Widok

To jest nowy wątek.

Tak słychać Kosy.
Tak wygląda pies Anki.
W biegu.
Zawsze wygląda tak samo.

http://nachwile1964.wrzuta.pl/film/7hqR6vICGbl/wp_20150516_006
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panie c, pies ann jest "obiektem" wielu Twoich wpisów; bywasz w Ciapkowie... Dlaczego nie zaadoptujesz jakiegoś biedaka ze schroniska???
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo taki ktoś jak ja wyznaje pierwotna zasadę: "albo wszystko, albo nic".

Nie adoptuje się "biedaka".
Jeśli już to całą sforę.
Z osiem sztuk.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
A cóż stoi na przeszkodzie? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie. Ja miewam w porywach do trzech psów. Obserwowanie ich zachowania, kiedy u mnie są, to jedna z przyjemniejszych rzeczy, jakie mnie spotykają w życiu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wierzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Historia pewnego psa.
Poznałam kiedyś bardzo sympatyczna kobietę. Nie będę określać wieku, bo nie umiem ale z pewnością nie była nastolatką.
Kilka lat temu wzięła prześliczną psinę z Ciapkowa. Taką podobna do owczarka ale wyższą, zgrabniejszą i szczuplejszą.
Pies niesamowicie ułożony. Chodziły codziennie na spacer bulwarem. Potem plaża. Wiem, wiem, że trzeba psa na smyczy prowadzać. Ten pies zawsze biegł luzem. Nikogo nie zaczepiał, nigdy nie oddalał się.
Pies z Ciapkowa.
Znalazł swojego człowieka, którego pokochał psim sercem. Poznał psich przyjaciół, szczególnie z jednym wielkim psem się zaprzyjazniła.
Los uśmiechnął sie do tego psa.
I dziś dowiedziałam się, że kobieta, która dała mu dom zmarła. Kilka dni temu. Co stanie się z psem nie jest wiadome. W tej chwili przebywa u przyjaciółki tej pani, ale tam nie może zostać na stale.
Ciężko mi myśleć, że trafi z powrotem trafić do Ciapkowa.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty Ann, a dla Ciebie to w linku przedstawia walkę psów prawda?
No cóż.

Widziałaś kiedyś w knajpie dwóch facetów, którzy siłują się na rękę przy piwie i publice, ale nie dają se po gębie do krwi?
No właśnie chyba nie widziałaś.
Ale ja bym porównał tę scenę z tą alegorią z baru.

https://www.youtube.com/watch?v=Y5Yz9n5cHNU
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahahahahahahahahahahahahahah

se Ann wyobrażam Ciebie zamiast tegoż gościa w tamtym miejscu.
hihihihihihihih

Wybacz.

hahahahahahahahahahaha

https://www.youtube.com/watch?v=U4hdr_SU-gc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehehe

oj wiem, tez byś tylko na koniec podniosła rękę.

:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ ~c
Ty to jesteś fajny koleś
sam do siebie piszesz, sam sobie odpowiadasz :-)
Nie musisz sztucznie nabijać postów, do 20 milionów jeszcze daleko :-) :-) :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
otoja, c nie pisze do siebie, pisze do ann, tyle że Ona nie odpowiada mu na forum... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) Och , Otoju.

Ja tylko szukam w sobie odpowiedniego interlokutora.
A zapewniam Ciebie, że w c jest wiele osób, najważniejsi to:

1. c
2. Pan zły.
3. Dobry duch.
4. Pijak.
5. Ogrodnik.

Jest jeszcze parę innych, ale oni nie chcą się odzywać. Zazwyczaj śpią po balandze z Pijakiem.
:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty Ann mam myśl.
A może skoczymy nad jakieś jezioro miast ciągle nad morze, bo wiesz... :) ja zapomniałem Ci powiedzieć... że za moim lasem jest... las. A w nim jezioro. Ale wtedy w okrojonym składzie raczej. Bo to kawałek drogi. Chyba, że masz gdzieś zakitrane tipi, to rozbijemy na 3dni nad brzegiem. Woda już jest ciepła. Wyobrażasz sobie pieczoną rybkę nad ognichem wieczorem z czerwonym, schłodzonym winkiem. Plus warzywa.
I chrapanie psa.
(a nocnych atakach terrorystycznych małego potwora nie wspomnę :))

https://www.youtube.com/watch?v=oH8ZH27RhLE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:))))

Manson ten koleś mi Ciebie przypomina.

https://www.youtube.com/watch?v=P5Lfe8b2xTc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A to niby czemu Chmiel Ci mię przypomina, co?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sposób bycia, artykułowania myśli etc macie podobny.
Poza tym Chmiel też mi się z Tobą kojarzy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aaaaaaaaa.
No dobra.
Nic to.
Skojarzenia to przekleństwo.
Idę na cukinię zapiekaną z cheddarem w sosie pomidorowo-cebulowo-czosnkowym z całą habanero.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson...że Ty to przełkniesz;)..mnie by wywróciło buźkę na lewą stronę;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inka razy dwa, tak myślę, że jakbyś dużo popijała to by ci nie wywróciło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem...zdarzyło mi się jeść jakąś piekielną pizzę i popijanie nic nie pomogło...myślałam że zaraz zacznę ziać ogniem;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla mnie popijanie jest rozwiazaniem.
zreszta sposób znany juz od bajki o smoku wawelskim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nooo...ale wiesz co się ze smokiem potem stało...wolę nie ryzykować;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty i popijanie?
Ależ wybacz we wszystko uwierzę, ale nie w Twoje popijanie :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zimną wodą. Jeśli chodzi o alkohole od grudnia jestem całkowita abstynentka. Nie piję nawet okazjonalnie likieru u przyjaciółki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chwilowo też jestem abstynentką ale jak skończy się ten trudny czas to z lubością oddam się degustacji mojego wina...mniam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Ja chwilowo też jestem abstynentką ale jak skończy się ten trudny czas ...

Inka! Czyli jednak? Gratulować? :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się nie oddam żadnym degustacjom. Obawiam sie, że mogłabym zostać alkoholikiem. to juz wolę mój nałog jedzenia pomidorów, chłodników i gaspacho. Alkoholom mowie stanowcze "nie".
Moja przyjaciółka troche zdziwiła się, ale na szczęście łączy nas odrobine więcej niż pół szklanki likieru.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie tylko to przełykam, ale nawet zajadam się tym ze smakiem :)
I bez przesady, ostatnio kupiłem habanero holenderskie, są dla dzieci. Te ugandyjskie to było coś. A meksykańskie albo indyjskie u nas nie do dostania, niestety.
A i popijam też, budvarem, ale to w celach poprawy smaku, a nie spłukiwania :)
Moim zdaniem dobra czili powoduje, że płaczesz trzy razy: pierwszy raz jak ją przyjmujesz, drugi raz jak się z nią rozstajesz i trzeci, jak widzisz wypaloną dziurę w porcelicie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mikro...no wiedziałam;p...rozwieję Twe płonne marzenia,antybiotyki zażywam :)))...nie prowokuj losu kobieto!!!;)
Ania...no coś Ty?lampka wina czy szklaneczka piwa co jakiś czas nikogo di nałogu nie doprowadziłaby:)
Manson...no moje kubki smakowe potężnie się buntują i nic pan nie poradzisz;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kazdy tak mowi. I jednych nie doprowadza, innych tak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anna...być może że tak,w sumie lepiej dmuchać na zimne;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (110 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

muza na dziś (782 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Czy mężczyźni mogą chodzić w spódnicy? (29 odpowiedzi)

Tu i ówdzie kreatorzy mody zachęcają mężczyzn do założenia spódnicy. Chodzi o spódnicę szytą dla...

do góry