Widok
Natomiast w USA, które jest świetnym przykładem tego, jak nie organizować ruchu w obrębie miasta i poza nim, drogi potrafią mieć po kilkanaście pasów. Co z tego wynika? Każdy dodany pas jest równie zapchany co poprzednie, ponieważ działa tzw. popyt indukowany i ludzie do tej pory poruszający się dotychczas w inny sposób i zachęceni perspektywą wielopasmowej autostrady, gdzie na pewno nie będzie korka, zaczynają korzystać z aut, powodując kolejne korki.
Tak jest codziennie od kilku miesięcy
To samo ul. Dragana. Ludzie mieszkający na południu próbują ominąć korki na al. Armii Krajowej i jadą przez Chełm. Ale wtedy mieszkańcy Chełmu nie mogą dojechać do swoich domów. Co ciekawe jeszcze kilka miesięcy temu na AK korków było znacznie mniej, ale od przestawienia świateł na skrzyżowaniu AK - Łostowicka ruch jest dużo wolniejszy.