Widok

Teraz ZOSTANĘ UMORALNIONY... Wiem.

Ale również sądziłem, że TAKA sytuacja mnie nigdy nie spotka...
Rozwalam DWA związki.
Mój - długoletni... Mam żonę, i córkę.
Jej - za kilka miesięcy wychodzi za mąż. Ale od kilku lat są ze sobą.
Dramat.
Tak - nie miało być.
Długo trwający kryzys w związku... Zacząłem szukać.
Wrażeń, romansu, ...seksu.
Spotkałem Ją.
Próbowała... niepewnie... także szukać podobnych emocji.
Mieliśmy się NIE ZAKOCHIWAĆ. Czysta fizyczność, może sympatia.
Taki był "układ".

Jednak... Zupełnie się pokręciło. Ja Ją POKOCHAŁEM.
Ona... Jest rozdarta.
Długo by opowiadać...
NIE CHCĘ INNEJ Kobiety, niż Ona.
Jest ...ucieleśnieniem moich Marzeń.
KOCHAM JĄ...
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 24
@Zakochany:

Genialnie to uknułeś!
Zgadzam się pod warunkiem, że w ostatniej scenie będziemy hasać szczęśliwie po łączce...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dobrze Zakochany, za Twoja rada...

M. przychodzi do Halewicza na wizyte, ale jak go tylko widzi wybucha placzem. Halewicz zachowuje dystans i jest chlodny, ale ona postanawia wyznac mu uczucie. Hal sie wzbrania, zaslania sie zona i zaklina na dziecko, nie chce burzyc swojego ulozonego zycia, ale M. nie ustepuje i proponuje wyjazd na weekend na ... Mazury do Golebiowskiego.:) M. jest potwornie oslabiona psychicznie i Halewicz obawia sie, ze jego odmowa moze zakonczyc sie tragicznie.
...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może... 500 tny POST JEST MÓJ!

Pierwszy, i 500 tny.
Uuuh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Halewicz jako ginekolog figuruje tu tylko jako bohater literacki. Choc trzeba przyznac ze ta wizja jest kuszaca ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pannakotta... Hmm.... Nie, żebym był wścibski... ale Twoje "związki z Halem", ...coraz bardziej mnie intrygują. :)

Masz z Nim jakieś doświadczenia, rozumiem..? :-P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkie wielbicielki Hala moga tez byc jego pacjentkami. Wszak jest ginekologiem! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To może.... to "cos". ..? ;-D

Proponuję Ci rolę ...księdza, który w czasie spowiedzi Halewicza, poczuł nieodpartą pokusę wyznania Mu swoich uczuć.
Ale ponieważ "Hal" - okazało się - ma liczne grono Wielbicielek, ...ksiądz knuje intrygę. :]
I zszedł na "ciemną stronę Mocy"...

Pasuje Ci ta rola?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A przepraszam gdzie w tym wszystkim moja rola? Chociaz jakiś malutki epizodzik...

Moge być drzewem pod ktorym wszyscy się caluja... albo cos.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mhm.
Dopóki on zachowuje "profesjonalny dystans" - za wcześnie na kategoryczne deklaracje.
Konieczna jest poważna rozmowa.

Powinni się spotkać. NIE - na gruncie zawodowym. Wyjechać za miasto, na dzień- dwa. Przedstawić swoje oczekiwania, nadzieje.
Ograniczenia. I konsekwencje swoich kroków.
Jeśli będą zbieżne...

ROZMOWA jest podstawą. Czasami nawet - chłodna, "odarta" z emocji...
Rozmowa. Wtedy - wszystko się może zdarzyć.
"Nigdy nie mów - nigdy"...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zakochany :)
Ona (M) lat okolo 30, maz i dziecko. Mala stabilizacja.
On (Hal) lat 45-50, zona i dziecko. Dojrzaly i pociagajacy, jej lekarz.
Halewicz ustala jej wizyty co tydzien, ona jako jego pacjentka absolutnie sie podporzadkowuje, wiele mu zawdziecza, zaczyna sie pojawiac uczucie. Z jej strony silne, a z jego? On zachowuje profesjonalny dystans, ale pojawiaja sie znaki, ze moze byc cos wiecej.
Co powinna zrobic M?
Czy powinna poddac sie uczuciu do Hala kosztem wlasnej rodziny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pannakotta. :)
Sprecyzuj pytanie, a wtedy Ci odpowiem.

Bo się troszkę nie ogarniam... :{
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesteście niesamowici!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zakochany, to ja Ci tu doradzam i sledze watek od miesiecy, a Ty sie w jednej kwestii nie wypowiesz? :)
Poza tym nie bylo aktualizacji co sie ostatnio dzieje, wiec nalezy dodac jakies watki poboczne. :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pannakotta... :)
"Rozmydlasz" mi wątek... :(

Może jeszcze - "Trzech Muszkieterów" tu dołożysz? Albo - z grubej rury: "Czterech Pancernych"..? I psa - oczywiście. ;-D

Jakie kandydatury?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No w rzeczywistosci ta osoba jest uwodzicielska, obsadzilam Ciebie na potrzeby chwili. To jest osoba z nieodpartym urokiem i M. sobie zupelnie z tym nie radzi. Jakbys skomentowal te sytuacje, co bys doradzil M.?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja uwodzicielski??? o_O
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam case z zycia wziety, prosze o ocene sytuacji Halewicza i Zakochanego. UWAGA oparte na faktach, a dla zachowania konwencji obsadzam glownych bohaterow watku...

M. wychodzi za maz za swojego kandydata wyjsciowego, zrywa zaraz po sllubie z Zakochanym.Skupia sie po slubie na pracy, robi kariere, ale kolo trzydziestki dojrzewa do macierzynstwa i postanawia zajsc w ciaze. W ciazy okazuje sie, ze jest powaznie chora i choc ginekologow nienawidzi juz z defnicji, musi ktoremus zaufac i poddac sie intensywnemu leczeniu. Dzieki nieustannym wizytom u lekarza szczesliwie rodzi zdrowe dziecko, choroba jednak trwa i musi byc nadal pod stala opieka lekarza. Lekarz, wiek ok 45 -50, bardzo blyskotliwy, elkowentny i czarujacy zaczyna prowadzic z nia gre -flirt. W roli lekarza wystepuje rzecz jasna szarmancki i uwodzicielski Hal. M. nie moze oprzec sie jego urokowi, odsuwa sie od meza i coraz czesciej spotyka sie z Halewiczem w jego gabinecie. On zapewnie jej wsparcie psychiczne i opieke, zapewnia ze ja rozumie, traktuje ja jednak czysto profesjonalnie i poza kilkoma komentarzami i spojrzeniami reszta pozostaje niedopowiedziana...
...
...
M. calkiem traci glowe dla Hala.
Jaki bedzie ciag dalszy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Wills - co do milosci (do Halewicza) to tu nie decyduje kolejnosc zgloszen. Prawda Zakochany?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz, o co mi chodzi Pablito^^
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
8-D
Teraz z kolei - ja nie wiem - o co Ci chodzi..?
Więc ..chyba remis. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry