Widok
Wybacz ale nie zawsze chodzę po podwórku z aparatem. Nikogo nie zmuszam, żeby mi wierzył, chciałam tylko podzielić się moim doświadczeniem i ewentualnie dowiedzieć się czy ktoś miał podobne. A jeśli ktoś tu na forum drwi ze mnie i dodaje obraźliwe komentarze twierdząc, że to niemożliwe.. ok trudno NIE WIDZIAŁEM- NIE WIERZĘ, zastanów się tylko czy aby na pewno jest to niemożliwe zanim oskarżysz kogoś o kłamstwo..
Ja od lat biegam, rano i wieczorem, zawsze przez las w stronę plaży, po lewej stronie torów albo po prawej ( przy jeziorku ) albo w poprzek ( wzdłuż rurociągu ukrytego w ziemi należącego do Rafinerii i nigdy nie widziałem innych zwierząt niż : kot, dzik, sarna, pies, wiewiórka, zając, padalec, lis, dzięcioł itp. Wilki potrzebują dużego terytorium a tereny leśno wydmowe na Stogach są za małe, żeby nikt inny ich nie zobaczył, druga sprawa, że wataha wilków liczy o wiele więcej niż 2 wilki, które by pałętały się bez celu po Stogach, no i trzecia sprawa co niby jedzą te wilki? jakby ktoś znalazł jakieś zagryzione leśne zwierzę to po pierwsze był by zaraz artykuł na trójmieście, że to niby pies bez kagańca zagryzł sarnę i wielka afera jak to już kilka razy było w tym roku było. No i wilki raczej unikają konfrontacji z ludźmi więc nie pchały by się pod okna i bloki mieszkalne zwłaszcza, że w lesie buszuje tyle dzików.
Bardzo dobrze powiedziane.
Ja tez szwendam się po lesie w okolicy Stogów i nigdy nie natknęłam się na wilka. Widziałam i owszem dzikie psy - całkiem, całkiem do wilków podobne ale to były psy! Dwa psy. Przemykały jak wilki bo zdziczałe psy stronią od ludzi.
Nie siej dziewczyno zamętu - jeśli by to były jakimś cudem wilki to jużby media o tym trąbiły. Zwierzyny w lesie pod dostatkiem a one by pod bloki podchodziły? Zastanów się.
Ja tez szwendam się po lesie w okolicy Stogów i nigdy nie natknęłam się na wilka. Widziałam i owszem dzikie psy - całkiem, całkiem do wilków podobne ale to były psy! Dwa psy. Przemykały jak wilki bo zdziczałe psy stronią od ludzi.
Nie siej dziewczyno zamętu - jeśli by to były jakimś cudem wilki to jużby media o tym trąbiły. Zwierzyny w lesie pod dostatkiem a one by pod bloki podchodziły? Zastanów się.
coz,chyba zdziwicie sie jak powiem,ze widzialam wilka na Arkonskiej kolo podstawowki.Jestem biologiem z wyksztalcenia i wiem jak wyglada wilk:) Krecil sie kolo krzakow dobre 5 minut i widac bylo,ze byl zdezorientowany!Zadzwonilam na policje by to zglosic,a panowie przyjeli zgloszenie i zdradzili,ze tego samego dnia mieli juz jeden taki telefon i nie uwierzyli:)
Po co w ogóle tu zaglądasz, skoro coś Ci się nie podoba. Trzymaj się z daleka od mojego tematu. Znajdź sobie jakieś zajęcie a nie tylko siedzisz na pupie w domu i zastanawiasz się komu dokuczyć na forum. Daj sobie "na luz" i pozwól rozmawiać kulturalnym ludziom, których temat interesuje. Skoro nie masz nic ciekawego do powiedzenia to przynajmniej nie przeszkadzaj- taka moja rada..
jaki twój temat? jest na forum więc każdym ma do niego prawo. A to, że to wszystko jest wielką bzdurą to druga sprawa, skoro wilków nie ma na Stogach to moderator powinien zamknąć ten temat bo nic nowego się do niego nie wnosi. Pewnie za kilka dni napisze jakaś Józia i potwierdzi twoje bzdury pisząc, że też widziała wilka w jakiejś innej dzielnicy i 3 komisariaty powiedziały, że miały już takie zgłoszenia....
Olka! Wilki to plochliwe zwierzeta - podaj wiecej szczegółów jakiej masci czy białe czy szare czy kanadyjskie?
przypominam ze na górkach byla kiedys" hodowla" "wilkow" to znaczy wilczaków czechosłowackich.dluga historia tej rasy, (wiem o tym bo jeden trafił do mojej rodziny) i tak jak za mlodu moj byl jedyny na mojej dzielnicy to tu mnie nagle zaatalkowały zewszad p[odobne do mojego psiaki - z typowym wilczym umaszczeniem jednak rudym a nie plowym,- a roznica jest ogromna widzialam oba na zywo z bliska (nie mowie tu o zoo w oliwie bo ten ma tez inna masc i nie dokonca czystej wilczej krwi)
nawet w bieszczadach i bialowieskiej dzikie psy sa mylone z wilkami i nieraz ofiary watach zdziczałych psów sa mylone z ofiarami wilkow- jest duzo rzeczy ktore rozruzniaja te gatunki, a i wilczakli sa innej budowy - podaj co charakterystycznego wskazujacego na wilkowosc mialy te dwa osobniki.
bo watpie zebys po tropie poznała.moze psiaki dobrze sie maja w lesie maja dzikow co nie miara - ale dzikie psy nie sa mniej grozne od wilkow... moze ew mniej skuteczne w ataku - ale jednak bardziej nieobliczlne bo wilk jest plochliwy pies nie! i nie bagatelizowałabym jednak problemu dzikosci tych zwierzat, moze trzeba po hycla dzwonic nastepnym razem?
przypominam ze na górkach byla kiedys" hodowla" "wilkow" to znaczy wilczaków czechosłowackich.dluga historia tej rasy, (wiem o tym bo jeden trafił do mojej rodziny) i tak jak za mlodu moj byl jedyny na mojej dzielnicy to tu mnie nagle zaatalkowały zewszad p[odobne do mojego psiaki - z typowym wilczym umaszczeniem jednak rudym a nie plowym,- a roznica jest ogromna widzialam oba na zywo z bliska (nie mowie tu o zoo w oliwie bo ten ma tez inna masc i nie dokonca czystej wilczej krwi)
nawet w bieszczadach i bialowieskiej dzikie psy sa mylone z wilkami i nieraz ofiary watach zdziczałych psów sa mylone z ofiarami wilkow- jest duzo rzeczy ktore rozruzniaja te gatunki, a i wilczakli sa innej budowy - podaj co charakterystycznego wskazujacego na wilkowosc mialy te dwa osobniki.
bo watpie zebys po tropie poznała.moze psiaki dobrze sie maja w lesie maja dzikow co nie miara - ale dzikie psy nie sa mniej grozne od wilkow... moze ew mniej skuteczne w ataku - ale jednak bardziej nieobliczlne bo wilk jest plochliwy pies nie! i nie bagatelizowałabym jednak problemu dzikosci tych zwierzat, moze trzeba po hycla dzwonic nastepnym razem?
Te zwierzęta nie wyglądały mi na psy, zachowywały się dość dziwnie, nie szły ani też nie biegły, one tak "przemykały". Były dość płochliwe. Miały bardzo długie łapy i wydawały się bardzo chude. Miały ciemną barwę, wydaje mi się, że ciemny brąz, ale ze względu na to, że była noc, jest mi ciężko to sprecyzować. Były do siebie bardzo podobne i szły jeden za drugim.. krok w krok. W ogóle się nie odstępowały, ich chód był bardzo specyficzny- ten widok wciąż mam przed oczami.
no to ciemny braz ni jak nie pasuje do zadnego ubarwienbia wilkow sa albo szare "podpalane" albo calkowicie czarne(ale u nas nie spotykane - wilki kanadyjskie maja tez to ubarwienie ale nie wystepuja w europie)
nasze wilki nie sa tak okazałe jak te amerykanskie
wiec dalej uwazam ze widziałas duze zdziczałe psy ktore ktos wyrzucił moze jako szczeniaki do lasu, albo uciekaja komus z ogrpodu na nocne przeszpiegi czy np za cieczną suką.
a wilki w lesie pelnym mlodych dzikow nie bylyby przed zimą wychudzone.
nasze wilki nie sa tak okazałe jak te amerykanskie
wiec dalej uwazam ze widziałas duze zdziczałe psy ktore ktos wyrzucił moze jako szczeniaki do lasu, albo uciekaja komus z ogrpodu na nocne przeszpiegi czy np za cieczną suką.
a wilki w lesie pelnym mlodych dzikow nie bylyby przed zimą wychudzone.
dawno dawno temu w ciemnym lesie mieszkał wilk... a pieczulka go obserwowala ;)
a tak na serio... mlodziencza fascynacja, zapraszam na http://www.wilk.pentex.pl
a tak na serio... mlodziencza fascynacja, zapraszam na http://www.wilk.pentex.pl
a i jeszcze jedno pytanie: z kad sie wzieły na stogach dzikie wilki? mieszkamy na wyspie na ktora prowadza dwa mosty - wantowy i siennicki, wiec nie ma mozliwosci przejscia tu zwierzyny. za Sobieskiego pewnie byly ale to nie dinozaury zeby jaja zlozyly i po latach sie wykluly ;)
moze to byly psy goncze ktore zlapaly trop dzika, wiec dalej sie z toba nie zgodze ze to byly wilki.
po pierwsze masc nie wilcza, po drugie wilkow nawet w alasce nie ma w miastach , podchodza do pastwisk i zagrod ale tylko tych ktore granicza z wielkimi polaciami puszcz i lasow(dzikich) nie takich gdzie non stop ktos jezdzi patrolujac.nawet niechetnie kozystaja z przejsc pod autostradami bo za duzy hałas i smierdzi czlowiekiem i nie tylko ;)
moze to byly psy goncze ktore zlapaly trop dzika, wiec dalej sie z toba nie zgodze ze to byly wilki.
po pierwsze masc nie wilcza, po drugie wilkow nawet w alasce nie ma w miastach , podchodza do pastwisk i zagrod ale tylko tych ktore granicza z wielkimi polaciami puszcz i lasow(dzikich) nie takich gdzie non stop ktos jezdzi patrolujac.nawet niechetnie kozystaja z przejsc pod autostradami bo za duzy hałas i smierdzi czlowiekiem i nie tylko ;)
http://www.dziennikbaltycki.pl/aktualnosci/477768,powiat-czluchowski-w-miejscowosci-koczala-pojawily-sie-wilki,id,t.html
wprawdzie to nie u nas,ale dowód ,że wilki mogą się pojawiać tam gdzie mieszkają ludzie.Więc uważam ,że możliwe ,że były widziane na Stogach skoro mamy tyle lasów dookoła.Dziki nikogo już nie dziwią ,że wieczorami chodzą pod blokami więc uważam ,że możliwe ,że widziano też wilki!! I nie widzę powodów by się smiać z autorki wątku i mówić ,że to jej fantazje tylko dlatego ,że się samemu osobiście nie widziało!!
wprawdzie to nie u nas,ale dowód ,że wilki mogą się pojawiać tam gdzie mieszkają ludzie.Więc uważam ,że możliwe ,że były widziane na Stogach skoro mamy tyle lasów dookoła.Dziki nikogo już nie dziwią ,że wieczorami chodzą pod blokami więc uważam ,że możliwe ,że widziano też wilki!! I nie widzę powodów by się smiać z autorki wątku i mówić ,że to jej fantazje tylko dlatego ,że się samemu osobiście nie widziało!!