Po zdystansowaniu się do sytuacji i po zatrudnieniu w innej firmie mogę ze spokojem wyrazić swoje zdanie. Niestety trudno nie zgodzić się na prawdę z każdą negatywną opinią jaką można tu czy gdzie indziej przeczytać... smutne jest to, że zarząd (czyt. Pani H.) kompletnie nic a nic sobie nie robi z tak negatywnej opinii jaka panuje w internecie i wśród ludzi z okolic a także wspominając rozmowy rekrutacyjne to również wśród innych firm z Trójmiasta - po prostu zero reakcji wyrzutów sumienia czy przemyślenia i poprawy , i w sumie nie wiem czy to z braku wiedzy o tym ( w co szczerze wątpię), czy po prostu z tak wysokiego mniemania o sobie i ignorancji. Również uważam jak już ktoś wcześniej się tu wypowiedział, że decyzje które podejmuje ta osoba są pozbawione jakiejkolwiek logiki i sensu, myślę, że brakuje tu również odpowiednich kompetencji, poziomu, kultury i profesjonalizmu. W mojej ocenie totalny nieprofesjonalizm Pani z zarządu pod katem faworyzowania pewnych ludzi, w podobny, sposób ustalania wynagrodzeń i stanowisk. Mam tylko nadzieję, że nadejdzie taki czas, w którym właściciel otworzy szeroko oczy i weźmie się za powstały bałagan w końcu chodzi tu również o jego dobre imię. Minusy: podział pensji 70/30% premii, godziny 8-16.30 ponieważ trzeba odpracować przymusową 30-sto minutową przerwę, brak elastyczności , brak jakichkolwiek szkoleń (pracując przez kilka lat dosłownie ZERO szkoleń) dodam również, że kierownik niekompetentny a przede wszystkim nieogarnięty i niezbyt wykwalifikowany do zajmowanego przez siebie stanowiska; zakup dostępu do potrzebnych stron czy materiałów dydaktycznych był wielkim problemem; większe zainteresowanie ubiorem pracownika niż jego rozwojem i zaspokojeniem potrzeb zawodowych; przeogromna rotacja spowodowana wszystkim o czym ludzie już tu napisali; brak szacunku ze strony jednej Pani i kilku innych osób; pensje na baaaardzo niskim poziomie do tego często obcinane bez rozmowy, uprzedzenia i argumentacji; brak normalnej rozmowy w sytuacjach tego wymagających; brak systemu motywującego- metoda kija nie marchewki; brak wdrożenia nowych pracowników spowodowany min. barkiem kompetencji osób na wyższych stanowiskach lub zwalnianiem osób z dnia na dzień albo odejściem ludzi, którzy przejrzeli na oczy; brak możliwości rozwoju; ogólnie jak tu już napisano firma zatrzymała się 10-20 lat temu i najwyraźniej nie zamierza iść z biegem czasu; ludzie dosłownie przeładowani obowiązkami często mając na sobie więcej niż jednego stanowisko; mega napięta atmosfera "mobingu"; wymaganie od pracownika dyspozycyjności po godzinach pracy, na urlopie czy L4; problem z pracą na home office; zamiast zajmować się prawdziwym problemem roztrząsane są jakieś mało istotne sprawy aby tylko kogoś ukarać a nie rozwiązać problem; wymagania z kosmosu a brak nawet profesjonalnego dobrze działającego sprzętu cytując byłego pracownika gorzej jak u kasjera- tylko kalkulator i wyobraźnia ; brak organizacji zadań; na rozmowie i okresie próbnym obiecanki-cacanki i cacy cacy a następnie kubeł zimnej wody na głowę i spotkanie ze ścianą pod każdym względem; itp., itd. .
Plusy: poznałam też trochę fajnych , pozytywnych, kulturalnych i inteligentnych ludzi którzy w znacznej części już zakończyli swoją pracę dla tej firmy ;)
Podsumowując zbyt wysokie mniemanie o sobie, brak skupiania się nad negatywami, nie pisane motto: na Twoje miejsce jest 10-ciu chętnych- co mija się daleko z prawdą oraz stwierdzenie pewnej Pani przecież on/ona nic nie robi, brak szacunku do kapitału ludzkiego, słabe wynagrodzenia no chyba, że jest się delikatnie mówiąc ulubieńcem takiej jednej ;)