Odpowiadasz na:

Re: Szytki

Moim zdaniem wlewanie kilkudziesięciu mililitrów płynu do środka, w dużej mierze niweczy zalety szytki, tzn. jej lekkość. Czyli wszystko traci sens. Aktualnie jeżdżę mając zapasową, tańszą i szytkę... rozwiń

Moim zdaniem wlewanie kilkudziesięciu mililitrów płynu do środka, w dużej mierze niweczy zalety szytki, tzn. jej lekkość. Czyli wszystko traci sens. Aktualnie jeżdżę mając zapasową, tańszą i szytkę "na dojazd" w kieszeni. Planuję wlewać płyn w szytkę dopiero po złapaniu kapcia. W ten sposób, chociaż przez jakiś czas (do pierwszego kapcia) będę się cieszył pełnią zalet szytki. Trzeba też pamiętać, że wlewając płyn od razu do nowej szytki, zabezpieczamy się tylko na kilka miesięcy. Kupiłem sobie płyn "Stan's NoTubes" i z tego co pamiętam, producent zapewnia jego skuteczność przez siedem miesięcy lub nieco dłużej lub krócej, w zależności od klimatu.

zobacz wątek
13 lat temu
~Witek

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry