Ja na ekranie widziałem nasze przywary w normalnym lustrze. Jeden do jednego. Pijaństwo, pogańską odmianę katolicyzmu i ogólną ksenofobię. Nie sądzę też, abyśmy po tym filmie chcieli się zmienić....
rozwiń
Ja na ekranie widziałem nasze przywary w normalnym lustrze. Jeden do jednego. Pijaństwo, pogańską odmianę katolicyzmu i ogólną ksenofobię. Nie sądzę też, abyśmy po tym filmie chcieli się zmienić. Każdy znajdzie w nim potwierdzenie swoich dotychczasowych opinii i teorii. Tym nie mniej, warto ten film zobaczyć.
zobacz wątek