Re: Trolling
> Do kogoś przecież te inwektywy są adresowane, ktoś może je odebrać osobiście
Osoba, która sama się wystawia na widok publiczny, musi liczyć się z tym, że nie tylko będzie...
rozwiń
> Do kogoś przecież te inwektywy są adresowane, ktoś może je odebrać osobiście
Osoba, która sama się wystawia na widok publiczny, musi liczyć się z tym, że nie tylko będzie obcmokiwana - ale i opluwana.
To sprzedaż wiązana.
> bohater artykułu jest dobrym znajomym trolla, więc troll ma na niego haka, którego pod takim artykułem upublicznia
Z tym się raczej nie spotykam. Takie osobiste wycieczki zbyt łatwo wskazują personalnie trolla - a tego żadem troll nie chce
> pisze je obleśny niechlujny typ, który chwilę wcześniej opierdzielił co najmniej zgrzewkę piwa
i pewnie często masz rację. Jednak równie często - a sądzę, że nawet częściej - troll nie jest pijaczkiem szukającym rozrywki w Necie poprzez obłacanie innych. Jasne, że tego typu wypowiedzi też istnieją ale nie uznałlbym ich za nagminne. Zresztą - dla wprawnego oka od razu są wyławialne
> rano wstają, ubierają się w drogie garnitury i idą do pracy
Z garniturami przesadziłaś.
Trolle (wg mnie) rzadko bywają wzuci w garnitur. Może.. na czyimś ślubie lub pogrzebie.
Plus Ci, co w garniturach chodzą, bo muszą*.
Ale jeśli już - nie jest to DROGI garnitur.
* też się łapię na tę kategorię :)
zobacz wątek