Odpowiadasz na:

Re: Trolling

> Do kogoś przecież te inwektywy są adresowane, ktoś może je odebrać osobiście

Osoba, która sama się wystawia na widok publiczny, musi liczyć się z tym, że nie tylko będzie... rozwiń

> Do kogoś przecież te inwektywy są adresowane, ktoś może je odebrać osobiście

Osoba, która sama się wystawia na widok publiczny, musi liczyć się z tym, że nie tylko będzie obcmokiwana - ale i opluwana.
To sprzedaż wiązana.

> bohater artykułu jest dobrym znajomym trolla, więc troll ma na niego haka, którego pod takim artykułem upublicznia

Z tym się raczej nie spotykam. Takie osobiste wycieczki zbyt łatwo wskazują personalnie trolla - a tego żadem troll nie chce

> pisze je obleśny niechlujny typ, który chwilę wcześniej opierdzielił co najmniej zgrzewkę piwa

i pewnie często masz rację. Jednak równie często - a sądzę, że nawet częściej - troll nie jest pijaczkiem szukającym rozrywki w Necie poprzez obłacanie innych. Jasne, że tego typu wypowiedzi też istnieją ale nie uznałlbym ich za nagminne. Zresztą - dla wprawnego oka od razu są wyławialne

> rano wstają, ubierają się w drogie garnitury i idą do pracy

Z garniturami przesadziłaś.
Trolle (wg mnie) rzadko bywają wzuci w garnitur. Może.. na czyimś ślubie lub pogrzebie.
Plus Ci, co w garniturach chodzą, bo muszą*.
Ale jeśli już - nie jest to DROGI garnitur.

* też się łapię na tę kategorię :)

zobacz wątek
13 lat temu
sadyl

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry