Widok

Teraz ZOSTANĘ UMORALNIONY... Wiem.

Ale również sądziłem, że TAKA sytuacja mnie nigdy nie spotka...
Rozwalam DWA związki.
Mój - długoletni... Mam żonę, i córkę.
Jej - za kilka miesięcy wychodzi za mąż. Ale od kilku lat są ze sobą.
Dramat.
Tak - nie miało być.
Długo trwający kryzys w związku... Zacząłem szukać.
Wrażeń, romansu, ...seksu.
Spotkałem Ją.
Próbowała... niepewnie... także szukać podobnych emocji.
Mieliśmy się NIE ZAKOCHIWAĆ. Czysta fizyczność, może sympatia.
Taki był "układ".

Jednak... Zupełnie się pokręciło. Ja Ją POKOCHAŁEM.
Ona... Jest rozdarta.
Długo by opowiadać...
NIE CHCĘ INNEJ Kobiety, niż Ona.
Jest ...ucieleśnieniem moich Marzeń.
KOCHAM JĄ...
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 24
fikcja, nie fikcja (???) d o m a g a m sie zakonczenia.

1) Zakochany uczciwie mowi M, ze stan wiecznego zakochania najbardziej mu odpowiada i nie chce rezygnowac z ich ukladu. Nadal zmusza sie do "pukania" zony i wszyscy zyja dlugo i szczesliwie.
2) M uczciwie mowi Zakochanemu, ze szalenstwo szalenstwem ale za maz wychodzi za faceta, ktory potrafi podejmowac decyzje nie tylko za siebie. W wolnych chwilach chetnie "puknie" Zakochanego.
3) Zakochany uczciwie mowi zonie, ze juz dluzej nie moze jej "pukac" poniewaz M jest jego jedyna miloscia. W dniu slubu burzliwie przerywa ceremonie i jest jak w filmie.
4) Zona Zakochanego uczciwie mowi mu, ze od dawna wie o wszystkim ale ze wzgledu na corke dotad czekala. Godzi sie na rozwod, alimenty i szybkie rozstanie. Odchodzi do seksi Misia, ktorego "puka" od dluzszego czasu.
5) Wszyscy "pukaja" sie jak wczesniej (z wlasnej lub przymuszonej woli) i zyja dlugo i szczesliwie.

Jest jeszcze Narzeczony M. Ciekawe czy do slubu uda mu sie zakonczyc romans z przecietnej urody ale za to dobrze "pukajaca" starsza od niego B.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiecie że zakochany nie ma jaj... on w ogóle sam nie istniej.. jest PAblitem albo córką miejscowego księdza... ale tego nikt jeszcze nie wie bo to będzie w odcinku 987745... a dokładnie zaraz po modzie na sukces! Zakochany i M to fikcja ale to juz wiemy, tylko kurde kim jest mąż Pablita?? i gdzie on się obecnie ukrywa??? fascynujące... "M" ktoś puka ciągle (ma p********) pewnie zaraz będzie ciężarna, ale czyje to będzie nasienie? będzie rebus dla wszystkich... żona Zakochanego zaciąży... ciekawe co na to nasz zakochany który gra główną rolę w tym filmie... ? to wszystko w następnmym odcinku... zaraz po krótkiej przerwie!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zabolało? Odciąłeś się, aż mi w pięty poszło ;-)
Nazywam rzeczy po imieniu. To Twoja rzeczywistość. Nie podoba Ci się? Zmień ją.
Nie przymusza mnie trzech panów. Kawę piję i śledzę te wpisy z własnej i nie przymuszonej woli. Ja ją mam a Ty?

p.s: w jednym trafiłeś - pisze scenariusze :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
image
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem. Że takie scenariusze - są możliwe... :/
Niestety - wiem.

Chociaż ten pierwszy - jest ..."jakby zbieżny z moimi oczekiwaniami"...
Tylko to wszystko jest wielką niewiadomą... :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja mam tylko taka cicha nadzieje,ze w tej telenoweli bedzie niespodziewany zwrot akcji:
Zakochany bedzie sobie marzył, marzył, planował, M wezmie ślub i tak to potrwa 2 lata zanim zdecyduje sie na rozwód.
A w tym czasie żona Zakochanego pozna kogoś fajnego i w końcu go zostawi.
Liczę,że tak się stanie.

Jest jeszcze drugi scenariusz: M wezmie slub, jej mąż machnie jej dziecko i bedą żyli razem długo i szczesliwie a Zakochany pojdzie w niepamięć..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiedz...czy...ty...jesteś...córką...Pablita?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Droga... "JA" - NIE-idiotko. (W przeciwieństwie do mnie).
Rzeczywiście Twa "obrazowość" powala.
Może ...zrobisz karierę jako scenarzystka? (taki pomysł)

Czytając moje "wypociny" (zwierzenia?) - robisz to "z własnej, i nie przymuszonej woli". I na własną odpowiedzialność.

Ja mam swoje powody, aby tu ...pisać.
Jakie Ty - masz powody, aby to czytać?
Też ..zostałaś zmuszona przez trzech rosłych panów?
Czy... lubisz taką perwersyjną lekturę?
Hm?

Sama sobie odpowiedz, ale ...nie oceniaj ludzi jako "idiotów".
Mnie to nie zaboli. Ale świadczy o Twoim poziomie...
Moja Córka mówi: "kto się przezywa, sam się tak nazywa"...
Wyciągnij wnioski, jeśli potrafisz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
"Byłem zmuszony puknąć żonę". Rozumiem, że żona wynajęła ze trzech rosłych panow, dwóch cię trzymało, trzeci pomagał w usztywnieniu narządu a żona stała wypięta i w ten oto "wymuszony" sposób puknąłeś żonę.
Sorrrry za obrazowość ale jak ja nic już do męża nie czułam i "łajdaczyłam się" na boku to nikt by mnie kijem do niego nie zagnał. Ot co!!!
Nie wciskaj nam kitu stary, troche szacunku dla wchodzących tu ludzi - nie jesteśmy IDIOTAMI!!! W przeciwieństwie do Ciebie
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę że wątek odżył na całego.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj mój ty figlarzu, aż ekran oplułam z nadmiaru uciechy :) No no no moc atrakcji dzisiaj :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze. Kto chce - niech wierzy. Nie zmuszam.
Jednak... TO PRAWDA.
Czy to, że to wszystko nie jest "normalne"... "typowe" - to znaczy - że niemożliwe? :]
Możliwe. Mi się zdarzyło. Choć... gdyby ktoś, kiedyś opowiedział mi taką historię... uśmiałbym się. Więc - nie dziwię się Wam.
TO NIE JEST ŁATWE I SYMPATYCZNE. Czasami myślę - że to dramat... :/ Ale niestety... realny.
Czy mogę powiedzieć - że "nie życzę tego nikomu?" Raczej nie. Bo UCZUCIE które poznałem z M... przewyższa WSZYSTKIE INNE.
Tylko... boli. :/
Cóż.

Jak to mówił bohater pewnego filmu... "życie jest jak pudełko czekoladek"...

Jeszcze coś. Z "branżą rozwodową" - mam akurat dość sporo do czynienia... więc "opinie czykity"... są oparte na wątłych podstawach.
To NIE TAK - z możliwością otrzymania rozwodu... Nie tak.
Poducz się, CZYKITA... może doznasz olśnienia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Facet ściemą leci na kilometr :] wierzę, że takie historie się zdarzają, ba, znam lepsze ale nikt tego nie wywleka a ty się tym jarasz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pojechałeś Kolego/Koleżanko Ha Ha Ha Toż to już kupy się nie trzyma, piszesz że rozwód a "pukasz" żonę - przecież wiesz że aby dostać rozwód musi ustać współżycie tudzież pukanie. Kup sobie metr gumy i strzel w główkę może wtedy coś ci zesztywnieje. No ubawiłam się setnie. Niby spokojny dzień a na trójmiasto.pl szampańska zabawa.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ktos prowadzi badania społeczne ,
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przecież ten wątek to ściema - od początku do końca. Dziwię się, że ktokolwiek bierze to poważnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wymiękam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale się nagromadziło. :)
Zatem - odpowiem...

m. - nie czytasz dokładnie. Pisałem, że ...się nie wybieram. Tym bardziej - moja żona.

Serial. Niektórych to bawi - niektórych złości, innych śmieszy...
Ale dla mnie - to życiowa zmiana. Żona ostatnio miła, nawet - byłem zmuszony się z nią "pukać" - jak to nazywacie...
Cel - uświęca środki. :/
Chociaż - były problemy (ze "sztywnością"?) ... Niestety - ale - ona - mimo, że ładna - już mnie nie "kręci"... :/
Wiem, wiem... zaraz krytykować będą. No cóż. Życie.

Ale w głowie mam TYLKO M...
Ja ją kocham. Ale ta Miłość - jest ...TRUDNA. Trudna - ale nie - niemożliwa.
Nieistotne są oceny.
To jest COŚ, na co czeka się całe życie...
Ja to WIEM.
I nie zrezygnuję z Niej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja nie załamuj Zakochanego :)
On chce żyć w tej bajce i nawet trochę Mu zazdroszczę wiary w piękną romantyczną miłość :)
Ja też chciałabym poznać przysłowiowego księcia na białym rumaku ale takich to raczej nie ma :)
Może to i dobrze, że skoro "puka" koleżankę to chce zerwać z kłamstwem i się z nią związać, ale nie mieści mi się w głowie dlaczego nie ma jaj i nie powie na ślubie nie - bo my się kochamy.
Zakochany nie daj jej wyjść za mąż.
Zakochany po takim wystąpieniu skoro by cię nie chciała znać to by po prostu znaczyło, że Cię oszukiwała i wcale Cię nie kocha.
No ale raczej nie miał byś już powrotu do domku żony i dzieci.
Czekam na dalszy odcinek serialu M jak Zakochany :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zakochany - nie trafiłeś - "JA" jestem kobietką. A że obrazowo to ujęłam :-)
No cóż, też kiedyś "pukałam" się poza małżeńskim łożem i wiem jak jest. Tylko moja przyjemność, tylko moje zyski! Nie jestem tak naiwna jak Ty. W bajki wierzysz. Niby 36 lat a rozumek malutki...Naprawdę myslisz, że jest tak jak Ci mydli oczy? Nie chce wychodzic za mąż a jednak wychodzi, nie chce się "pukać" z narzęczonym a jednak się puka, nie chce żyć w kłamstwie a żyje. Ciekawe z którego z Was czerpie większa przyjemność?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

ona-feromony (40 odpowiedzi)

feromony jakie i czy dzialaja...

do góry