Widok
Solidne
Solidny, miło oglądający i komfortowy seansik. Nic dziwnego, bo wykorzystano wszystkie sprawdzone motywy: nieobecny ojciec artysta musi być egoistycznym dupkiem, mamy dwie siostry, które oczywiście muszą być przeciwstawne (jedna ma stabilne życie, druga chaotyczne). Do tego podlać to przemielonym motywem "życia wyrażonego w sztuce" i jest Oscarowy pakiet. Szkoda, że otwierająca sekwencja w stylu "Genialnego klanu" Andersona nastawiła mnie na coś bardziej oryginalnego. Ogólnie, spoko dramacie rodzinny jakich pełno. Wyróżnia się chyba tylko rolą Skarsgårda i Fanning (Reinsve spoko, ale zawsze gra tak samo).
6.5/10
6.5/10
Film rezonuje w widzach po pewnym czasie
Tydzień po seansie smakuje bardziej niż po napisach końcowych. Tempo skandynawskie aż nadto, jednak to dobre kino daje do myślenia. Na początku wybuch, później w specyficzny sposób napięcie rośnie chociaż mam tu kilka uwag. Niektóre sceny czy narracje przeciągnięte, jednak obraz się broni. Nawiązania do Bergmana, w moim odczuciu, zbędne albo to oczko puszczone w stronę bardziej wyrafinowanego widza.
Na pewno nie jest to kino dla każdego. Ode mnie 8.3/10 Początek wprowadził mnie w atak paniki także wrażliwych ostrzegam..
Na pewno nie jest to kino dla każdego. Ode mnie 8.3/10 Początek wprowadził mnie w atak paniki także wrażliwych ostrzegam..