
Film był przyjemny i z przesłaniem. Taki na niedzielne przedpołudnie, gdy nie chodzi się do kościoła, bo jest się ateistą.
Taki to paradoks, że film o Bogu zaciemnia wizerunek Boga i oddala człowieka od chrześcijaństwa.
Film jednak, jak i przesłanie, nijak się ma do tematu.
Zwyczajowo mówisz, co Anty myśli, mówi i robi:D
Anty nie dzieli miłości na prawdziwą i nieprawdziwą.
Anty ma podział na miłość jest i miłości nie ma (może być coś innego, np fascynacja, pożądanie, sympatia).
Anty nie dzieli miłości na prawdziwą i nieprawdziwą.
Anty ma podział na miłość jest i miłości nie ma (może być coś innego, np fascynacja, pożądanie, sympatia).
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"