Widok

Ukryty punkt

Trasa rowerowa była bardzo fajna, punkty (przynajmniej te które odwiedziłem) ładnie położone, dla osób dobrze radzących sobie z mapą do odnalezienia bez większych problemów, ale... PK 17 schowany był tragicznie i zupełnie bezsensownie. Ledwo widoczne wejście do lasu nazwane "przecinką". Punkt schowany za górka w gąsczu że praktycznie z żadnej strony z 20m już nie był widoczny ile nie stała na nim grupa ludzi. Może ktoś wyjaśni jaki sens ma takie chowanie punktu że by go znaleść trzeba przeczesywać las metr po metrze. Co ciekawe nawet jak obok na drodze stała grupa rowerzystów i samochód to niektórz nie wierzyli że tam jest punkt :P.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania_TG napisał(a):
> My robilismy 17 na sam
> koniec w lekkiej panice czasowej ;) i tez nie od razu
> wjechalismy we wlasciwa przecinke, zaliczylismy dwie dodatkowe
> ale to bylo jakies 300-500 metrow na plus wiec bez przesady.

nie mam dobrego skanu mapy aby nałożyć na Wasz track, tyle tylko powiem, że mając na kolanach mapę z Harpa i widząc Wasz zapis - punkt stał dokladnie jak na mapie. Wjeżdżaliście w las 250 m za punktem i 250 przed. Środkowy wjazd był na punkt.

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
inzynBiKer napisal(a):

> Dla tych, którzy twierdza, ze punkt usytuowany byl we wlasciwym
> miejscu jeszcze cytat z opisu „ pkt 17 –
> skrzyzowanie przecinek” – zadne przecinki w
> miejscu gdzie rozstawili sobie punkt sie nie krzyzowaly, bo
> kolesie schowali sie po prostu w lesie. Punkt powinien byc
> gdzies 300 m na zachód.

co do skrzyzowania przecinek to sie nie wypowiem, bo juz sie nie przygladalem (w sumie bylo troche przestrzeni bezdrzewnej - a przecinki nie uzytkowane jako drogi czesto zarastaja) ale jesli chodzi o usytuowanie punktu na mapie - namierzajac sie od asfaltu na NE od punktu wyszedl mi on mniej wiecej tam, gdzie trzeba. Moze kilka tracków z GPSa pomoze wyjasnic sprawe.

> I jeszcze z innej beczki Naleze do tych, dla których Harpagan
> byl baaaaaardzo ambitnym ale realnym celem do osiagniecia. To w
> ogóle jedyny wyscig na ziemi, gdzie na pytanie czy wolisz
> wygrac czy zajac 10 miejsce ale zdobyc tytul wybieram
> oczywiscie druga opcje .I bardzo przykro mi to pisac, bo
> naprawde widac, ile serca zostalo wlozone przez autora tras,
> ale zle sie dzieje z impreza.

co prawda trasa bardzo mi sie podobala (jesli chodzi o malowniczosc, proporcje terenu do asfaltu, usytuowanie punktów itp), natomiast mam zblizone do Twoich obawy - po prostu coraz wiecej osób bedzie dochodzilo do przekonania (podobnie jak w przypadku Nocnej Masakry), ze trasa jest nie do zrobienia w calosci i od samego poczatku skupi sie tylko na lowieniu tlustych punktów, zamiast na pokonywaniu calej trasy (vide chocby trasa zaprezentowana przez Dareckiego)
Ale z drugiej trasy w stylu Kobylnicy czy tej ostatniej daja duzo wieksza przyjemnosc z jazdy niz dużo asfaltów i dość łatwe punkty w stylu Łęczyc czy Trąbek.

> Ile teraz trzeba przejechac km,
> aby zdobyc tytul 280 -300?. Jak jest liczone te 200km?

jak na mój gust, cos kolo 230-40 powinno wystarczyc, choc chyba sama trasa optymalna miala jednak ciut wiecej niz 200km. Ale to trzeba by bylo sprawdzic na rowerze. Ktoś chętny? :)

pozdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To, że punkt nie będzie stał na drodze, było wyraźnie widać - środek okręgu wychodził poza linię głównej drogi dojazdowej. Na punkt jechałem z Mickeyem i mogę powiedzieć tylko tyle, że bez żadnego mierzenia linijką, Mickey zatrzymał się dokładnie przy właściwej przecince. Z moich pomiarów "na oko" wychodziło to kilkadziesiąt metrów dalej.
Jeżeli ktoś ma kłopoty z wytypowaniem właściwego skrzyżowania, to powinien częściej używać linijki, miast czesać okoliczne lasy. Czepiacie się punktu, który wcale nie był taki trudny, a takie też powinny być na Harpaganie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Remigiusz rowerowarodzinka.pl napisał(a):

> Na
> punkt jechałem z Mickeyem i mogę powiedzieć tylko tyle, że bez
> żadnego mierzenia linijką, Mickey zatrzymał się dokładnie przy
> właściwej przecince.

co wyglądało u Mickeya dokładnie tak:
http://www.renaultclio.pl/tj/17.jpg (zrzut z GE - na razie brak map na podłożenie)

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

PK 14

To ja jeszcze o punkcie na grobli nad Mauszem. 14 czyli.


Przyjechałem na start 6.30, punktalnie, spokojnie, odebrałem mapę, słyszę z megafonów:

- Punkt 14 usytuowany jest po wschodnej stronie przesmyku . Powtarzam, punkt 14... itp.

Ok, patrzę na mapę, widzę symbol mostu, myślę: 'aha, most, grobla, punkt na wschodnim końcu, ok'. Pojechałem.

Przyjeżdżam na miejsce... wiadomo.


I teraz dwie kwestie. Jak można zostawić na mapie symbol mostu, skoro go tam nie ma? To już nie jest jakieś tam wypaczenie, spowodowane generalizacją, zmianą przebiegu drogi przez lata, czy podobnymi, ale.. kurczę, no trochę wredna dezinformacja.

Ok, po chwili namysłu byłem po drugiej stronie, nawet ciesząc sie, że rower przepłukałem z piasku ;) Ale jeśli był wśród jadących ktoś z jakąkolwiek alergią (chociażby - wymyślam), to już nie byłoby to proste.


I dwa: skoro już budowniczy (nie wiem który) taki punkt w takim stanie pozostawia, to mógłby przynajmniej zadbać o to, by przejście przez wodę było bezpieczne. A zdecydowanie nie było takie patrząc na szkła na pniakach i w wodzie...

Znowu: przecież cała moja gira po tym przejściu to nie tylko mój interes, jak i organizatora, żeby nie musiał do mnie zaraz pomocy słać i do szpitala wieźć na szycie...


Ogólnie natomiast cała impreza wyśmienita. Organizacja, ludzie, baza, trasa, Karol nawet pogodę załatwił...

Dzięki wielkie za Waszą pracę, Organizatorzy - pokłony! :]

Szy.


PS. Przypominam się miłej obsłudze właśnie PK 14 o fotkę z telefonu... :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Organizatorzy informowali uczestników nie tylko o umiejscowieniu punktu (wschodnia strona) ale również o braku mostu, 2m szerokości kanału i niesprawdzonym dnie (głębokość, zanieczyszczenia, itp.) Gdy ktoś się spóźnia na start to sam sobie szkodzi. Przyjeżdżając na Harpagana należy się spodziewać ostrego rajdu a nie wycieczki rodzinnej po świetnie oznaczonych szlakach rowerowych. To jest w końcu Ekstremalny Rajd na Orientację.
Uważam, że poinformowanie uczestników o umiejscowieniu pktu po wschodniej stronie kanału było bardzo miłym gestem, a nie obowiązkiem. To że na mapie było oznaczenie mostu niczego nie zmienia. Zapewne nikomu nie przeszkadzało poruszanie się po drogach asfaltowych nie zaznaczonych na mapie :-) Wiadomo jest nie od dziś, że mapy są w jakimś stopniu nieaktualne i trzeba być przewidującym lub odpornym na zimną wodę ;-)
Z drugiej strony to jest wiedza zdobyta przez kilka edycji Harpagana. Może informacje tzw. z ostatniej chwili powinny być rozwieszane również na tablicach informacyjnych w punktach rozdawania map tuż przed startem. Wtedy wszyscy spóźnialscy mięliby okazję się z nimi zapoznać i nie byłoby problemu.
Pozdrawiam wszystkich uczestników i organizatorów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
popieram, popieram :-)

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaproś na przejażdżkę Barttollomeooo...
Jak zrobicie trasę po jego myśli stawiam dużego BROWCA :-)

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"... dziś emocje już opadły jak po wielkiej bitwie kurz" :)
Wiec na spokojnie moje zdanie lub kilka nt pktu 17. I podobnych

1. p r o s z ę Organizatorów, żeby pod żadnym pozorem nie ulegali naciskom obniżenia progu trudności {z odpowiednim bagażem dni na grzbiecie nie ma się właściwie szans na Tytuł, ale osobiście wolę być 101 w grupie gdzie jeden czy dwóch otarło się o Certyfikat, niż w manufakturze seryjnych harpaganów}
2. od kilku edycji nie było jednak żadnego tytułu - i nad tym trzeba się zastanowić - moim zdaniem wpływ na to ma:
A. wyśrubowana kilometrówka
{bywam na maratonach MTB, gdzie średnia przeciętnego powyżej średniej śmiertelnika w mieszanym, średniopłaskim o z n a c z o n y m terenie to ok 22 km/godz. przy dystansie 60-80 km;
200 km w 12 godz. to średnia prędkości 16,6 bez zatrzymywania się; zakładając konieczne postoje techniczno fizjologiczne na jazdę pozostaje 11 godzin co podnosi średnią do prawie 19 – a to przy terenie, zakładam obcym wymaga już synchronizacji szarych komórek z mapą na wysokim poziomie}
B. rozjazd ambicjonalno-topograficzno-mentalny {mapy o aktualności dotyczącej terenu z przed na oko 20 lat w połączeniu z chęcią usytuowania punktów w miejscach o o d p o w i e d n i m stopniu trudności i podświadomością "niech nie będzie tak łatwo" :) skutkują punktami 17 - Tu mamy sytuację gdy poszukiwane skrzyżowanie jest dokładnie tam gdzie na mapie - 1280 metrów od skraju lasu, inną sprawą jest to, że przecinka w rzeczywistości nie ma takiej wagi jak wynika z kresek na mapie, a na dokładkę punkt został (na zasadzie żeby nie łatwo) -oddalony od skrzyżowania o metrów 60 :) - pytanie czy to w dalszym ciągu było skrzyżowanie przecinek? :) }
3. jak w każdej takiej zabawie element tzw przypadku (szczęścia :) ) ma rolę istotną - tak więc Ci, którzy przyjechali w okolice punktu w momencie gdy ktoś z niego (czytaj z lasu :) ) wychodził oszczędzał te X minut.
4. Oprócz umiejętności tłumaczenia skrótu ERnO, każdy uczestnik powinien umieć czytać nie tylko mapę ale i zwykłe słowo pisane – przecież w opisie PK na rozpisce Punktów Kontrolnych jest jak wół napisane „brak mostu”
Reasumując – Było extra, łącznie z pogodą :)  i niech tak zostanie.

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
R62 = 766

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ufff. Rzeczywiście, widzę w rozpisce 'brak mostu'.

Cofam, co napisałem :), zwracam honor zainteresowanym i przepraszam :]

Szy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak dla mnie to ostrzeżenie organizatorów, o położeniu punktu po wschodniej stronie przesmyku była oczywista z tym, że z drugiej strony przejechać się nie da. Gdyby był most to takie ostrzeżenie byłoby przecież bez sensu.
wiki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
TJ napisał(a):

Wjeżdżaliście w las
> 250 m za punktem i 250 przed. Środkowy wjazd był na punkt.
>

dokladnie tak ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie tam obok była łodka przyczepiona do drzewa.. dziwie sie nie niektorzy sie nie pokusili :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ta przecinka nie była do przejechania rowerem!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chciałbym to zobaczyć :-) Chyba na jednej nodze...
Mnie te gałęzie kosztowały skrzywienie haka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
YouceK napisał(a):
> W sumie tam obok była łodka przyczepiona do drzewa.. dziwie sie
> nie niektorzy sie nie pokusili :))

Bo łódka była na łańcuchu z kłódką ..........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zeby rozwiac wszelkie watpliwosci moj track okoicy PK17 naniesiony na mapy WZKart 1:50000 czernobiale

http://maratony.home.pl/wigor/H36/PK17.jpg

Co do trudnisci Harpa jestem za jego zachowaniem, Wlasnie o to chodzi ze zeby zdobyc tytul Hapragana nalezy miec bardzo dobra forme i nie zrobic zadnego bledu nawigacyjnego, a do tego meic troche szczescia przy wyborze wariantu. Gdy sie ma sprelnione wszytkie te 3 kryteria tytul murowany.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wrzuciłem na bikebrother Twój ślad, ale użyłem do tego z braku innych - już wrzuconą mapę. A (jak zauwazył Jankes) jest ona łączona z dwóch, przez co - przesunięcie Twoje przy 17-stce jest zrozumiale i faktycznie wchodzi w przecinkę.
http://www.bikebrother.com/ride/26248

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tez wrzucilem swoj slad na bikeBrother

http://www.bikebrother.com/ride/h36
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0