Re: Wdzięczność?
Korzystam chętnie z "darmochy" dla córci. Przyjmuje ubranka,zdarzyło mi się nawet dostać wózek i krzesełko. Zawsze (nie było w ogłoszeniach, że za coś) przynosiłam coś w zamian (owoce, słodycze,...
rozwiń
Korzystam chętnie z "darmochy" dla córci. Przyjmuje ubranka,zdarzyło mi się nawet dostać wózek i krzesełko. Zawsze (nie było w ogłoszeniach, że za coś) przynosiłam coś w zamian (owoce, słodycze, kawę a nawet bukiecik kwiatków dla oddającej mamy) bo uważam, że z wdzieczności powinno się choc drobiazg przynieśc na wymianę :-)
Często też oddawałam rzeczy (ciuchy,ciuszki, zabawki, wózek) i tu bywało różnie. Przyjeżdzały kobiety wypasionymi samochodami i były niezadowolone z ilości lub ze stanu rzeczy (rzeczy po 2-3 dzieci ale wyprane, pachnące) lub kobiety-buce na zasadzie ani dziękuję ani pocałuj mnie w d.... i zdarzyla się raz mila dziewczyna, której regularnie zaczęłam oddawać rzeczy (dziewczę też zawsze przyniesie jakiś jakieś ciasteczko ;-) Niektórzy znają zasady a niektórzy nie chcą ich poznac . Pozdrawiam wszystkie oddające. Nie poddawajcie się :-)
zobacz wątek