Widok
Dobry dowcip. Znaczy się, że chcesz korzystać z czyjegoś neta nie płacąc za niego? Nie dość że nie podajesz konkretnego adresu (WiFi nie ma kilometrowego zasięgu tylko kilkunasto lub kilkodziesięcio metrowy więc mógłbyś skorzystać tylko z zasięgu sąsiadów i jak włączysz kartę to będziesz takie sieci widział w swoim zasięgu) to jeszcze szukasz frajera, który płaci za net i bezinteresowanie zgodzi się na to że będziesz mu za darmo obniżał transfer i narażał go na zablokowanie neta. Tupet to masz niezły pasożycie.