Widok
No tak.
Kwestia techniczna.
Snu też niewiele potrzebujesz, rzadko też narzekasz, wściekasz się i w ogóle.
Jak Ty to robisz Sadyl ?
Twoje opanowanie mnie onieśmiela wręcz.
Naucz mnie.
Bo ja wiesz, chyba z tych nerwusów jednak, ale wtedy tylko gdy liczenie do 10 nie pomaga, wdechy, wydechy i reszta tych d*pereli.
A potem się w**-*-*iam :-)
Kwestia techniczna.
Snu też niewiele potrzebujesz, rzadko też narzekasz, wściekasz się i w ogóle.
Jak Ty to robisz Sadyl ?
Twoje opanowanie mnie onieśmiela wręcz.
Naucz mnie.
Bo ja wiesz, chyba z tych nerwusów jednak, ale wtedy tylko gdy liczenie do 10 nie pomaga, wdechy, wydechy i reszta tych d*pereli.
A potem się w**-*-*iam :-)
Widziałem Cię raz (chyba)
Już Cię "znałem"
Grunwaldzka w stronę Gdańska. Przy dawnej "Chemii" czyli ciut przed skrzyżowaniem z Miszewskiego/Do Studzienki.
Byłaś na sąsiednim pasie.
Zwróciłem uwagę na osobę. O tym napisałem powyżej.
Zielone było, czyli brak czasu na uważniejszą obserwację.
Spięłaś rumaka ... i już Cię nie było.
Widząc Twoje d*psko z anielską rejestracją, dopiero zajarzyłem, że to jesteś Ty ;)
Już Cię "znałem"
Grunwaldzka w stronę Gdańska. Przy dawnej "Chemii" czyli ciut przed skrzyżowaniem z Miszewskiego/Do Studzienki.
Byłaś na sąsiednim pasie.
Zwróciłem uwagę na osobę. O tym napisałem powyżej.
Zielone było, czyli brak czasu na uważniejszą obserwację.
Spięłaś rumaka ... i już Cię nie było.
Widząc Twoje d*psko z anielską rejestracją, dopiero zajarzyłem, że to jesteś Ty ;)