Widok
Sam jestem hodowcą Pytona królewskiego
i nie wyobrażam sobie wsadzić go do pudełka po butach i nie zwracać na niego uwagi, tym bardziej w podróży! A przecież inaczej nie mogło być, skoro miał czas się wydostać niezauważony i ukryć w pociągu. Ta pani powinna dostać mandat, opłacić, całą akcję i dostać sądowy zakaz posiadania zwierząt, skoro jest tak nieodpowiedzialna.
Udomowione zwierzęta (zarówno psy jak i koty) są groźniejsze. Też wąż nie jest w stanie uszkodzić człowieka, tym bardziej, że był mały. Ewentualne drobne ugryzienie, ale te węże w chwilach stresu zwijają się w kulkę, nie atakują. Nie jest jadowity, zęby ma krótkie, więc rana nie jest głęboka. Psy (nawet te małych ras) są zdecydowanie większym zagrożeniem dla ludzi.
Nie jest groźny dla człowieka, ani jadowity
Dorasta do 1,5 m i średnicy około 5 cm, więc człowiekowi nic nie zrobi. Może ugryźć w samoobronie, ale ząbki ma małe 2 mm i służą do przytrzymywania ofiary, a nie gryzienia. Ogólnie te węże to tchórze i przestraszone zwijają się w kłębek, chowając głowę. Mnie przez 16 lat jeszcze nie ugryzł.