~anonim
94.78.151.*
(5 lat temu) 21 kwietnia 2021 o 17:26
Te tabliczki nie mają mocy prawnej
Zacznijmy od tego, że prezes spółdzielni, pan Petrowski, kompletnie nie zna prawa o ruchu drogowym, ani Rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych, bo jak inaczej wytłumaczyć te tabliczki?
Nie są one znakiem drogowym, bo nie spełniają jakichkolwiek wymogów bycia znakiem. Wobec tego nie są skutecznym zakazem. W ogóle aby umieścić znak drogowy, to nie wystarczy go sobie postawić, trzeba (nawet na terenie spółdzielni) wystąpić z wnioskiem o jego ustawienie. A i sam znak musi spełniać szereg wymogów, oraz jego ustawienie musi być dobrze umotywowane.
Dodatkowo (jak już tu zaznaczano) osoba na rolkach, deskorolce czy hulajnodze jest pieszym. Dodatkowo także pieszym jest rowerzysta do lat 10. Jego opiekun również może poruszać się na rowerze. Poza tym na całym osiedlu mamy strefę zamieszkania, a w niej również obowiązują konkretne przepisy, a spółdzielnia wbrew nim np. wyznacza przejścia dla pieszych (kuriozum: przejście dla pieszych w strefie zamieszkania, czyli tak jakby na chodniku), stawia znaki "zakaz postoju" (co nie ma sensu, bo postój możliwy jest tylko w wyznaczonych miejscach, a te... nie są odpowiednio oznakowane. W strefie ustawowo obowiązuje 20 km/h, a my mamy znaki 30 km/h, które nie mają mocy prawnej, bo znakiem nie można zmienić ustawy. Bzdura goni bzdurę, no ale cóż, jaki prezes...
3
2