Widok
magnes
1. składanica amunicji na Westerplatte została utworzona na mocy Traktatu wersalskiego. Jej celem było zapewnienie dostaw amunicji i uzbrojenia w przypadku powtórzenia się wojny z Rosją
( Bolszewikami). Polacy chcieli uniknąć powtórki z blokad dostaw sprzętu przez Niemców realizowanych przez Gdańsk.
2. Jej znaczenie strategiczne spadło do zera z chwilą wybudowania portu w Gdyni. Nie było już po naszej stronie zależności od portu w Gdańsku, tak jak w latach 1919-1920.
3. Jedynym logicznym ruchem na wypadek rozpoczęcia wojny z Niemcami była natychmiastowa ewakujacja załogi drogą morską np. do Helu, Gdyni. Obrona tego miejsca była po prostu czystym bezsensem militarnym.
4. Niestety naród polski musi obrać za symbol bezensowny wysiłek, z powodu braku innych realnych symboli. np. nalot polskich Łosi na Berlin. Całkowicie w zasięgu polskich możliwości - wystarczyło wdrożyć odpowiedni program- moglibyśmy spokojnie w II. połowie lat 30-tych wyprodukować i uzbroić 1000 takich maszyn.
O losie polskij floty, na którą składały się dzieci kosztem wyjazdu do Zakopanego ( kilkuletnie oszczędności SKO całej klasy) i jej dokonaniach (jedna zatopiona niemiecka kanonierka, która wpadła na minę) szerzej tu nie należy wspominać.
5. Sucharski faktycznie zwariował po nalocie 2 września. Prawdopodobnie wysokiej klasy oficer polski dowiedział się wtedy, że a) istnieją samoloty bojowe, b) można ich używać do skomasowanych nalotów
Dostał ataku padaczki i rozstroju nerwowego. Faktyczne dowództwo przejął Dąborowski.
Taka to historia.
proszę o komentarze od osób biegłych w temacie.
( Bolszewikami). Polacy chcieli uniknąć powtórki z blokad dostaw sprzętu przez Niemców realizowanych przez Gdańsk.
2. Jej znaczenie strategiczne spadło do zera z chwilą wybudowania portu w Gdyni. Nie było już po naszej stronie zależności od portu w Gdańsku, tak jak w latach 1919-1920.
3. Jedynym logicznym ruchem na wypadek rozpoczęcia wojny z Niemcami była natychmiastowa ewakujacja załogi drogą morską np. do Helu, Gdyni. Obrona tego miejsca była po prostu czystym bezsensem militarnym.
4. Niestety naród polski musi obrać za symbol bezensowny wysiłek, z powodu braku innych realnych symboli. np. nalot polskich Łosi na Berlin. Całkowicie w zasięgu polskich możliwości - wystarczyło wdrożyć odpowiedni program- moglibyśmy spokojnie w II. połowie lat 30-tych wyprodukować i uzbroić 1000 takich maszyn.
O losie polskij floty, na którą składały się dzieci kosztem wyjazdu do Zakopanego ( kilkuletnie oszczędności SKO całej klasy) i jej dokonaniach (jedna zatopiona niemiecka kanonierka, która wpadła na minę) szerzej tu nie należy wspominać.
5. Sucharski faktycznie zwariował po nalocie 2 września. Prawdopodobnie wysokiej klasy oficer polski dowiedział się wtedy, że a) istnieją samoloty bojowe, b) można ich używać do skomasowanych nalotów
Dostał ataku padaczki i rozstroju nerwowego. Faktyczne dowództwo przejął Dąborowski.
Taka to historia.
proszę o komentarze od osób biegłych w temacie.
mam mieszane uczucia...
przed udaniem sie na seans przeczytalem sporo opinii, wiele za i wiele krytycznych. Sam jestem oficerem WP, interesuje sie kampania wrzesniowa, slowa jednego z forumowiczow, ktory podobno opuszczal sale ze lzami w oczach przekonaly mnie aby jak najszybciej zapoznac sie z tym filmem. Dodam, ze poprzedni film 'Westeplatte' krecony na ruinach pola bitwy, jeszcze przed wybudowaiem pomnika wywarl na mnie ogromne wrazenie. Wiem ze w tej chwili bede porownywal i to zarowno gre aktorow, jak i inne szczegoly;
- po pierwsze dobor obsady: mjr Sucharski, byl oficerem niskiego wzrostu i niklej postury - gra Zebrowskiego na wysokim poziomie ale...
- istnieje tyle gruo rekonstrukcyjnych, tylu fascynatow baaaa cale stowarzyszenia a jedna z odnioslem wrazenie ze placowke Fort obsadzona przez 7 zolnierzy aakuje z 10 Niemcow :) kurcze cos nie tak...
- przeczytalem ze jest to film wysokobudzetowy, wiec wysoko-oplacani specjalisci, powinni zadac sobie trud przanalizowania, jak wygladal atak Junkersow "Stukasow", bo najpierw leca 100 m nad kanalem a pozniej "spadaja" na cel, ostrzal z morza przez okrety to jakas totalna zenada 9ale chyba nie o to chodzilo w tym filmie);
- chyba doroslismy do tego zeby zrzucic juz plaszczyk gloryfikacji i uswiecania postaci historycznych odbierajac im tym samym element czlowieczenstwa (zwatpienie, brak sil, wyczerpanie psychiczne), pod tym wgledem podobaly mi sie sylwetki zolnierzy...sa slabsi i silniejsi;
- slabo uwidoczniona postawa podoficerow...a wiele zrodel donosi, ze to oni na placowkach podtrzymywali morale zolnierzy, wielu z nich bylo weteranami nawet I WŚ;
- jeszcze jeden element dotyczacy szczegolow historycznych - takiej degrengolady w umundurowaniu to nie widzialem, dlaczego wszyscy biegaja w "ala" oficerkach :);
- mimo tego ze grany przez P. Adamczyka lekarz byl w rzeczywistosci roslym mezczyzna, ktory jednym ciosem wytracil kpt. Dabrowskiemu pistolet, gdy ten chcial sie zastrzelic, to zagral on wiarygodnie;
- co do postawy kpt. Dabrowskiego to...czesem gra na wysokim poziomie oficera, ktory jest w nieustannym napieciu i to widac, jest zdeterminowany ale czasem jest tak sztywny ze nie widac zmeczenia i walka i sytuacja konfliktu z przelozonym...w razie niedyspozycji dowodcy mial prawo a nawet obowiazek przejac dowodzenie, mial jednak w kwestii kierowania walka zupelnie inne zdanie;
- zbyt czesto odnosilem wrazenie, ze nic sie nie dzieje...ale to nie byl film o samej walce, tylko o ludziach;
- zastanawiam sie co by zrobil przed wojna chorazy, ktoremu plutonowy odmowil wykonania rozkazu i tak sie stawial jak w filmie...wie to kazdy kto nosi przy sobie pistolet (ktory oficerowi wcale nie sluzy do walki na malych dystansach :) );
- fajne przebitki, w ktorych rozpoznac mozna archiwalne zdjecia np z marszu do niewoli, czy podpisania aktu kapitulacji na koncu filmu i wzrok dowodcy....
Ide na obiad
- po pierwsze dobor obsady: mjr Sucharski, byl oficerem niskiego wzrostu i niklej postury - gra Zebrowskiego na wysokim poziomie ale...
- istnieje tyle gruo rekonstrukcyjnych, tylu fascynatow baaaa cale stowarzyszenia a jedna z odnioslem wrazenie ze placowke Fort obsadzona przez 7 zolnierzy aakuje z 10 Niemcow :) kurcze cos nie tak...
- przeczytalem ze jest to film wysokobudzetowy, wiec wysoko-oplacani specjalisci, powinni zadac sobie trud przanalizowania, jak wygladal atak Junkersow "Stukasow", bo najpierw leca 100 m nad kanalem a pozniej "spadaja" na cel, ostrzal z morza przez okrety to jakas totalna zenada 9ale chyba nie o to chodzilo w tym filmie);
- chyba doroslismy do tego zeby zrzucic juz plaszczyk gloryfikacji i uswiecania postaci historycznych odbierajac im tym samym element czlowieczenstwa (zwatpienie, brak sil, wyczerpanie psychiczne), pod tym wgledem podobaly mi sie sylwetki zolnierzy...sa slabsi i silniejsi;
- slabo uwidoczniona postawa podoficerow...a wiele zrodel donosi, ze to oni na placowkach podtrzymywali morale zolnierzy, wielu z nich bylo weteranami nawet I WŚ;
- jeszcze jeden element dotyczacy szczegolow historycznych - takiej degrengolady w umundurowaniu to nie widzialem, dlaczego wszyscy biegaja w "ala" oficerkach :);
- mimo tego ze grany przez P. Adamczyka lekarz byl w rzeczywistosci roslym mezczyzna, ktory jednym ciosem wytracil kpt. Dabrowskiemu pistolet, gdy ten chcial sie zastrzelic, to zagral on wiarygodnie;
- co do postawy kpt. Dabrowskiego to...czesem gra na wysokim poziomie oficera, ktory jest w nieustannym napieciu i to widac, jest zdeterminowany ale czasem jest tak sztywny ze nie widac zmeczenia i walka i sytuacja konfliktu z przelozonym...w razie niedyspozycji dowodcy mial prawo a nawet obowiazek przejac dowodzenie, mial jednak w kwestii kierowania walka zupelnie inne zdanie;
- zbyt czesto odnosilem wrazenie, ze nic sie nie dzieje...ale to nie byl film o samej walce, tylko o ludziach;
- zastanawiam sie co by zrobil przed wojna chorazy, ktoremu plutonowy odmowil wykonania rozkazu i tak sie stawial jak w filmie...wie to kazdy kto nosi przy sobie pistolet (ktory oficerowi wcale nie sluzy do walki na malych dystansach :) );
- fajne przebitki, w ktorych rozpoznac mozna archiwalne zdjecia np z marszu do niewoli, czy podpisania aktu kapitulacji na koncu filmu i wzrok dowodcy....
Ide na obiad
Panie Krzysztofie, nie rozumiem dlaczego odebrał Pan rolę majora jako idiotyczną, wszak On miał rację, jak pokazał czas. Pisze Pan, że śledzi od dawna historię WST, a nie czytał Pan wspaniałego zdania ostatniego Westerplatczyka - mjr (w st.sp) Skowrona, który tak pięknie i prawdziwie powiedzial: "Dziękuję Bogu, że dał nam dwóch dowodzących tą obroną - jednego, dzięki któremy staliśmy się bohaterami i drugiego dzięki któremu przeżyliśmy..."
gość
filmu nie ogladałem ale!
Może i fabuła jest ciekawa, może jest on dyskusyjny, nowe fakty historyczne potwierdzają tezę tego filmu. W filmie jest tylko jedno ale .... czy w Polsce nie ma naprawdę innych aktorów - jak można oglądać Adamczyka jako Papierza, Karola, itp a teraz obrońca westerplatte do tego Szyc, Wesołowski a gdzie pies byłoby jak w czterech pancernych. Żebrowski przyznaję nie zeszmacił się w każdym byle jakim filmie typu KAC WAWA. To naprawdę żałosne dodajcie jeszcze jako obrońcę Majewskiego i komplet gotowy. Nie dziekuję za takie filmy
Może i fabuła jest ciekawa, może jest on dyskusyjny, nowe fakty historyczne potwierdzają tezę tego filmu. W filmie jest tylko jedno ale .... czy w Polsce nie ma naprawdę innych aktorów - jak można oglądać Adamczyka jako Papierza, Karola, itp a teraz obrońca westerplatte do tego Szyc, Wesołowski a gdzie pies byłoby jak w czterech pancernych. Żebrowski przyznaję nie zeszmacił się w każdym byle jakim filmie typu KAC WAWA. To naprawdę żałosne dodajcie jeszcze jako obrońcę Majewskiego i komplet gotowy. Nie dziekuję za takie filmy
Jeszcze poczekam.
Może kiedyś oglądnę, nie teraz. Za dużo o szumu.
Wychowałem się po drugiej stronie kanału, prawie codziennie widziałem to miejsce. Magiczne miejsce jak dla mnie. Ciągle odkrywam je na nowo ile razy jestem, a znam je bardzo dobrze. Ciągnie mnie tam.
Największą tajemnicą jest jak Oni tam wytrzymali te siedem dni, na tym małym skrawku ziemi. Polskiej ziemi. Prawdziwi bohaterowie.
Nic nie odda klimatu tego miejca. Trzeba tam być, poczuć to miejce, usłyszeć szum morza. Oddać hołd.
Wychowałem się po drugiej stronie kanału, prawie codziennie widziałem to miejsce. Magiczne miejsce jak dla mnie. Ciągle odkrywam je na nowo ile razy jestem, a znam je bardzo dobrze. Ciągnie mnie tam.
Największą tajemnicą jest jak Oni tam wytrzymali te siedem dni, na tym małym skrawku ziemi. Polskiej ziemi. Prawdziwi bohaterowie.
Nic nie odda klimatu tego miejca. Trzeba tam być, poczuć to miejce, usłyszeć szum morza. Oddać hołd.
KIj w mrowisko - BRAWO!
Reżyser tym obrazem włozył przysłowiowy kij w mrowisko i za to mu osobiście dziękuję. Nie rozumiem oburzenia układnych historyków (np. A. Drzycimski), którzy twierdzą, że film jest fikcją. Obrona jest pokazana w sposób nie taki prawidłowy jak dzieło Różewicza. W trakcie ostrych działąń wojennych są także zachowania irracjonalne tak jak wybuchy agresji między żołnierzami jak i ataki szaleństwa. To prawda nie fikcja, to obraz realistyczny a nie malowany kicza dla dzieci szkolnych (nie uchybiając ambitnej młodzieży). Pan Drzycimski w TVG mówił, że nie było na Westerplatte aktów rozstrzeliwania za dezercję. Mówił, że nigdzie to nie zostaóo odnotowane, ale gdyby był dobrem historykiem pofatygowałby się do szer. Tadeusza Zembrzuskiego z ul. Poznańskiej, Westerplatczyka, który o tym mówił i to potwierdzał.
Dziękuję reżyserowi za film prawdziwy...
Dziękuję reżyserowi za film prawdziwy...
Tajemnica W-tte szok czy prawda
Zważywszy , że moja wiedza o Westerplatte jest oparta na na 5 książkach różnych autorów i filmie Stanisława Różewicza to muszę przyznać, że zobaczyłem w filmie sceny których w książkach autorzy (historycy) nie opisują. Reżyser powinien zaznaczyć w filmie czy jest on oparty na faktach, jak również to co jest wytworem jego wyobraźni. Ogólnie... film jest chaotyczny, brak zbliżenia w których moglibyśmy bliżej poznać postacie. A większość scen jest skrócona przekłamana historycznie. No i ten budynek Urzędu Morskiego :-). Film jednak trzeba obejrzeć ...chociażby po to aby wiedzieć co się zdarzyło na Westerplatte ... tak się pielęgnuje tradycje zwłaszcza u ludzi młodych, którzy jak wiemy nie czytaja za dużo ksiązek w dzisiejszych czasach
TW
Byłem na filmie mam pewne zastrzeżenia co do cichego podejścia niemców pod wartownie jest to nie realne natomiast pewne jest ze mjr Sucharski doznał załamania psychicznego ale jak to naprawdę wyglądało nikt nie wie no i atak niemców na plaży pokazano tam 0 taktyki a przecież wiadomo że niemcy byli bardzo dobrze wyszkoleni w rzemiośle wojennym tak ogólnie jednak wolę film westerplatte stanisława rózewicza
Z pewnością nie były to najgorzej wydane przez Pana pieniądze. Wyraził Pan swoją opinię i zachęcił innych do zgłębienia tematu obrony Westerplatte - np. poprzez sięgnięcie do książki Pana Podchorskiego. I już z tego powodu warto było wydać pieniądze na bilet do kina.
Jako ludzie różnie oceniamy te same wydarzenia - dotyczy to także tego filmu i jego konsekwencji.
Wg mnie Legenda obrony Składnicy nie ucierpiała w tym filmie. Nie odbiera on Obrońcom Westerplatte prawdy o wspaniałej, heroicznej walce z przeważającymi siłami niemieckimi. Obok scen kontrowersyjnych, ukazujących ludzką słabość, są też sceny kontrowersji nie budzące - pokazujące wspaniałe i odważne zachowanie człowieka w sytuacji ekstremalnej jaką jest wojna, walka i strach. I chyba o ukazanie tego zderzenia człowieka (i szerzej - grupy ludzi) z sytuacją absolutnie wyjątkową chodziło autorom filmu. Pewnie mogło im to wyjść lepiej - ale najgorzej nie wyszło. I jakoś tak podskórnie czuję, że w tym odczuciu nie jestem osamotniony.
Jako ludzie różnie oceniamy te same wydarzenia - dotyczy to także tego filmu i jego konsekwencji.
Wg mnie Legenda obrony Składnicy nie ucierpiała w tym filmie. Nie odbiera on Obrońcom Westerplatte prawdy o wspaniałej, heroicznej walce z przeważającymi siłami niemieckimi. Obok scen kontrowersyjnych, ukazujących ludzką słabość, są też sceny kontrowersji nie budzące - pokazujące wspaniałe i odważne zachowanie człowieka w sytuacji ekstremalnej jaką jest wojna, walka i strach. I chyba o ukazanie tego zderzenia człowieka (i szerzej - grupy ludzi) z sytuacją absolutnie wyjątkową chodziło autorom filmu. Pewnie mogło im to wyjść lepiej - ale najgorzej nie wyszło. I jakoś tak podskórnie czuję, że w tym odczuciu nie jestem osamotniony.
Tajemnica Westerplatte
Witam, od zawsze interesuje się historią WST,z ciekawości wybrałem się na film Tajemnice WST. I stwierdzam jednoznacznie że, były to moje najgorzej wydane pieniądze w życiu. Czytałem opinie na temat filmu że jest kontrowersyjny - ale zrobienia wariata z Majora Sucharskiego było dla już przesadą. Także scena bijatyki w wartowni podczas której żołnierze nie zauważyli skradających się Niemców jest dla mnie strasznie nie realna. Niektóre fragmenty np. rozstrzelanie 4 Polaków były ciekawe, i to wydarzenie zasługiwały by na miano tajemnicy. Obawiam się że wydźwięk filmu będzie taki, iż w świadomości Polaków WST przestanie być symbolem Honoru, Żołnierza Polskiego a stanie się symbolem wszystkich naszych najgorszych cech narodowych.
W regulaminie walki piechoty wydanej dla żołnierzy w 1937 roku jest fragment mówiący że kto poddaje rejon umocniony ten automatycznie podlega każe śmierci. Westerplatte było rejonem umocnionym, co może tłumaczyć, moim zdaniem przedstawiony upór i determinacje Dąbrowskigo.
Poza tym polecam wszystkim lekturę książki Pana Podchorskiego Westerplatte 1939. Prawdziwa historia - gdzie przedstawione wydarzenia (wydaje mi się że autor filmu zaczerpną niektóre tajemnice z ww książki) poparte są relacjami żołnierzy z podaniem bibliografii itp. Książka jak ukazała się została potraktowana jako bardzo kontrowersyjna, było o nią dużo krzyku w środowisku historycznym. A jak taki film mógł powstać z udziałem Państwowych pieniędzy nie mogę zrozumieć.
Filmu nie polecam, szczególnie do oglądania go dzieciom gdyż mało mały symboli narodowych z których możemy być dumni i przekazywać je następnym pokoleniom. A film ten pogrąży Legendę dla następnych pokoleń.
W regulaminie walki piechoty wydanej dla żołnierzy w 1937 roku jest fragment mówiący że kto poddaje rejon umocniony ten automatycznie podlega każe śmierci. Westerplatte było rejonem umocnionym, co może tłumaczyć, moim zdaniem przedstawiony upór i determinacje Dąbrowskigo.
Poza tym polecam wszystkim lekturę książki Pana Podchorskiego Westerplatte 1939. Prawdziwa historia - gdzie przedstawione wydarzenia (wydaje mi się że autor filmu zaczerpną niektóre tajemnice z ww książki) poparte są relacjami żołnierzy z podaniem bibliografii itp. Książka jak ukazała się została potraktowana jako bardzo kontrowersyjna, było o nią dużo krzyku w środowisku historycznym. A jak taki film mógł powstać z udziałem Państwowych pieniędzy nie mogę zrozumieć.
Filmu nie polecam, szczególnie do oglądania go dzieciom gdyż mało mały symboli narodowych z których możemy być dumni i przekazywać je następnym pokoleniom. A film ten pogrąży Legendę dla następnych pokoleń.
Warto obejrzeć...
...a chcąc wyrobić sobie zdanie - oczywiście trzeba.
Wg mnie: film niezły. Pokazuje walkę na Westerplatte od strony ludzkiej (mało szczęśliwe słowo ale innego w chwili pisania opinii nie znajduję) i to dość udanie. Film przestawia też nieznane epizody, które być może wywołają dyskusję na temat ich prawdziwość i przyczynią się do lepszego poznania historii obrony Westerplatte. Te właśnie epizody były chyba powodem pojawienia się tytułowej Tajemnicy.
Mimo wrażenia niespójności (niedopracowania?) i części niespecjalnych efektów specjalnych - zachęcam do obejrzenia filmu - bo warto.
Wg mnie: film niezły. Pokazuje walkę na Westerplatte od strony ludzkiej (mało szczęśliwe słowo ale innego w chwili pisania opinii nie znajduję) i to dość udanie. Film przestawia też nieznane epizody, które być może wywołają dyskusję na temat ich prawdziwość i przyczynią się do lepszego poznania historii obrony Westerplatte. Te właśnie epizody były chyba powodem pojawienia się tytułowej Tajemnicy.
Mimo wrażenia niespójności (niedopracowania?) i części niespecjalnych efektów specjalnych - zachęcam do obejrzenia filmu - bo warto.
Polecam ten film
Szkoda, ze ten film miał taką negatywną aurę. Jestem pozytywnie zaskoczona. Gra aktorska. ok. Odtwórca Dąbrowskiego - najlepsza rola. Ale myślę, że trzeba mieć pojęcie o histori i mieć świadomość czym jest wojna, aby cokolowiek zrozumieć. Film pokazuje ludzi w ekstremalnej sytuacji, jaką jest wojna i w jakiej się znaleźli sytuacji. Film mnie pod koniec wzruszył. Wbrew wcześniejszym krytycznym opiniom, nie odbiera szacunku i bohaterstwa "Westerplattczykom". Polecam. Warto.