Widok
nie chce mi się szukać wątku o snach. tutaj zanotuję, żeby nie zapomnieć.
śniło mi się, że siedziałem przed jakimś sklepem z kumplem przy stoliku z parasolem. piliśmy piwo i gadaliśmy o jakichś pierdołach. do sklepu przyszła moja mama i pyta:
- a w kościele dzisiaj byłeś?
- nie byłem - mówię- ale wymyśliłem właśnie najbardziej żenujący żart prowadzącego. opowiedzieć?
- mów
- no więc: jaka jest najnudniejsza święta w historii kościoła?
- ...?
- msza święta!
mama zażenowana, a kumpel zwija się ze śmiechu i gratuluje mi zdolności improwizacji.
a ja się zbudziłem i pomyślałem sobie, że mój mózg dziwne rzeczy wymyśla podczas snu bez mojej wiedzy i zgody
śniło mi się, że siedziałem przed jakimś sklepem z kumplem przy stoliku z parasolem. piliśmy piwo i gadaliśmy o jakichś pierdołach. do sklepu przyszła moja mama i pyta:
- a w kościele dzisiaj byłeś?
- nie byłem - mówię- ale wymyśliłem właśnie najbardziej żenujący żart prowadzącego. opowiedzieć?
- mów
- no więc: jaka jest najnudniejsza święta w historii kościoła?
- ...?
- msza święta!
mama zażenowana, a kumpel zwija się ze śmiechu i gratuluje mi zdolności improwizacji.
a ja się zbudziłem i pomyślałem sobie, że mój mózg dziwne rzeczy wymyśla podczas snu bez mojej wiedzy i zgody
hej mała. dzięki za miłe słowa. masz jeża uszatego w nagrodę. i na dobry sen, żeby słodkie sny przyszły. wiem, wiem... ja już dziecinnieję i niewieścieję chyba do tego, bo wklejania takich obrazków nie powstydzilaby się żadna trzynastolatka. ale jeż uszaty jest debeściak

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us