Widok
Sam, ja do tematów o innych orientacjach nie zaglądam, ponieważ mnie to nie interesuje.
Ciekawe co Wy obaj tam robiliście? ;)
Oj chłopaki, chłopaki.
K.a. Ja się bałam po "Innych" i "Szóstym zmyśle".
Mi się zdarzyło doświadczyć kilka razy sytuacji zgoła trudnych do wyjaśnienia.
Czasem pewnych spraw lepiej nie tłumaczyć na siłę.
Zostawiam to. Kiedyś chciałam Graszce i Lucynie opowiedzieć w wątku o duchach, ale co będę z siebie wariata robić publicznie ;P
Mamy w końcu XXI wiek.
Ciekawe co Wy obaj tam robiliście? ;)
Oj chłopaki, chłopaki.
K.a. Ja się bałam po "Innych" i "Szóstym zmyśle".
Mi się zdarzyło doświadczyć kilka razy sytuacji zgoła trudnych do wyjaśnienia.
Czasem pewnych spraw lepiej nie tłumaczyć na siłę.
Zostawiam to. Kiedyś chciałam Graszce i Lucynie opowiedzieć w wątku o duchach, ale co będę z siebie wariata robić publicznie ;P
Mamy w końcu XXI wiek.
ale temat sobie znaleźliście! ;) ja się boję duchów :) dzień dobry wszystkim :)
"Obecność" polecił mi ktoś, kto mnie dobrze zna, powiedział, ze fajny film ogląda, powinnam go zobaczyć, już sam tytuł mnie przerazi :D a potem podał tytuł i faktycznie ;)) podczas oglądania sie nie boję - strach przychodzi później, kiedy kończą się napisy i zapada cisza i ciemność :D))
"Obecność" polecił mi ktoś, kto mnie dobrze zna, powiedział, ze fajny film ogląda, powinnam go zobaczyć, już sam tytuł mnie przerazi :D a potem podał tytuł i faktycznie ;)) podczas oglądania sie nie boję - strach przychodzi później, kiedy kończą się napisy i zapada cisza i ciemność :D))
Kosmitko, widziałam "Obecność". Bardzo fajne momenty. :)
"The Den" nieco mnie zmęczył. O ile początek trochę przynudza, to potem nagła lawina wydarzeń, ich dynamika i obserwacja kamerką laptopa powoduje brak wytchnienia od tak zwanych "akcji".
Samo zakończenie...hmm. No właśnie.
Uważajcie kogo zaczepiacie w sieci. ;)))))))
"The Den" nieco mnie zmęczył. O ile początek trochę przynudza, to potem nagła lawina wydarzeń, ich dynamika i obserwacja kamerką laptopa powoduje brak wytchnienia od tak zwanych "akcji".
Samo zakończenie...hmm. No właśnie.
Uważajcie kogo zaczepiacie w sieci. ;)))))))
"Zbaw nas ode złego" obejrzałam rano i kilka razy nawet pisnęłam.
Ale to bardziej z niewyspania, ponieważ film dość przewidywalny. ;)
Nie przekoloryzowany, główni bohaterowie (policjant i ksiądz) niczego sobie, obejrzeć można.
Tylko zakończenie lipne, amerykańskie.
Póki ryba w piekarniku, obejrzę jeszcze "The Den".
Od dawna aż tak nie obijałam się na urlopie. ;P
Hmmm. Lepiej mieć dobry kontakt z rzeczywistością ;>
Ale to bardziej z niewyspania, ponieważ film dość przewidywalny. ;)
Nie przekoloryzowany, główni bohaterowie (policjant i ksiądz) niczego sobie, obejrzeć można.
Tylko zakończenie lipne, amerykańskie.
Póki ryba w piekarniku, obejrzę jeszcze "The Den".
Od dawna aż tak nie obijałam się na urlopie. ;P
Hmmm. Lepiej mieć dobry kontakt z rzeczywistością ;>