Widok

Ukryty punkt

Trasa rowerowa była bardzo fajna, punkty (przynajmniej te które odwiedziłem) ładnie położone, dla osób dobrze radzących sobie z mapą do odnalezienia bez większych problemów, ale... PK 17 schowany był tragicznie i zupełnie bezsensownie. Ledwo widoczne wejście do lasu nazwane "przecinką". Punkt schowany za górka w gąsczu że praktycznie z żadnej strony z 20m już nie był widoczny ile nie stała na nim grupa ludzi. Może ktoś wyjaśni jaki sens ma takie chowanie punktu że by go znaleść trzeba przeczesywać las metr po metrze. Co ciekawe nawet jak obok na drodze stała grupa rowerzystów i samochód to niektórz nie wierzyli że tam jest punkt :P.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak mysmy tam trafili, to kazdy by trafil. :) Spedzajac tam jakas godzine punkt odwiedzilo okolo 20 osob. Kilka osob bylo pierwszy raz na H i jakos dali sobie rade. PK17 byl perelka nawigacyjna na ktorej niektorzy sobie zeby starli :) Wiecej problemu mialismy z PK10 :) ale i tam fianlnie dojechalismy.


Ekipa bialego C15 :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wigor napisał(a):

> PK 17 stal dokladnie tam gdzie mial stac, co prawda przecinka
> na polnoc byla slabo widoczna ale ta na poludnie byla doskonale
> widoczna wiec miejce jeznoznaczne do odnalezienia w terenie. A
> co najwazniejsz e na PK dalo sie wjechac i wyjechac bez
> zsiadania z roweru.

Trzeba tam było być jako jeden z kilku pierwszych. A nie wymądrzać się gdy przyjechały już tam dziesiątki ludzi. Swoje uwagi powiedz wszystkim około 20 ludziom, którzy stracili tam godzinę czasu przeczesując okoliczne przecinki. Myślę, że gdy ty tam przybyłeś, to była już dobrze widoczna, ale minmo to dla ciebie była "słabo widoczna" Swoją drogą to zauważam, że zdobywanie punktów na harpaganie to już nie tylko dobre przygotowanie kondycyjne, pokonywanie ektremalnych terenów w ektremalną pogodę, znajomość mapy, ale także wrodzona intuicja i jsnowidztwo tego co autor trasy miał na myśli. Jeżeli autor był kiedyś harpaganowcem, to gratuluję, przy tego rodzaju ukrywaniu punktów jego tytuł jest niezagrożony.
Moje zdanie jest takie: jeżeli są słabe wyniki w zdobywaniu punktów na trasach TR, to nie świadczy o słabym przygotowaniu uczestników, ale o ( nie chcę nikogo obrażać) wygórowanych ambicjach autorów trasy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wigor napisał(a):

> PK 17 stal dokladnie tam gdzie mial stac, co prawda przecinka
> na polnoc byla slabo widoczna ale ta na poludnie byla doskonale
> widoczna wiec miejce jeznoznaczne do odnalezienia w terenie. A
> co najwazniejsz e na PK dalo sie wjechac i wyjechac bez
> zsiadania z roweru.

No tak przecinka na południe była wyraźna, ale podobne przecinki to były i 50m wcześniej i 50m dalej, a najbliższy punkt charakterystyczny był na tyle daleko że wyliczenie odległości co do 100m raczej było mało wykonalne bez GPS.
A takie pytanko dodatkowe: Jak dotarłeś do punktu to ktoś na nim był?

A co do ekstremalności imprezy to jak najbardziej, ale chyba nie na tym ta ekstremalność powinna polegać. Jestem jak najbardziej za punktami trudnymi nawigacyjnie, ale może nie bawmy się w chowanego ;).

A jeśli chodzi o pk10 to uważam że wszystko się dokładnie zgadzało. Przynajmniej jeśli sie jechało od południa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mialem ta sama mape co wszyscy, a jak dobrze sie przyjzec to srodek okregu nie lezy na drodze tylko ok 1mm na polnoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wigor napisał(a):

> PK 17 stal dokladnie tam gdzie mial stac<

uuu... czyżby kolega wiedział o czymś wcześniej niż inni na 3 min przed startem ;)

na złodzieju czapka GORE ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
PK 17 stal dokladnie tam gdzie mial stac, co prawda przecinka na polnoc byla slabo widoczna ale ta na poludnie byla doskonale widoczna wiec miejce jeznoznaczne do odnalezienia w terenie. A co najwazniejsz e na PK dalo sie wjechac i wyjechac bez zsiadania z roweru.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to prawda - z tym punktem prawdopodobnie miałby kłopot i miejscowy leśniczy ;) reszta ze zdobytych przeze mnie pkt. była dość dobrze oznaczona no może z wyjątkiem pkt. 10 - ale tam po prostu było strasznie dużo przecinek i gdzieś po drodze straciłem zupełną orientację. Mam za to duże wątpliwości co do treści 2-go punktu w wyciągu z regulaminu - nie wydaje mi się aby trasa miała 200km...

na złodzieju czapka GORE ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Romek napisał(a):

ale... PK 17
Może ktoś wyjaśni
jaki sens ma takie chowanie punktu że by go znaleść trzeba
przeczesywać las metr po metrze.

1. Harp jest ekstremalną imprą na orientację
2. nie trzeba przeczesywac lasu metr po metrze, wystarczy przeczesać mapę milimetr po milimetrze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0