Widok
Kolejny raz czerwone hasło ...ale jestem uparta :-p
Randall...special for you :-D
http://myalbum.com/album/wOxSXR91VxAj
Randall...special for you :-D
http://myalbum.com/album/wOxSXR91VxAj
Boszsz co ja dziś przezyłam..
Szwajcar z góry, sąsiad dostał zawału, zszedł po schodach , zadzwonił i leży trzymając się za serce.
Ja sama , on stracił przytomność . Robię masaż serca, pukam do sasiada na przeciwko. Zero porozumienia, bo to typowy Szwajcar.
Na dole jest prywatna klinika, pobiegł po kogoś , ja nadal robie masaż.
Przyszła jakaś niemiecka baba bez niczego ,nic.
W miedzy czasie dzwonimy po karetke , przyjechał lekarz . Sam.
Podłącza te wszystkie sprzęty, prosi by wezwać ambulans by zabrac Alexa bo on jakas karetka osobowa , kaze mi kroplówkę trzymać , przynieść leki jakie Aleksander bierze , po angielsku nie rozumie ten lekarz, a ja nie rozumiem po szwajcarsku. kurka. Ale daliśmy radę.
Alex zyje , ma się dobrze. Jutro do niego jadę do Langen.
Dziwi mnie ,ze do mnie przyszedł, tutaj chyba sie nie lubia sasiedzi,ale jakos wszyscy przychodzą ze mna wypić drinka.
Teraz Jurii przyszedł . Z whisky , podziękować . Aaa Jurii chodzi sobie z kałachem, ot tak . Lubi i może.
Co za kraj.
Szwajcar z góry, sąsiad dostał zawału, zszedł po schodach , zadzwonił i leży trzymając się za serce.
Ja sama , on stracił przytomność . Robię masaż serca, pukam do sasiada na przeciwko. Zero porozumienia, bo to typowy Szwajcar.
Na dole jest prywatna klinika, pobiegł po kogoś , ja nadal robie masaż.
Przyszła jakaś niemiecka baba bez niczego ,nic.
W miedzy czasie dzwonimy po karetke , przyjechał lekarz . Sam.
Podłącza te wszystkie sprzęty, prosi by wezwać ambulans by zabrac Alexa bo on jakas karetka osobowa , kaze mi kroplówkę trzymać , przynieść leki jakie Aleksander bierze , po angielsku nie rozumie ten lekarz, a ja nie rozumiem po szwajcarsku. kurka. Ale daliśmy radę.
Alex zyje , ma się dobrze. Jutro do niego jadę do Langen.
Dziwi mnie ,ze do mnie przyszedł, tutaj chyba sie nie lubia sasiedzi,ale jakos wszyscy przychodzą ze mna wypić drinka.
Teraz Jurii przyszedł . Z whisky , podziękować . Aaa Jurii chodzi sobie z kałachem, ot tak . Lubi i może.
Co za kraj.
Jej Sadyl..
Bardzo dziekuję..
To długo trwało, potem jeszcze te kroplówkę trzymałam z 10 min , pobrali mu 4 fiolki krwi przy mnie.
dziwi mnie ze szedł do mnie i dzwonkiem dzwonił, otwieram ,a on leży łapiąc sie za serce i charczy, kilka sekund i stracił przytomność ,a tu nikogo . Robie masaz serca , na przecwiko dzwoniac do sasiada i po polsku krzycze szpitex , na dole leć juz po angielsku i a ta z tej kliniki jak przyła nic nie miała, nawet ciśniomierza , na szczescie Juri zadz.po pogotowie. Ok lekarz miał sprzęt ,ale był sam. Jejku.
Juri powiedział ,ze Aleksa mama dzwoniła i by był kaput to po niemiecku, gdyby nie zszedł do mnie. Bardzo sie polubilismy. Juri gada do mnie od dwóch godzin po szwajcarsku i myśli ,że rozumiem.
Jutro jade do Alexa. Jest przytomny ,a wszystkie jego leki zostały dowiezione do szpitala. Lutrię jego psa mam u siebie. Swietna suczka , ale niespokojna. Kundelek . Zaraz z nią wyjdę na spacer i potem zabiorę do siebie do łóżka.
Bardzo dziekuję..
To długo trwało, potem jeszcze te kroplówkę trzymałam z 10 min , pobrali mu 4 fiolki krwi przy mnie.
dziwi mnie ze szedł do mnie i dzwonkiem dzwonił, otwieram ,a on leży łapiąc sie za serce i charczy, kilka sekund i stracił przytomność ,a tu nikogo . Robie masaz serca , na przecwiko dzwoniac do sasiada i po polsku krzycze szpitex , na dole leć juz po angielsku i a ta z tej kliniki jak przyła nic nie miała, nawet ciśniomierza , na szczescie Juri zadz.po pogotowie. Ok lekarz miał sprzęt ,ale był sam. Jejku.
Juri powiedział ,ze Aleksa mama dzwoniła i by był kaput to po niemiecku, gdyby nie zszedł do mnie. Bardzo sie polubilismy. Juri gada do mnie od dwóch godzin po szwajcarsku i myśli ,że rozumiem.
Jutro jade do Alexa. Jest przytomny ,a wszystkie jego leki zostały dowiezione do szpitala. Lutrię jego psa mam u siebie. Swietna suczka , ale niespokojna. Kundelek . Zaraz z nią wyjdę na spacer i potem zabiorę do siebie do łóżka.
Nastawiłem kolejne pranie.
Tym razem swoich ciuchów.
Nie mam bladego pojęcia, jak długo będę musiał tu zostać, a w czymś trza chodzić ;)
Oczywiście.. przy proteście Mamy.. bo dla Niej pranie o 5 w nocy jest szaleństwem.
Sąsiedzi przeżyją. Pralka jest cichutka.
Jeszcze raz: tym razem to ja pochylam swój kark, Wilczyco.
Tym razem swoich ciuchów.
Nie mam bladego pojęcia, jak długo będę musiał tu zostać, a w czymś trza chodzić ;)
Oczywiście.. przy proteście Mamy.. bo dla Niej pranie o 5 w nocy jest szaleństwem.
Sąsiedzi przeżyją. Pralka jest cichutka.
Jeszcze raz: tym razem to ja pochylam swój kark, Wilczyco.
c, ty to byś najchętniej wilczycy zrobił masaż tego co jest po lewej i po prawej stronie, na wysokości serca :D
wilczyco, gratuluję zachowania zimnej krwi w takiej dramatycznej sytuacji :) chapeau bas!
u mnie drugi dzień weekendu...tak, to jest zdecydowanie minus gastronomii... pracowałam całe święta, o weekendzie w czasie weekendu można zapomnieć, wolne dni wypadają zazwyczaj w środku tygodnia :P teraz sylwester i nowy rok też pracujący więc po obejrzeniu fajerwerków pójdę grzecznie spać :P
a wy co planujecie w sylwestra? :)
wilczyco, gratuluję zachowania zimnej krwi w takiej dramatycznej sytuacji :) chapeau bas!
u mnie drugi dzień weekendu...tak, to jest zdecydowanie minus gastronomii... pracowałam całe święta, o weekendzie w czasie weekendu można zapomnieć, wolne dni wypadają zazwyczaj w środku tygodnia :P teraz sylwester i nowy rok też pracujący więc po obejrzeniu fajerwerków pójdę grzecznie spać :P
a wy co planujecie w sylwestra? :)