Widok
Lubię słuchać Duke'a. Mam wówczas często wrażenie, że są rzeczy, które można robić z sensem i w zgodzie z sobą.
Nie wrzuciłaś nic nowego. I pełen szacunek, że to zrobiłaś. Bo o tym warto i trzeba mówić.
Kupię parę nowych noży, trochę bełtów i ze dwie nowe siekiery. Ja tam sobie dam radę. Czniać całą tę RP spółka z o.o., jak ludzie sami nie zechcą sobie dawać rady to nikt za nich tego nie zrobi.
Wiecie co jest największym przekrętem współczesności? Że oddaliśmy dobrowolnie własną wolność za cenę bycia niewolnikiem w korporacji. Korporacji, której jedynym celem jest strzyżenie takich baranów. Podchodzi do mnie np. policjant i mówi tak, jakbym był jego niewolnikiem. A to taki sam koleś jak i ja. Tylko ubrał się w mundur i wydaje mu się, że może coś więcej. Przecież nawet w konstytucji korporacja ma wpisane o wspólnym dobru wszystkich obywateli. Skoro RP spółka z o.o. zarządza w moim imieniu moim dobrem, to chyba nie ona jest moim właścicielem. Wyobrażacie sobie dać komuś mieszkanie w arendę, a on wam mówi co macie jeszcze dokupić, jak zapłacić i w czym pomóc, żeby mu się lepiej mieszkało? Bzdura, co nie?
A jednak nie.
Z lasu pewne sprawy inaczej widać.
You've made my day randall :-)))
Nie wrzuciłaś nic nowego. I pełen szacunek, że to zrobiłaś. Bo o tym warto i trzeba mówić.
Kupię parę nowych noży, trochę bełtów i ze dwie nowe siekiery. Ja tam sobie dam radę. Czniać całą tę RP spółka z o.o., jak ludzie sami nie zechcą sobie dawać rady to nikt za nich tego nie zrobi.
Wiecie co jest największym przekrętem współczesności? Że oddaliśmy dobrowolnie własną wolność za cenę bycia niewolnikiem w korporacji. Korporacji, której jedynym celem jest strzyżenie takich baranów. Podchodzi do mnie np. policjant i mówi tak, jakbym był jego niewolnikiem. A to taki sam koleś jak i ja. Tylko ubrał się w mundur i wydaje mu się, że może coś więcej. Przecież nawet w konstytucji korporacja ma wpisane o wspólnym dobru wszystkich obywateli. Skoro RP spółka z o.o. zarządza w moim imieniu moim dobrem, to chyba nie ona jest moim właścicielem. Wyobrażacie sobie dać komuś mieszkanie w arendę, a on wam mówi co macie jeszcze dokupić, jak zapłacić i w czym pomóc, żeby mu się lepiej mieszkało? Bzdura, co nie?
A jednak nie.
Z lasu pewne sprawy inaczej widać.
You've made my day randall :-)))