Widok

Ukryty diamencik dla lokalsów

18 złotych za cztery placki ziemniaczane ze śmietana, czy 30 złotych za placek z gulaszem to nadużycie. Podobnie jak 18 złotych za małe danie dla dziecka - w niektórych gdańskich restauracjach takie danie to newet 1 złoty. To tyle z negatywów, bo reszta to pozytywy. Klimatyczne wnetrze przypominajace przedwojenne mieszkanie w portowej dzielnicy. W menu każdy znajdzie coś dla siebie. Ceny biorąc pod uwagę wielkość porcji na talerzu sa umiarkowane. Jedzenie naprawde znakomite, domowe takie bez hipsterskiego zacięcia. Blacha ze świeżym domowym ciastem czeka na deser. Żeberka (spoza karty) były przepyszne. Nikt stąd głodny z pewnoscia nie wyjdzie. Spory parking przed lokalem.

 Moja ocena

Perła Bałtyku  |  (kategoria: Restauracje)

  • Obsługa: 0
  • Menu: 0
  • Jakość potraw: 0
  • Klimat i wystrój: 0
  • Przystępność cen: 0
  • Ocena ogólna: 0

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak chcesz zjeść smacznie i dobrze to musisz zapłacić - ale typowy Polak za darmo chciałby się nażreć i jeszcze powinno mu się podziękować że raczył. Byłem w lokalu wielokrotnie jedzenie smaczne świeże dobrej jakości wszystko ok polecam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Widać, że mama Ci jeszcze gotuje i płaci za knajpy :) Zrozumiałe, że dobre jedzenie z dobrych składników jest kosztowne, ale placki ziemniaczane to nie jest zbyt skomplikowana czy wykwintna potrawa, a cena ziemniaków, cebuli czy mąki (to są główne składniki w.w.), nawet najlepszej jakości - nie będzie zbyt wysoka. Także to akurat jest przykład wysokiej w stosunku do kosztów ceny. Pół biedy jeśli tak jak w tym wypadku przekłada się to na jakość. No co jak co, ale wyglądasz takiego, co na cebuli się zna :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

no i proszę jak jest pięknie różnorodnie - i dlatego znalazła się typowa internetowa karina (imię nie bez znaczenia nosi ), i pewnie ma synka brajanka i siedzi i liczy ile kto zarabia i co ma no i dlaczego - bo ona biedna . Wiesz - otwórz knajpę i gotuj za darmo . Ale przyjdzie wtedy taka karinka i powie że kartofle to jej ojciec z Pszczółek to kupuje z PGR za polowe ceny .... i ceny są potężne bo ona za połowę by to zrobiła. Ale w jednym masz racje cebulaków biedaków rozpoznaje od razu ....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

A czemu ma służyć ta nienawiść w twoich wypowiedziach?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry