KIj w mrowisko - BRAWO!
Reżyser tym obrazem włozył przysłowiowy kij w mrowisko i za to mu osobiście dziękuję. Nie rozumiem oburzenia układnych historyków (np. A. Drzycimski), którzy twierdzą, że film jest fikcją. Obrona...
rozwiń
Reżyser tym obrazem włozył przysłowiowy kij w mrowisko i za to mu osobiście dziękuję. Nie rozumiem oburzenia układnych historyków (np. A. Drzycimski), którzy twierdzą, że film jest fikcją. Obrona jest pokazana w sposób nie taki prawidłowy jak dzieło Różewicza. W trakcie ostrych działąń wojennych są także zachowania irracjonalne tak jak wybuchy agresji między żołnierzami jak i ataki szaleństwa. To prawda nie fikcja, to obraz realistyczny a nie malowany kicza dla dzieci szkolnych (nie uchybiając ambitnej młodzieży). Pan Drzycimski w TVG mówił, że nie było na Westerplatte aktów rozstrzeliwania za dezercję. Mówił, że nigdzie to nie zostaóo odnotowane, ale gdyby był dobrem historykiem pofatygowałby się do szer. Tadeusza Zembrzuskiego z ul. Poznańskiej, Westerplatczyka, który o tym mówił i to potwierdzał.
Dziękuję reżyserowi za film prawdziwy...
zobacz wątek