Widok
Sam jestem hodowcą Pytona królewskiego
i nie wyobrażam sobie wsadzić go do pudełka po butach i nie zwracać na niego uwagi, tym bardziej w podróży! A przecież inaczej nie mogło być, skoro miał czas się wydostać niezauważony i ukryć w pociągu. Ta pani powinna dostać mandat, opłacić, całą akcję i dostać sądowy zakaz posiadania zwierząt, skoro jest tak nieodpowiedzialna.