Widok

Też jestem załamana:(

Wesele Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Nawet nie wiecie jak można popsuć sobie niedziele. I w myśl zasady gdy juz masz wszystko zaplanowane to zaczyna sie walić. Napewno w takiej sytuacji jak ja, jest jeszcze troche innych par z Wejherowa. Wczoraj byłam w kosciele w którym w sierpniu 30 mam wziąć ślub (sw Anna-klasztor) i co zuwazyłam okropne rusztowania na głownym ołtarzu. Pod koniec mszy Ojciej ogłosił że remont głownego ołtarza bedzie trwac około 2 miesięcy ( mam taką nadzieję że przed 30 sierpnia skończą prace), a jak nie to główna dekoracją w kosciele bedzie okropna folia na wielkim rusztowaniu:((((. I jeszcze lepsze zewnętrzne freski na fasadzie przed kosciołem tez beda odnawaine i tam tez bedzie rusztowanie. Bradzo sie zdziwiłam Ze podczas spisywania protokołu Ojciec nam nic o tym nie wspomniał- pewnie zmienilibysmy koscioł. Juz jest za pozno - zaproszenia sa gotowe czesc z nich rozdana. Proszę niech sie odezwą osoby, które tez beda miec slub w lipcu i sierpniu w tym kosciele, chciałambym sie dowiedziec co one na ten temat myślą.:((( Ogólnie jestem załamana- A MIAŁO BYC TAK PIĘKNIE:(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam ślub w klasztorze 13go wrzesnia. wiedzialam o remoncie ale mialam nadzieje ze do wrzesnia sie skonczy....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego postawiłam buźkę przy tym zdaniu ;)
wiem,wiem..ale pamiętajcie nie to jest najważniejsze!!niech zadne rusztowania,bachory,menelki nie przesłonią Wam Waszego dnia!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maja571 napisał(a):

> Widzicie-trzeba chodzić na msze żeby wiedziec że będą
> remontować Kościół:P:P je wiedziałam o tym już w styczniu. ;)
>
> Hej yecath-wszystkiego naj naj! jak było?:D:D poradziliscie
> sobie z bachorami??Ty to masz szczęscie.
> My mielismy balony w samochodzie i mialy wyleciec jak
> otzworzymy drzwi ale dzieciaki sie rzucily i zaczely je
> wyjmowac z samochodu. troszke wyleciało...ale co tam.I tak bylo
> pieknie:)
>

Kościołów w Wejhrowie trochę jest i nie koniecznie trzeba chodzic do jednego.:P Zresztą część mszy tzw. ogłoszenia parafialne nie należa do najwazniejszych i nie zasze człowiek ich słucha...:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na naszym ślubie na szczęście nie było takiego kłopotu z dzieciakami. oczywiście też robiły bramę, a jak dostały cukierki, to i tak chciały więcej i pukały nam w okna samochodu...
Na szczęście kierowca był sprytny i udało mu się maluchy wyminąć :)

A menele... no cóż... trzeba mieć kilka "szczeniaczków" za pazuchą i porozdawać za bramki. No i będzie spokój ;)

Wszystko jest do zrobienia :)



Powodzenia Wam życzę! I oby Wasze śluby były tak piękne jak nasz - właśnie w klasztorku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czekam na relację :):):)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe, dzieciaki były, ale się z nimi umówiliśmy, że mają zrobić elegancką bramę, bo inaczej nie dostaną cuksów i że mogą zbierać monety, złożyły nam ładne życzenia nawet :)

a było super ;) i jeszcze pochwalę Ci się, że jestem w 2/3 miesiącu ciąży :D
będę pisała mini-relację później :)

dzisiaj wróciliśmy z podróży poślubnej, chcę trochę odetchnąć i potem coś skrobnę :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzicie-trzeba chodzić na msze żeby wiedziec że będą remontować Kościół:P:P je wiedziałam o tym już w styczniu. ;)

Hej yecath-wszystkiego naj naj! jak było?:D:D poradziliscie sobie z bachorami??Ty to masz szczęscie.
My mielismy balony w samochodzie i mialy wyleciec jak otzworzymy drzwi ale dzieciaki sie rzucily i zaczely je wyjmowac z samochodu. troszke wyleciało...ale co tam.I tak bylo pieknie:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i mimo rusztowań było pięknie ;)

dzieciaki też były w porządku, jedynie trochę wkurzały nas menele :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
janko muzykant napisał(a):

> To się nazywa odpowiednie pojmowanie małżeństwa. Nic z tego
> związku nie będzie, bo remont. Źle to wróży na przyszłość!!!
> Nieważne, że się kochacie. Folia wszystko zniszczy. A miało być
> tak pięknie. Ochhhhhhhhhhhhhhhhh, Achhhhhhhhhhhhhhhhhhhh.


Ohhhhhhhhhhhhhhhhhhh, Ahhhhhhhhhhhhhhhh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cukierków mieliśmy 1,5 kg. podzielone na mniejsze porcje.

Co do rusztowań. Nasza interpretacja była taka: rusztowania mogą być symbolem budowy, a przecież składając sobie przysięgę małżeńską zaczynamy budować naszą rodzinkę;-)

Więc nie martwcie się rusztowaniami!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To się nazywa odpowiednie pojmowanie małżeństwa. Nic z tego związku nie będzie, bo remont. Źle to wróży na przyszłość!!! Nieważne, że się kochacie. Folia wszystko zniszczy. A miało być tak pięknie. Ochhhhhhhhhhhhhhhhh, Achhhhhhhhhhhhhhhhhhhh.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczerze mowiac kosciol to kosciol no sorki ale przeciez nie beda sciagac rusztowan na kazdy slub bo raczej tego remontu by nie zrobili zreszta co to za roznica, jesli chodzi o mnie to slub ma miec jakis sens duchowy a nie przerysowana kolorowa bajka ale to tylko moje skromne zdanie :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki bardzo za odpowiedzi, kończe wątek "mieszania w gównie"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no kierowcę mieliście potężnego :D

a ile daliście tych cukierków? my kupilismy 2,5 kg i nie wiem, czy to za mało... :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath, dziękuję za życzenia i trzymam kciuki!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzieci faktycznie są nieznośne. Powinniście mieć kogoś kto głośno na nich huknie, u nas tak zrobił kierowca limuzyny. Dostaliśmy do ręki gołębie żeby je wypuścić, a dzieciaki zaczęły je nam wyrywać, więc do akcji wkroczył kierowca;-) No i musicie mieć dużo cukierków...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury, to przejedź się tam w sobotę na ślubną mszę i zobacz jak to wszystko wygląda, wtedy nie będziesz tak mówił... ;-)

Byłam dzisiaj i zapomniałam wspomnieć o tych rusztowaniach, ale nie sądzę, żeby zdjęli to na godzinkę. Przeżyjemy :)

Ania, wszystkiego najpiękniejszego na nowej drodze życia, widziałam Was w sobotę :) My ślubujemy za kilka dni.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ALe o co chodzi?

Kolejny temat z rodzaju "mieszania w gównie" ? :)

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To trochę mnie pocieszyłaś. Może do 30 sierpnia zdążą zrobić na tyle dużo że rusztowanie nie będzie potrzebne:)) A jak z dziećmy czy rzeczywiście były nieznośne przy wyjezdzie z koscioła????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nic się nie martw!!! Mieliśmy tam ślub w sobotę, ja też się załamałam jak te rusztowania zobaczyłam na trzy tygodnie przed ślubem. Szukaliśmy z księdzem jakiegoś innego rozwiązania, ale ostatecznie stanęło, że jednak zostaniemy przy klasztorze, tylko proboszcz zaproponował nam, że udzieli ślubu pod ołtarzem z prawej strony, czyli pod obrazem Matki Boskiej Wejherowskiej. I wszystko wyszło tak pięknie, że żaden z gości nawet nie wspomniał o rusztowaniach!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry