Widok
Tak poważnie... Nie będę na siłę wzbudzał sensacji, czy niezdrowych emocji... Po co?
Sytuacja "uczuciowa" się nie zmieniła... "Zegar przedweselny" tyka...
Eeehh...
Mój "prezent" - też w przygotowaniu... Jestem pewien - że będzie nietypowy. Ale to - opiszę ze względów bezpieczeństwa - dopiero PO realizacji...
Widujemy się bardzo rzadko. :(
To nie jest miłe... Ale wymiana maili... bardzo "gorączkowa"...
Stąd wrażenie "pierdół" w wątku... :(
Wszystko już zostało powiedziane... przemyślane... i czeka tylko na nasze działanie. M... i moje. Spokojnie. Wszystko w swoim czasie.
P.S. ..a to - KIM jestem/byłem... - ma tak naprawdę "zerowe" znaczenie. ;-)
Mogę być nawet ...Matką Teresą. Albo - Bierutem. Obojętnie.
To ...tylko "wątek poboczny". Czasem może - zabawny, czasami - denerwujący.
Najważniejsze jest to, że ...wszystko zostało przewidziane... musi się wydarzyć... i nie będzie niespodzianek. :/
Bo "cel" jest jasny. I - niezmienny.
Sytuacja "uczuciowa" się nie zmieniła... "Zegar przedweselny" tyka...
Eeehh...
Mój "prezent" - też w przygotowaniu... Jestem pewien - że będzie nietypowy. Ale to - opiszę ze względów bezpieczeństwa - dopiero PO realizacji...
Widujemy się bardzo rzadko. :(
To nie jest miłe... Ale wymiana maili... bardzo "gorączkowa"...
Stąd wrażenie "pierdół" w wątku... :(
Wszystko już zostało powiedziane... przemyślane... i czeka tylko na nasze działanie. M... i moje. Spokojnie. Wszystko w swoim czasie.
P.S. ..a to - KIM jestem/byłem... - ma tak naprawdę "zerowe" znaczenie. ;-)
Mogę być nawet ...Matką Teresą. Albo - Bierutem. Obojętnie.
To ...tylko "wątek poboczny". Czasem może - zabawny, czasami - denerwujący.
Najważniejsze jest to, że ...wszystko zostało przewidziane... musi się wydarzyć... i nie będzie niespodzianek. :/
Bo "cel" jest jasny. I - niezmienny.