Widok
To dopiero pierwszy etap (pomijając etap przyniesienia niepogniecionej puszki do automatu). Instrukcja obsługi bonu jest długaśna (pewnie napisana z nadzieją, że większość użytkowników zniechęci do podjęcia dalszych kroków), a bon wydrukowany na papierze, który nie leżał nawet koło ekologii jest absurdalnie ogromny. Już widzę, jak użytkownik ustawia się w kolejce do kasy po te 50 groszy. Mam nadzieję, że kwota za x puszek się sumuje, że każda puszka nie generuje osobnego bonu?
Nie rozumiesz
Menelem nie jest ten co zbiera surowce wtórne. Do takich ludzi mam szacunek.
Menelem jest zachlany, brudny i śmierdzący typ, który zbiera wszystko i sprzedaje, by mieć na chlanie.
Widzisz różnicę? Nie twierdzę, że nie dołączę do zbieraczy. Mam swoje lata i jak stracę robotę, to mnie w tym kraju nikt nie zatrudni. Więc będę zbierał surowce. Ale nie chleję.
Menelem jest zachlany, brudny i śmierdzący typ, który zbiera wszystko i sprzedaje, by mieć na chlanie.
Widzisz różnicę? Nie twierdzę, że nie dołączę do zbieraczy. Mam swoje lata i jak stracę robotę, to mnie w tym kraju nikt nie zatrudni. Więc będę zbierał surowce. Ale nie chleję.