Widok
A może ...jestem świadkiem? Nie wpadliście na to...
I możliwy rozwój sytuacji będzie taki:
http://youtu.be/oy2HQE7p034
I możliwy rozwój sytuacji będzie taki:
http://youtu.be/oy2HQE7p034
Zegarynka Tak samo pomyślałam :))) Jak w Hollywood :)) "Jeżeli ktoś zna powód dla którego to małżeństwo nie może być zawarte niech ogłosi to teraz albo zmilknie na wieki". I ja tego nie zobaczę..................................................................................................................................................żal........
Niee... :)
Teraz NAPRAWDĘ jest gorąco...
Do "godziny 0" - można praktycznie odliczać godziny... Nie widzieliśmy się już długo... :(
Ale korespondencja mailowa kwitnie.
Moje uczucie - ani na milimetr nie osłabło.
M. - pisze mi, że Jej ciężko... :/
Rozumiem Ją doskonale. To było do przewidzenia.
Pisze mi również: "Kochaj mnie..."
TO WŁAŚNIE ROBIĘ.
Ostatnie przygotowania w toku. Z mojej strony - również.
"Prezent" na ślub - jest dopinany na "ostatni guzik"...
Opiszę to. Ale dopiero PO.
To jest na tyle charakterystyczne... że mogłoby się wydać.
A do tego - nie dopuszczę.
Dla mnie to również nie jest łatwy czas. Ale - nie zrezygnuję.
WARTO. Od początku wiem, że warto.
Zacząłem wierzyć w to, że ...MIŁOŚĆ istnieje. Prawdziwa.
Życzę każdemu takiej. Szczerze.
Nawet tym wszystkim złośliwcom, tępiącym mnie tutaj... :)
Teraz NAPRAWDĘ jest gorąco...
Do "godziny 0" - można praktycznie odliczać godziny... Nie widzieliśmy się już długo... :(
Ale korespondencja mailowa kwitnie.
Moje uczucie - ani na milimetr nie osłabło.
M. - pisze mi, że Jej ciężko... :/
Rozumiem Ją doskonale. To było do przewidzenia.
Pisze mi również: "Kochaj mnie..."
TO WŁAŚNIE ROBIĘ.
Ostatnie przygotowania w toku. Z mojej strony - również.
"Prezent" na ślub - jest dopinany na "ostatni guzik"...
Opiszę to. Ale dopiero PO.
To jest na tyle charakterystyczne... że mogłoby się wydać.
A do tego - nie dopuszczę.
Dla mnie to również nie jest łatwy czas. Ale - nie zrezygnuję.
WARTO. Od początku wiem, że warto.
Zacząłem wierzyć w to, że ...MIŁOŚĆ istnieje. Prawdziwa.
Życzę każdemu takiej. Szczerze.
Nawet tym wszystkim złośliwcom, tępiącym mnie tutaj... :)
Tak poważnie... Nie będę na siłę wzbudzał sensacji, czy niezdrowych emocji... Po co?
Sytuacja "uczuciowa" się nie zmieniła... "Zegar przedweselny" tyka...
Eeehh...
Mój "prezent" - też w przygotowaniu... Jestem pewien - że będzie nietypowy. Ale to - opiszę ze względów bezpieczeństwa - dopiero PO realizacji...
Widujemy się bardzo rzadko. :(
To nie jest miłe... Ale wymiana maili... bardzo "gorączkowa"...
Stąd wrażenie "pierdół" w wątku... :(
Wszystko już zostało powiedziane... przemyślane... i czeka tylko na nasze działanie. M... i moje. Spokojnie. Wszystko w swoim czasie.
P.S. ..a to - KIM jestem/byłem... - ma tak naprawdę "zerowe" znaczenie. ;-)
Mogę być nawet ...Matką Teresą. Albo - Bierutem. Obojętnie.
To ...tylko "wątek poboczny". Czasem może - zabawny, czasami - denerwujący.
Najważniejsze jest to, że ...wszystko zostało przewidziane... musi się wydarzyć... i nie będzie niespodzianek. :/
Bo "cel" jest jasny. I - niezmienny.
Sytuacja "uczuciowa" się nie zmieniła... "Zegar przedweselny" tyka...
Eeehh...
Mój "prezent" - też w przygotowaniu... Jestem pewien - że będzie nietypowy. Ale to - opiszę ze względów bezpieczeństwa - dopiero PO realizacji...
Widujemy się bardzo rzadko. :(
To nie jest miłe... Ale wymiana maili... bardzo "gorączkowa"...
Stąd wrażenie "pierdół" w wątku... :(
Wszystko już zostało powiedziane... przemyślane... i czeka tylko na nasze działanie. M... i moje. Spokojnie. Wszystko w swoim czasie.
P.S. ..a to - KIM jestem/byłem... - ma tak naprawdę "zerowe" znaczenie. ;-)
Mogę być nawet ...Matką Teresą. Albo - Bierutem. Obojętnie.
To ...tylko "wątek poboczny". Czasem może - zabawny, czasami - denerwujący.
Najważniejsze jest to, że ...wszystko zostało przewidziane... musi się wydarzyć... i nie będzie niespodzianek. :/
Bo "cel" jest jasny. I - niezmienny.