Widok
Phen - to prawda czasem nie mam na doładowanie telefonu. Też mi coś. Niektórzy na bułkę nie mają, a co dopiero mówić o posiadaniu komóry. A co do mieszkania z rodzicami to znowu w pudło trafiłeś. To prawda mieszkam z nimi, ale już niedługo planuję się wyprowadzić. Jeżeli mi się poszczęści od poniedziałku będę mieć pracę i od pierwszej wypłaty chcę żyć przez pewien czas jak mnich (zero hucznych weekendowych zabaw jakie miałem na studiach, wyjść do kina i spotkań biletowanych / z przyjaciółmi gdzie wymagana jest składka na trunek), aby odłożyć pewną sumkę i mieć na wynajem i jedzenie. Z czasem kupić używane dobre auto (i nie myślę tu o 10-letnim szmelcu z RFN) itp.
P.S. I nie dokonuj porównania warunków bytowych w Polsce i u Ciebie w UK, dobrze ?? Bo to 2 inne światy. Wiem, bo byłem już kiedyś tam i jeśli mi tu nic nie znajdę przez ok. 6 miesięcy to chyba tam wrócę w wersji one way ticket ;D Wracać wtedy do kraju będę tylko na święta BN i Wilkanoc oraz w wakacje.
Pracownicy ochrony bez licencji o których wspominasz , nie mają wiele do wynegocjowania odnośnie stawek proponowanych Im w danej firmie na danym obiekcie , tak jak wspominałem , rynek ochrony pod względem firm jest przesycony.. , wyobrażasz sobie sytuacje w której osoba świeżo zatrudniona , zaczyna podnosić swoje racje ze za mało zarabia ? , przecież to jest nie realne , bo ludzie boją się wychylać , a nawet jak już ktoś się upomni o więcej , to nic to nie zmieni.. , każda firma wie ile daje konkurencja i te stawki są podobne..
Janeczek co ty za głupoty wypisujesz ?
Gdzie ty już nie pracowałeś - chyba wszędzie ? A nie tak dawno pisałeś że kończysz chorobowe ? innym razem że masz pracę w domu ?
Ty chyba masz jakiś problem z psychiką ?????
Człowieku przestań tu pisać - bo piszesz na każdy temat !!!!
No chyba że twój psychiatra taką terapię ci zalecił?
I nie pisz że matka pracuje w służbach i zaraz mnie namierzysz - bo będziesz się powtarzał !
Myślę że jesteś na rencie choroba na główkę itd.
Gdzie ty już nie pracowałeś - chyba wszędzie ? A nie tak dawno pisałeś że kończysz chorobowe ? innym razem że masz pracę w domu ?
Ty chyba masz jakiś problem z psychiką ?????
Człowieku przestań tu pisać - bo piszesz na każdy temat !!!!
No chyba że twój psychiatra taką terapię ci zalecił?
I nie pisz że matka pracuje w służbach i zaraz mnie namierzysz - bo będziesz się powtarzał !
Myślę że jesteś na rencie choroba na główkę itd.
Uwielbiam takie nicki z d*py wzięte. Podpisuj się jakoś Anonimie...Po pierwsze nie piszę na każdy temat jeśli dobrze zauważysz. Po drugie z pracą w domu przez kompa nic nie wyszło z powodu braku czasu wolnego ostatnio (w końcu mam zaproszenia na rozmowy, chyba wiosna na rynku pracy nastała ;D Teraz prawie codziennie mam po 2-3 rozmowy kwalifikacyjne !!!) i wymaganego kapitału (trochę mi brakuje). Jak już wracam do domu (a zaczynam wcześnie rano - najpóźniej o 7.00 muszę z domu wyjść), to często zajmuję się ogrodem lub sprzątaniem domu. Gdy wróciłem z przedłużonego o kilka dni chorobowego już czekało na mnie wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym, ale że mam w rodzinie prawnika go nie przyjąłem znaczy odmówiłem zaznajomienia się (wada wzroku). Pracodawca zgłupiał (jego mina bezcenna) i tym sposobem wywalczyłem należny mi okres wypowiedzenia, tj. miesiąc. Czy coś jeszcze niejasne ??
Dokładnie :) Jak coś mu nie pasuje to rzuca sie jak stolec w betoniarce. Kazdy podpisuje na umowie ze jak nie pojawi sie w pracy albo cos zle zrobi to płaci z bomby 300 zł kary. Patrzcie uwaznie chłopaki na treść umowy :) Jedynie Adam Lewicki dogaduje sie z nim dobrze bo obaj mają psyche zrytą. Adam jest często na Osowej takze patrzcie na niego a reszta mówi sama za siebie :P Elo