Widok
Zwierz
W próżni nic nie powstaje. Skoro piszesz, że powstaje w próżni, gdzie jest silne pole elektromagnetyczne, popełniasz błąd logiczny. Zapominasz, że nośnikami oddziaływania elektromagnetycznego są cząsteczki, a gdzie są cząsteczki nie ma próżni. Obszar oddziaływania każdej siły jest ograniczony. Np. kwanty fotonów nie wykraczają poza horyzont Wszechświata, gdyż mają ograniczoną prędkość i powstały skończony okres czasu temu. Obszar ich oddziaływania jest ograniczony do kilkunastu mld lat świetlnych.
Mentat
Fizycy kwantowi twierdzą że mogą powstawać pary elektronów i pozytronów. wysnuwają te wnioski z teorii - co nie jest żadnym dowodem, z tym sie zgodzę, doświadczeń nie znam wogóle w tej dziedzinie więc sie nie wypowiadam. Też uważam że często oni nadinterpretowywują prwdopodobieństwa wystąpienia cząstek i gubią się w swoich rozważaniach matematycznych. Ale jak jest naprwadę to nie wiem, i jeszcze trochę lat minie zanim sie nie dowiemy. Z prędkością rozchodzenia fal elektromagnetycznych też masz rację (przynajmniej w świetle aktualnych badań) a jeśli chodzi o grawitację to nie wiem, czy pole też rozchodzi sie z określoną prędkoscią (nie byłem specjalnie zainteresowany tym zagadnieniem dotychczas, a na wykładach z kwantowej tego tematu nie poruszali, bo jeszcze nie udało im sie tam grawitacji wcisnąć).
Przede wszystkim interesuje mnie kwestia desygnatu czasu, bo nie wiem jak to ująć.
Przede wszystkim interesuje mnie kwestia desygnatu czasu, bo nie wiem jak to ująć.
Zwierz
Zakładam, że desygnat czasu istnieje. Czas jest miarą zmiany położenia cząsteczek względem siebie. A desygnat jest przedmiotem lub relacją przedmiotów określanych daną nazwą. Więc desygnatem czasu jest relacja obiektów, tzn. w danym momencie (czasie) relacja ta jest określona – stanowią określony układ. Nie jestem pewien słuszności powyższego rozumowania.
mentat
1) rachunek nazw opiera się na teorii zbiorów. 2) nazwa "człowiek", to nazwa ogólna (ze względu na liczbę desygnatów), konkretna (ze wzglądu na jej charakter ontyczny) i niezbiorowa, ponieważ odnosi się dystrybutywnie do każdego elementu zbioru. 3) każdemu elementowi zbioru nazwy "człowiek" przysługuje cecha konstytutywna jednostkowości.
Nazwa "ludzie" jest ogólna, konkretna i kolektywna.
jednak gdyby przyjąć Twój sposób określania nazw, to przyjmując, że mnie, Brandywine, przysługiwałaby nazwa "człowiek" jako zawierającej zbiór jednoelementowy, to Tobie, Mentat, pozostawałaby jedynie nazwa "ludzie". cbdu
Nazwa "ludzie" jest ogólna, konkretna i kolektywna.
jednak gdyby przyjąć Twój sposób określania nazw, to przyjmując, że mnie, Brandywine, przysługiwałaby nazwa "człowiek" jako zawierającej zbiór jednoelementowy, to Tobie, Mentat, pozostawałaby jedynie nazwa "ludzie". cbdu
jeszcze o pustce i próżni
Pustka z kolei jest terminem metafizycznym, synonimem nicości czyli niebytu i jako taka nie posiada żadnego desygnatu. Próżnia jest nazwą nieostrą, mającą z kolei bardzo szeroką treść i zakres odwołujący się do wiedzy fizycznej i technicznej. Zatem uważam nieuprawnione jest utożsamianie tych dwóch pojęć.
Ale dyskusja super. :)
Ale dyskusja super. :)
Brandywine
„Człowiek” jest nazwą zbioru jednodesygnatowego, czyli nazwą odnoszącą się do jednego desygnatu. Wiele desygnatów można poprawnie nazywać człowiekiem, jednak jeżeli nie wskazujemy w wypowiedzi o człowieku konkretnej osoby (podmiotu domyślnego, np. wskazanego pozawerbalnie ręką jako „ten człowiek”), wypowiedź ta pozbawiona jest sensu. Uznawanie nazwy sformułowanej w lp. jako określenia zbioru desygnatów o tej samej nazwie - podczas gdy istnieje lm. na określenie tego zbioru - jest błędem logicznym, relatywnie często popełnianym przez uczonych. Np. uczeni nie mogą wytworzyć adekwatnej definicji książki – jako zbioru desygnatów – gdyż dążą do nadmiernego błędnego uogólnienia, próbując włączyć w zakres definicji: gliniane tablice, zwoje papirusu, kodeksy rękopiśmienne pergaminowe, k. r. papierowe, kodeksy drukowane, itp. Takie nadmierne uogólnienia są katalizatorami błędów. Np. jeżeli powiem, że "człowiek ma dwie kończyny górne", nie zostaje określone czy mówię o konkretnej osobie czy o zbiorze osób, a nie wszystkie osoby mają dwie kończyny górne. Dlatego o zbiorze należy mówić w lm – w tym wypadku: "ludzie". ("Zdecydowana większość" – nie człowieka, tylko – "ludzi ma dwie kończyny górne.") Analogicznie przedstawia się sytuacja z czasem w j. polskim. Gdy powiem, że: "palę papierosy", nie zostaje sprecyzowane, czy: "teraz palę" np. "dwa papierosy", czy: "palę" np. "kilkadziesiąt papierosów w miesiącu". Jeżeli wskażę Cię ręką i powiem: "Ten człowiek pisał w HP Trójmiasta", będzie to tak samo poprawne, jak w przypadku gdy zrobię analogicznie o sobie – ta sama nazwa "człowiek" określać może Ciebie LUB mnie, ale w lp. bez wskazania na nikogo nie określa nikogo. Np. mentaci to obywatele Imperium (wg F. Herberta) a mentat to obywatel Imperium.
Brandywine, Zwierz
Skoro uważacie, że terminy pustka i próżnia nie są synonimami, to podajcie mi różnice które występują pomiędzy pustką i próżnią. Brandywine – piszesz, że te terminy są stosowane w różnych dziedzinach dociekań ludzkich, a to jest zaniedbywalne, nie ma znaczenia. Prawda czy fałszywość tezy nie zmienia się ze względu na nadawcę przekazu, autora tezy (obojętne jest czy wypowiada się fizyk czy filozof). To, że używają różnych żargonów – różnych nazw na określenie tego samego - nie wpływa na rzeczywistość. Mi zależy na zbudowaniu j. interdyscyplinarnego gdyż tylko taki może posłużyć do wytworzenia spójnego światopoglądu naukowego.
mentat
Jeżeli zgodziłeś się na przyjęcie w dyskusji narzuconego przeze mnie pktu widzenia z persperktywy rachunku nazw, logicznego, o czym najlepiej świadczy przyjęta przez Ciebie terminologia, to dlaczego używasz argumentów z dziedziny filozofii języka?
Odmienność klasyfikacji nazw "człowiek" i "ludzie" wykucza możliwość doszukiwania się podobieństw między nimi. Błąd popełniasz już w pierwszym zdaniu traktując nazwę"człowiek" jako jednostkową. dokładną klasywikację już podałam, może przeczytałbyś jeszcze raz?
P.S. nieposiadanie ręki jest cechę konsekutywną.
Odmienność klasyfikacji nazw "człowiek" i "ludzie" wykucza możliwość doszukiwania się podobieństw między nimi. Błąd popełniasz już w pierwszym zdaniu traktując nazwę"człowiek" jako jednostkową. dokładną klasywikację już podałam, może przeczytałbyś jeszcze raz?
P.S. nieposiadanie ręki jest cechę konsekutywną.