Re: Trudne punkty :)
Pierwszy problem mieliśmy z PK3, tak że w końcu doszliśmy do niego od Pn-Wsch (ale wiem, że nie tylko my mieliśmy tam kłopoty). Idąc na PK5 jakoś źle policzyliśmy czas i zaczęliśmy szukać punktu...
rozwiń
Pierwszy problem mieliśmy z PK3, tak że w końcu doszliśmy do niego od Pn-Wsch (ale wiem, że nie tylko my mieliśmy tam kłopoty). Idąc na PK5 jakoś źle policzyliśmy czas i zaczęliśmy szukać punktu dużo za wcześnie, na szczęście natrafiliśmy na spory tramwaj idący w kierunku piątki co wyprowadziło nas z błędu. Na szóstkę miałem okazję ten cały tramwaj prowadzić - fajny był moment gdy dotarliśmy do stromego zbocza na Pd od j. Siankowskiego, tramwaj tam lekko zdezorientowany się zatrzymał – było jeszcze ciemno i w otchłani doliny unosiła się delikatna poranna mgła, moja ekipa ruszyła "w ciemno" tym stromym zboczem. Na dole odwróciłem się i zobaczyłem jak powoli spływa za nami wodospad 50-100 światełek naprawdę mocne wrażenie :). Na siódemkę poszliśmy za bardzo na północ, tak że doszliśmy do Bukowa (j. Bukowskie), ale stamtąd już nie było problemów z trafieniem.
Do bazy przyszliśmy o 8:30 i spędziliśmy tam aż 35 minut. Na PK10 poszliśmy trochę zbyt asekurancko do Tuchlina (by ominąć Słupię - niepotrzebnie) i tam zdryfowaliśmy asfaltem aż do Golica. Na PK11 poszliśmy sprawnie przecinając wzgórze w okolicach repera 219,6. Wokół PK12 też trochę krążyliśmy ale z opresji wybawił nas kolega, który został wcześniej trochę odpocząć ;). PK13 i PK14 poszły bardzo sprawnie. PK15 wzięliśmy od południa co wg nas było lepsze niż przechodzenie między jeziorami. Do Sierakowic doszliśmy trochę zbyt od północy. Harpagan skończył się dla nas o 19:34 :). Tempo było dla mnie mordercze ;)
Pozdrowienia dla moich kompanów: „Cyborga”, „Chłopaczka”, „Dziadka” (tak ich w skrajnym zmęczeniu ochrzciłem ;) ) oraz Adama i Stefana, do zobaczenia na H30 :D
zobacz wątek