Widok
Tytuł kryminału moich znajomych to "Żabeł Trojański" - Jana Siwmira
Natomiast wiersz kryminalny to "Krwią spisane" - mój. Przygotowuję go na prezentację w Domu Zarazy w Oliwie na 06.08. Tak się składa, że w każdą pierwszą niedzielę miesiąca w/w miejscu są prezentowane wiersze na zadany temat. We wrześniu jest wątek kryminalny. A wcześniej były tematy związane z podróżą, morzem i miastem. W prawdzie nagród nie ma, ale można posłuchać różnych wykonań poezji i nie tylko wlasnej ;)
Natomiast wiersz kryminalny to "Krwią spisane" - mój. Przygotowuję go na prezentację w Domu Zarazy w Oliwie na 06.08. Tak się składa, że w każdą pierwszą niedzielę miesiąca w/w miejscu są prezentowane wiersze na zadany temat. We wrześniu jest wątek kryminalny. A wcześniej były tematy związane z podróżą, morzem i miastem. W prawdzie nagród nie ma, ale można posłuchać różnych wykonań poezji i nie tylko wlasnej ;)
Vilette specjalnie dla Ciebie z uwagi na fakt, iż jesteś bardzo sympatyczną osobą i lubisz kryminał... załączam swój wiersz :)
Krwią spisane
Zalałem się w trupa w czarną noc i zabrałem ciebie moja koso na spacer
po cmentarzysku naszej historii.
Pamiętasz jak obiecywałem ci miłość do grobowej deski?
Za chwilę położą nas w trumnie i pochowają razem,
a światła
naszego miasta okryją się żałobą.
Kostucha już zadba, aby było nam miło.
Ach Wy!
Zabiliście poetę w momencie, kiedy mógł rozwinąć skrzydła; pokazać światu,
a przede wszystkim Wam istotę egzystencji. Teraz płaczecie siedząc na ławce pod drzewem. Wspominacie: dzień i noc, w deszczu i w słońcu już jest za późno nie odwrócicie kolei rzeczy.
On nie żyje!
Tylko dwa psy wyjące po tej stracie robią to z miłości.
A Wy !!!
Tak smakują słowa
wypowiedziane niechcący.
Delikatnie
tnące na kawałki
i wpisane
w drugą połówkę jabłka
spadającej na bezdechu.
Nie!
Z wzajemnością...
Krwią spisane
Zalałem się w trupa w czarną noc i zabrałem ciebie moja koso na spacer
po cmentarzysku naszej historii.
Pamiętasz jak obiecywałem ci miłość do grobowej deski?
Za chwilę położą nas w trumnie i pochowają razem,
a światła
naszego miasta okryją się żałobą.
Kostucha już zadba, aby było nam miło.
Ach Wy!
Zabiliście poetę w momencie, kiedy mógł rozwinąć skrzydła; pokazać światu,
a przede wszystkim Wam istotę egzystencji. Teraz płaczecie siedząc na ławce pod drzewem. Wspominacie: dzień i noc, w deszczu i w słońcu już jest za późno nie odwrócicie kolei rzeczy.
On nie żyje!
Tylko dwa psy wyjące po tej stracie robią to z miłości.
A Wy !!!
Tak smakują słowa
wypowiedziane niechcący.
Delikatnie
tnące na kawałki
i wpisane
w drugą połówkę jabłka
spadającej na bezdechu.
Nie!
Z wzajemnością...
Piszę, że wybieram się w góry, ponieważ zgłosiłem się do konkursu piosenki poetyckiej w Danielce
http://festiwal.danielka.com.pl/
Tak sobie myślę, że to dobry czas na pisanie i w ogóle twórczość... :)
Odczuwam potrzebę zmiany klimatu ;)
http://festiwal.danielka.com.pl/
Tak sobie myślę, że to dobry czas na pisanie i w ogóle twórczość... :)
Odczuwam potrzebę zmiany klimatu ;)