Dziś, po wielu dniach grypy, po 3ech (weekendowych) w zaciszu ciepłego, ukochanego domu, wyszłam przed 6stą za próg, z psem na sikacza... i natychmiast wróciłam po telefon, żeby zrobić kilka zdjęć....
rozwiń
Dziś, po wielu dniach grypy, po 3ech (weekendowych) w zaciszu ciepłego, ukochanego domu, wyszłam przed 6stą za próg, z psem na sikacza... i natychmiast wróciłam po telefon, żeby zrobić kilka zdjęć.
Ależ było pięknie!
http://youtu.be/k93prvCDsrs
Ps
Fotki na ekranie telefonu wyglądają dużo lepiej, jak obrazy
zobacz wątek