Widok

Wątek z kawą w tle

Żadnych ram,schematów,wstęp wolny dla każdego,tematy wszystkim i o niczym :)...co cieszy,co boli,co zachwyciło,co wkurzyło...muzyka i dowcip bardzo mile widziane...szczypta humoru i uncja dystansu...:)
popieram tę opinię 29 nie zgadzam się z tą opinią 22
Natomiast mnie proszę nie budzić. Pod żadnym pozorem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Nie ufam budzikowi

A czym sobie ten budzik tak nagrabił? ;) Mój działa bez zarzutu, tylko czasem obsługa szwankuje :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Vi
Pod żadnym :)
Zazdroszczę każdemu, kto może się wyspać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jutro dzień pierwszy misji wysypiania się ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ja ;)

image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
> A czym sobie ten budzik tak nagrabił?

Potrafi se stanąć znienacka. Chociaż znajduje się daleko od wiadra sildenafilu od Vi ;)

Ale korzystając, że wątek o wszystkim, opowiem Wam o swoim hydrobudziku sprzed lat :)
Zawsze miałem potężne problemy ze wstawaniem.
Żeby zdążać do szkoły na 7:00, zbudowałem hydrobudzik.
Dwie półki nad łózkiem.
Na jednej przykręcony na stałe budzik. Na nim, na gałeczce od nakręcania budzenia nawinięty sznurek przeciągniięty do drugiej półki, na której granicy stał kubek z wodą.
Kiedy budzik zaczynał dzwonić, sznurek nakręcał się na gałeczkę, ściągając kubek z półki. Jego zawieszenie było tak skonstruowane, że w warunkach statycznych po prostu wylewał mi zawartość na łeb.
Czasu na reakcję miałem jakieś 10"
Jeśli w tym czasie się zerwałem i wyłaczyłem budzik.. po temacie.
Ale jeśli robiłem to na ostatnią chwilę.. miałem kolejnego guza od spadającego kubka :D

Poproszę KAŻDEGO, kto jest mi choć trochę życzliwy, o pobudkę o 7:00 :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nieśmiało zapytam..
Inka ta druga osoba,która tu teraz jest to Ty?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie Lucy...to nie byłam ja...tym razem spałam jak niemowle...się człowiek napichcił to i ze spaniem problemu nie było...jednym słowem muszę zapyrtalać żeby dobrze spać ;-D
A Ty nie zaspałaś?...Wyruszasz gdzieś?
SADYL....POBUDKA !!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam wszystkich, proszę Państwa
w progach dalekiego państwa.
Nabawicie się cholery!
Raz, dwa, trzy, cztery.

Dziękuję budzikom :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No proszę...i się dziecko obudziło ;-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiem więcej!
Możliwe, że terapia nieuzależnień nie będzie potrzebna, bo sobie kawę zrobiłem!
Taką z fusami :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cudowne ozdrowienie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wczoraj cos chcialam ugotowac.
wlaczylam sobie i poszlam wykupic przez internet ubezpieczenie.
bo tak tu trzeba.
trudno bylo, bo wszystko nie po naszemu.
kiedy doszlam do konca prawie poczulam , ze strasznie smierdzi.
spalilam zletka garnek.
jak go domyc?
wlasnie gotuje w nim wode z proszkiem do prania..

poza tym zacielam sie w palec szukajac okularow.. wiem.. wiem.. tylko palec. ale czerwony jest i boli.
dostalam jakis antybiotyk..

jesli ktos wie jak uratowac spalony garnek to prosze o rade
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem...wyrzucić ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wielokrotnie w życiu przypalałem garnki.
Metoda na reanimację: zostaw na noc napełniony wodą.
Jeśli jest g*wniany to się nie da domyć. Wtedy skorzystaj z rady Inki².
Ale większość się domywa bez problemów. Czasami tylko druciak potrzebny.

Suka ufryzowana, ja się pakuję i spadam na Święta.
Buziole wszystkim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wybieram dwa rodzaje garnków, z których jedne nie przypalają się a drugie wystarczy wyszorować piaskiem i spłukać wodą żeby były jak nowe.

Ps
Nie oparz się i uważaj żeby proszek do prania nie miał styczności z raną. Trzymaj okulary w zasięgu ręki...
Nie wszyscy są kilkuzadaniowi i nie muszą być...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Buziole Sadyl :-*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Motyl" bardzo delikatne słowo.
Zwiewne; zupełnie jak... motyl.
Po angielsku też jest delikatne butterfly. Na piśmie niekoniecznie to widać ale proszę mi uwierzyć ono brzmi jak aksamit. Jest takie... maślane.
Po francusku, z kolei, śliczne, drobniutkie p.apill.on.
Po hiszpańsku, urocze mariposa.
Po rosyjsku, kochane baboćka.
 
A po niemiecku SCHMETTERLING! No cóż.....

To z książki Cejrowskiego w nawiązaniu do tych włoskich uczonych. Francuską nazwę musiałem podzielić kropkami bo jest niedozwolona dla cybercenzora forum
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niemiecki to jeden z najmniej romantycznych języków świata.Schmetterling...kojarzy się bardziej ze szmatą niż z motylem.Jak tu być romantycznym Niemcem?;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Hotel w Raciborzu (8 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, zwracam się do Was z prośbą o pomoc i doświadczenia, bo planuję krótki wyjazd...

Klimatyzacja w biurze (70 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

studia podyplomowe (11 odpowiedzi)

Gdzie można w miarę szybko i dobrze zrobić podyplomówkę z pedagogiki/przygotowania...

do góry