Widok
Tu się już żyć nie da!
Za dużo w Trójmieście jest przyjezdnych słoików i kaszubskich pomyleńców. Jeżdżą tak jakby na siłę chcieli pokazać jacy są ważni. Chcesz gdzieś jechać to nie możesz....a komunikacja miejsca z południa Gdańska do Gdyni to 1.5h godzinna wyprawa.
3miasto to dno.
więcej
3miasto to dno.
więcej
Glosujcie dalej na lewaków!
Dalej głosujcie na rudych lewaków,złodziei, cwaniakow z szpitalnych poczekalni VIP,na nieudolną piz#e dulkiewicz która z trzech pasów jezdni robi jeden dla rowerów,gdzie są tunele do chodzenia robi przejscia i światła co 50m,płatne parkingi gdzie się tylko da, ta tęczowa lewaczka ma wylane od 10 lat na wiadukt na Łostowickiej nad Armi Krajowej,ma w d&pie wasze dziurawe drogi....etc.Naważniejsze żeby było koryto dla pedofili obywatelskiej dulkiewicz i jej niedorozwinietego pasierba psiego wytryska grzelaka.
Widzę, że komentują ten post ludzie, którzy pewnie mieszkają w Trójmieście jakieś 15 minut. Ktoś kto mieszkał tutaj chociażby za prezydentury Adamowicza pamięta jak wtedy wyglądała komunikacja i przepustowość dróg. Naprawdę nie było kiedyś problemem w pół godziny podjechać ze Śródmieścia w Gdańsku do Centrum Gdyni, na zielonej fali. Teraz taka trasa w godzinach szczytu to jakieś półtorej godziny. Także post jest jak najbardziej uzasadniony, bo z tej metropolii robi się jakiś nieśmieszny żart, gdzie każda dzielnica to jakieś zamknięte getto.
Hmm
Ja pamiętam, niepołomnicka stała tak samo jak dzisiaj. Tramwaj do oliwy przyjezdzal rano opozniony o 20 minut, autobusy nie pojawiały się w ogóle podczas rozkładu. Spacerowa stała 1,5h, a do większości dzielnic w Gdynii nie dało się dojechać przez nierozpoczęte jeszcze przebudowy dróg.
Masz to samo co dziadki z komuną - wspominasz coś, co wcale nie było kiedyś lepsze.
Masz to samo co dziadki z komuną - wspominasz coś, co wcale nie było kiedyś lepsze.
Jak chce się mieszkać w dużym mieście to jie powinno się dziwić że jest duzo ludzi którzy też chcą tu mieszkać bo miasto szczególnie duze przyciąga mnustwo ludzi jak chce się uniknąć tłumów to trzeba mieszkać poza miastem np na kowalach ale jak wiadomo do pracy i tak tu przyjedziesz więc nie dziwota że inni też jedyne rozwiazanie to mieszkac poza miastem i poza nim oracowac ale wtedy okazuje się że orzeszkadza zapach obornika piejące kury czy kombajn o świcie
Trochę hejtem wieje od tego postu
Tu gdzie mieszkam, żyje moja rodzina już od 4-ech pokoleń. Pisanie o "słoikach i kaszubskich pomyleńcach" jawi się jak jakieś stygmatyzowanie ignorancja i frustracja.
Jasne czasy przejazdów często są zdecydowanie za długie (zwłaszcza w sezonie), ale nie jest to to problem który pojawił się nagle, powiedziałbym, że jest znacznie lepiej niż te np. 10 lat temu
Jasne czasy przejazdów często są zdecydowanie za długie (zwłaszcza w sezonie), ale nie jest to to problem który pojawił się nagle, powiedziałbym, że jest znacznie lepiej niż te np. 10 lat temu
Słoiki zawsze sr..ją wyżej niż siedzą, a tak naprawdę realnie większość z nich to zakompleksieni golodupcy zakredytowani na wszystko. Tu się zgadzam.
Tylko jedno ale. Kowale to nie Gdańsk. Kto normalny kupuje tam mieszkanie wiedząc jak tam jest okropnie i zakorkowanie. Ceny w żaden sposób tego nie wynagradzają, bo nie jest tam taniej.
Tylko jedno ale. Kowale to nie Gdańsk. Kto normalny kupuje tam mieszkanie wiedząc jak tam jest okropnie i zakorkowanie. Ceny w żaden sposób tego nie wynagradzają, bo nie jest tam taniej.
Prezydent Adamowicz
Rzadzil Trójmiastem w latach 1998 - 2018 po drodze mieliśmy fale uchodzcze smog w Krakowie pandemię mamy wojnę w Ukrainie. To wszystko wplynelo na zwiększenie liczby ludności w Gdańsku a co za tymi idzie zwiększenie ilości aut i ludzi na ulicach i chodniku. Jeszcze w 2000 r samochód w rodzinie 4 osobowej mial tylko jeden z rodzicow dzis na cztery osoby w rodzinie każda ma swój wózek i koniecznie musi go zaparkować pod blokiem bo do garażu taaaaaak daleko! Raptem 100 metrów..to wszystko tworzy korki zatory wypadki karambole bo ulicy nie nadmuchasz i ona szerokość ma taką samą jak 40 lat temu. Porównaj jak koszmar nie jeździ się w Warszawie albo Krakowie. Szczeninie czy Łodzi. Szybko wrocisz do Gdanska i odetchniesz z ulgą