Widok
samopoczucie fatalne bo od 8 dni jestem na prochach i nic nie pomaga,bardzo zle sie czuje...:(
gdyby nie to-a juz naprawde sie martwie,to pełen luz wogóle ślubem sie nie stresuje,beda ludzie którzy chca być i dzielić ze mna radość tej chwili, wygląd napewno bede sie podobać przyszłemu męzowi-innym nie musze:),a ci co beda chcieli ta ceremonie obgadac to i tak obgadają nawet jakbyśmy staneli na rzęsach i niewiadomo jak dopieli wszystko:)wiec z naszej strony pełen luz-przecież nareszcie bedzie razem:)i to jest coś niesamowitego, coś pieknego i magocznego!!!!takze nie denerwujcie sie kochane moje:)-to bedzie z*******y dzień:)bo Wasz dzień:)
gdyby nie to-a juz naprawde sie martwie,to pełen luz wogóle ślubem sie nie stresuje,beda ludzie którzy chca być i dzielić ze mna radość tej chwili, wygląd napewno bede sie podobać przyszłemu męzowi-innym nie musze:),a ci co beda chcieli ta ceremonie obgadac to i tak obgadają nawet jakbyśmy staneli na rzęsach i niewiadomo jak dopieli wszystko:)wiec z naszej strony pełen luz-przecież nareszcie bedzie razem:)i to jest coś niesamowitego, coś pieknego i magocznego!!!!takze nie denerwujcie sie kochane moje:)-to bedzie z*******y dzień:)bo Wasz dzień:)
współczuję, że też choróbsko musiało przyjść akurat teraz, z drugiej strony przez tydzień jest szansa, że sobie pójdzie, tego życzę, gwiazdeczko:)
i dobre podejście masz- zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony i to z różnych, często dziwnych powodów - takim osobom "dziękujemy" i nie przejmujemy się, to nasz/wasz dzień, nie ich.
a ty, karciu, na której śluba się wybieram?
i dobre podejście masz- zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony i to z różnych, często dziwnych powodów - takim osobom "dziękujemy" i nie przejmujemy się, to nasz/wasz dzień, nie ich.
a ty, karciu, na której śluba się wybieram?
