Widok

Tik tak, never back

Komentarze przez sen (???)

https://www.youtube.com/watch?v=G45d9qzRefg

https://www.youtube.com/watch?v=DObG-QUb7jk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Noooooo rzekl c w lozku.
Serio nie uzywasz Mansonie dowodu osobistego?
Ja tez. Ja pikuje, teraz juz wiem czemu sie czasem zgadzamy.
Pas i port zjadl mi pies. Id kot.
Dlatego po czesci czuje sie wolny.

A ten Twoj text to sobie gotykiem za ramka namaluje czarnym czyms.
Podpisze Toba. Kiedys jak bede juz stary i siwy albo lysy, zapewne stane przed sadem (niekoniecznie ziemskim) to wyciagne z plecaka te ramke, i bede cwiczyl dykcje :)

musze zapamietac se wkleje thx

W '89 byłem pełoletni. Nie zawierałem żadnej umowy z RP spółka z o.o., ani nie udzieliłem nikomu pełnomocnictwa do zawarcia jej w moim imieniu. Fakt, że RP spółka z o.o. zarządza należnym mi majątkiem jest prawem kaduka, bo tak postanowili i tyle. Nie jestem członkiem tej korporacji i nie jestem związany z nią żadnym stosunkiem prawnym. Jedynie korporacja wydaje jakieś wewnętrzne przepisy, ustawy, które jakoby są dla mnie wiążące. Nie są, bo ja się na nie nie zgadzam i nie jestem jej częścią. Nie używam dowodu osobistego, który korporacja wydaje swoim podwładnym, nie posiadam zameldowania, które korporacja każe podwładnym mieć, nie mam jakichkolwiek związków z tą firmą. Płacę im podatek leśny, bo prawem mafii tak postanowili. Poprzedni właściciele zglosili swój majątek do opodatkowania i stąd korporacja wie, że ma tu coś do strzyżenia. Ale zgadzam się na to, bo to jest cena mojego spokoju. Mafia zawsze daje wybór. Tak więc wybrałem, ale czynię to pod przymusem, a nie z własnej woli. Po prostu zamiast użerać się z mafiosami i gapić w odrapane mury celi wolę łazić po lesie ze sforą, zbierać grzyby i wspomagać niektórych dobrym słowem.
Nie jestem nikim w niczyim folwarku.
A swoje prawa wynoszę z faktu, że się tutaj urodziłem i nie jestem tu żadnym przyjezdnym.

A ja bym wolał, żeby korporacją RP zarządzali Polacy, a nie przechrzty czy inni spadochroniarze. Tak jak jest po prostu łatwiej mi się z tym nie utożsamiać.
Wbrew przepowiedni z matrixa Zion nie wygra, bo to dla nas żadna alternatywa :-)) Na pohybel.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dopiero doczytalem teraz Moje Drogie Dzieci posty.
To ja mam inne pytanie w zwiazku z tym doczytaniem.
Moze ktos odpowie.
Zmarzl mi ktos z Was w zimie? Tak naprawde zmarzl, ze prawie zamarzl.
Mial zamarzniety kran z woda rano i roztapial snieg, aby sie napic?
Ja nie zamarzlem bo moj organizm i cialo sa sekate jak syberyjskie drzewo, ktore swa niska korone chyli ku rzece Kolyma. Szkoda, ze nie przyjeli mnie milion lat temu do Legii Cudzoziemskiej. Nie przyjeli albowiem sie nie zglosilem. I tyle.

Nie zgadzam sie ze sytuacja ludzka jest wynikiem tylko i wylacznie suma wlasnych wyborow.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam pytanie C do Ciebie...czy miałeś dzień w którym uzmysłowiłeś sobie że nie masz kasy i nie możesz kupić dzieciom jedzenia,nie sobie ale dzieciom które kochasz ponad wszystko...i to jest dramat..w takim momencie pójdziesz do każdej pracy,będziesz tyrał ponad siły żeby tylko zapewnić im jedzenie,dach nad głową i spokojne dzieciństwo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja tu mam cos do powiedzenia..
Kiedyś tak miałam. Przyszedł dzień, że kasy ani na jedzenie dla dzieci, ani na opłaty za mieszkanie prady i inne rzeczy..
Cała bizuteria, której i tak nie uzywam wylądowała w lombardzie.. Książki w antykwariacie.
W głowie najgorsze myśli..
Ale jak już pisalam, mam w życiu szczęście do ludzi, do sytuacji, do wydarzeń.
Dziś to wszystko historia. Dzieci w połowie wykształcone. Sa na dobrej drodze do pelnej samodzielności..
Poradziłam sobie. Może i duzo za to zaplacilam. Ale to historia..
i ze wszystkich miejsc najbardziej kocham Gdynie i Polske.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
PS
watku całego nie czytałam. Tylko dwie ostatnie wypowiedzi, i tak odniosłam sie do tego co napisała INkarazy2. Może nie do końca na temat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie jest dramat.
To jest moment, w ktorym nalezy poczuc energie (nakrecic sprezyne), empatie, odpowiedzialonosc (na ktory to termin Wasza Kobieca Rasa zawsze prawie sie powoluje)

I tyle.

A nade wszystko Moje Kochane Blond Dziecko, zanim sie zacznie miec potomkow warto sie dwa razy zastanowic.

Czasem nawet trzy.

hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Panie "C";

Pytasz poważnie? Czy raczej sprawdzasz? Mamy się tu licytować? kto twardszy? Manson, C, Czy Ja? tyle tylko, jak tą twardość chcesz sprawdzić? Poprzez zawody na zasadach Strong Manów? Czy prawdziwe życie.

Gdzieś ty chłopie zaznał prawdziwego wilgotnego wiatru przy temperaturze -25 stopni C? Nad morzem? Że zamarzłeś na Amen. Nie rozśmieszaj mnie;-) Wiesz co to jest mieć 6 lat, iść do szkoły kilka kilometrów schodząc z gór po to by wyjść na nią za kilka godzin? przy temperaturze ponad -20 stopni C i przy wietrze ponad 100 km/h?, przy głębokości śniegu ponad metr? I nie idziesz sobie udeptaną ścieżką robisz sam sobie Ją. Jak wpadniesz w to kilku twoich rówieśników musi Cię z niej wyciągać. Pytam się wiesz coś o tym? Nazywając mnie dzieckiem? Kim ty jesteś żeby nazywać mnie dzieckiem?. Kropla drąży skałę a nie siła.

@inka-inka; @anna;

Ja też tak w życiu miałem, że wyzwaniem dla mnie było mieć na bułkę. Wyszedłem z tego bardzo ale to bardzo ciężką pracą, i fizyczną i umysłową (ucząc się). Zarabiając na siebie. Udało się ale tylko dlatego, że dopisało mi szczęście. To taka nagroda od Boga za wysiłek wkładany przez niemal całe życie a może jak kto woli splot zdarzeń.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panie R.N. też mi sie nie chce licytować bo w tym co pisalam nie chodziło mi o przysłowiową bułke ale o coś wiecej..
Chwilowe poczucie bezradności, kiedy zostajesz z kupa dzieci (no nie zastanawialam sie nad tym czy bedzie mnie stac je wychowac..), bez pracy, bez szans na znalezienie owej, bez kasy. a przed toba jutro..
I owszem, pewnie w części to moja wina była. Mogłam wrocic do pracy po urodzeniu dziecieczków a nie siedziec w domu i "nic nie robic"..wtedy nie mialabym problemu..
Ale teraz tez juz nie mam.
Mam tylko nadzieje, i chcialabym aby wszystkie moje dzieci umiały czasem tez poswiecic siebie.. Aby nie były egoistami mowiacymi i dbajacymi TYLKO o siebie i swoje tzw szczescie..
Poki co chyba takie są...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pani Anno;

Cyt. "Chwilowe poczucie bezradności, kiedy zostajesz z kupa dzieci (no nie zastanawialam sie nad tym czy bedzie mnie stac je wychowac..), bez pracy, bez szans na znalezienie owej, bez kasy. a przed toba jutro.."

Ja byłem takim właśnie dzieckiem, nie Twoim a innej "mojej" Mamy, która była w bardzo podobnej sytuacji. Wiem dokładnie co masz na myśli, nigdy o to nie miałem żalu do mojej mamy. Takie okoliczności, takie życie. Nie ma co wracać.

Dziękując za wspólne pisanie, życzę Paniom miłego dnia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie..rzecz w tym że nie chodzi o licytowanie kto bardziej twardy i bardziej wolny..kolokwialnie mówiąc,punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inko...
Ja mimo, że poradziłam sobie wcale nie uwaząm sieza osobe twarda.. Raczej odwrotnie.. Słaba jestem.. Nie umiem odmawiac. Ale chyba nie chcialabym byc inna...
A ta moja wielka sila coby sobie wtedy poradzic byla chwilowa.. Grunt, że wystarczyla...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To wszystko są kwestie, który każdy w życiu przewałkowuje setki razy. Nie wiem, czy jakieś konkluzje w ogóle są możliwe. Zawsze kończy się na Heglu. Ktoś stawia tezę. Natychmiast jest kontra w postaci antytezy. Tworzy się synteza. Ale ta synteza automatycznie staje się tezą. Natychmiast jest kontra w postaci... I tak w kółko Macieju.
Był taki mądrala, Fukuyama. Odtrąbił koniec historii kiedyś. Że teraz już będzie liberalny kapitalizm forever and ever, amen. Tylko, że ten jego koniec historii polegał na tym, że on coś zrozumiał. I postawił tezę. A zaraz potem ktoś zniszczył kilka budynków w USA i zaczął się nowy rozdział.
Ale pomału. Trzeba mieć pieniądze. Żeby realizować marzenia. I odwagę. Żeby czasem zrobić zawrotkę, kiedy popłynęło się z prądem. I zdrowie. W tym akurat pieniądze mogą pomóc. Ale nie muszą (jak ten koleś od Appla się nazywał? Jobs przez jedno czy dwa b? Jobbs?).
No i szczęście. Ci na Titanicu mieli przecież i pieniądze i zdrowie.
Czyli trza mieć pieniądze i odwagę i zdrowie i szczęście.

I akwedukt! Zamknij się!

Powyższe to oczywiście krótki przepis na szczęśliwego egoistę. Prawdopodobnie są rzeczy większe i ważniejsze. Prawdopodobnie to nasze 70-80 (może więcej, może mniej, kto wie) lat to nic w porównaniu z wiecznością. Prawdopodobnie prawdziwą wolność i szczęście zyskamy, gdy Bóg będzie już wszystkim i we wszystkim i kiedy cały ten syf i zło już spłynie. I prawdopodobnie ten plan jest już konsekwentnie i często w sposób dla nas niezrozumiały realizowany.
No i prawdopodobnie są jakieś szczęśliwe rodziny. Instynktowny pęd przekazania swojego genotypu wymyka się często rozumowi, bo jest instynktowny i atawistyczny. Ale czy jest sens? Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem. W każdym razie lepiej żeby potomstwo było owocem miłości a nie napierdzianego do środka ego. Bo można kilka osób bardzo skrzywdzić.

Rysunek Raczkowskiego, gdy jeszcze był w formie:
Nauczyciel: zapiszmy temat: Kiedy dziecko jest owocem miłości?
Uczeń: Wtedy kiedy jest warzywem?
Nauczyciel: Jednak zapiszmy nowy temat: Granice poczucia humoru...

Ależ ja mam umysłowe ADHD dzisiaj. Miłego dnia. Walczcie dalej - jak napisał Magik zanim musiał wyjść
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Uszanowanie Zacny R.N.

Az sie zalogowalem z wrazenia. :))
Masz za duzo pytan Dziecko.
Skup sie nad jednym.

Moze odpowiem.

Poki co zanim zastanowisz sie jakie zadac (to wazne bo masz tylko jedno) posluchaj muzy.

:)

https://www.youtube.com/watch?v=lH0gnwtSEGI

A co do Mansona... to leniwy twardziel :)))
Kiedys dawno temu pomogl mi oraz takiej pani w lesie w sniegu wywloczyc auto z lasu w las. Z tego drugiego lasu bylo blizej do wsi. Nie bylo zimno byl ino mroz. Gorzej ze, Mansonowi zamarzla skrzynia (znaczy mechanizm i plyny) Nigdy nie zapomne jemu gdy z otwartym oknem z zamarznieta broda robil kolejne kolko aby rozgrzac wsteczny. hlehle i tak nie cofnal. Rade zawsze dajemy. Ale panika w oczach pani Joli byla niezapomniana. I jest
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale fajnie piszecie :-) Tylko obok tematu :-)

Ja o sobie: jestem miękki jak wosk, tylko trzeba wiedzieć, jak mnie ugniatać, żebym się nie pokruszył.
Świata zbawiać nie mam zamiaru, ot po prostu wybrałem sobie kilku ludzi, którym dobrze życzę, sprzyjam i zawsze pomogę. Reszta mnie mało interesuje, bo skoro nie mogę uszczęśliwiać wszystkich to wolę skupić na tych kilku co ich znam (albo mi się tak wydaje).
Mam głębokie przekonanie, że ludzie mają dobre charaktery będąc równocześnie egoistami i żyjąc z wyzysku innych i mi to kompletnie nie przeszkadza.
I na koniec stwierdzę, że ludzkość dawała sobie radę dużo wcześniej, zanim wynaleziono pieniądz. Mało tego, dopóki płaciło się złotem, ilość zasobów pozostawała na stosunkowo niskim poziomie, bo pomimo wielu lat pracy mnóstwa alchemików złota nie udało im się stworzyć. Dopiero starozakonni bankierzy odrywając wartość pieniądza od zabezpieczenia w złocie zaczęli je mnożyć na potęgę :-)
Zagadka: skoro wszystkie państwa na ziemi z USA na czele są winne jakieś 100 bilionów baksów to skąd te baksy się wzięły? ktoś je przyniósł spoza Ziemi? czy może ten globalny dług to totalna lipa i realizacja alchemicznego projektu tworzenia złota z niczego?

Dzisiaj mi pozamarzało w nocy. Idę na grzyby. I wykopię marchewki. Bójcie się imigranci, nie mnie, zimy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tos nie slyszal tego dowcipu na temat greckiego kryzysu?
Sorry, ze odpowiadam na zagatke pytaniem.

Be like water my friends powiedzial Lee Bruce kiedys.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiele słyszałem Bracie, w niektóre co słyszałem wierzę :-)

Na przykład wierzę w to, że źródłem cierpienia są pragnienia i pozbywając się starych pragnień i nie nabywając nowych pozbawiamy wroga wpływu na nasze samopoczucie, w tym komfort życia i troski.
Kiedyś ludzie nie bali się śmierci, tylko ją szanowali, za to bali się Boga.
Teraz boją się śmierci, nie szanują jej, a Boga mają w d**ie.
(od razu tłumaczę, nie chodzi o Boga w wyobrażeniu katolickim, lecz o Boga w wyobrażeniu praprzyczyny wszystkiego)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
https://www.facebook.com/surgepolonia/photos/a.182397248512617.47725.136771559741853/912840162134985/?type=3
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie mam pragnien.
Za bardzo.
Lubie lod bo jak napisal, ktos madry:

""Badania naukowe wykazały że:
Wódka z lodem - atakuje nerki!
Rum z lodem - atakuje wątrobę!
Gin z lodem - atakuje mózg!
Whisky z lodem - atakuje serce!

Wygląda na to, że ten cholerny lód szkodzi na wszystko""
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A Ty Mik, dalej w Norge rzezbisz kwasowke?
Zrobilbys mi z nierdzewki maszynke?
Moze byc mala i prosta bez zaworu reflexu.
Zwykla.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masnon.

Jesli idzie o Grecje mialem na mysli to:

http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/384130,jak-grecka-wioska-i-zagraniczny-turysta-probuja-wyjasnic-kryzys-strefy-euro.html

stare, ale jare.
Nie lubie dlugich kawalow.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (251 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry