Widok

Wizaż i higiena?

Wesele Temat dostępny też na forum:
Ostatnio miałam dość nieprzyjemną sytuacje. Byłam u znajomej, która na dniach będzie miała ślub. Akurat była u niej wizażystka i fryzjerka na próbnym makijażu i czesaniu. Skorzystałam z „okazji” gdyż jeszcze przyszła Panna Młoda była czesana i oprosiłam o makijaż. Wizażystka miała już wszystko rozłożone więc bez problemu szybciutko się uwinęła. Makijaż był super. Jednak gdy Panna Młoda przyszła się malować zauważyłam, że wizażystka używa tych samych gąbek do pudru, pędzelków itd. Troszkę mnie to zdziwiło, ponieważ kiedy mnie malowała dziewczyna do ślubu poprosiła mnie o przyniesienie swoich gąbek jak mam. Akurat nie miałam więc przy mnie otworzyła gąbeczki a później mi je dała. Higieniczne podejście.
Niestety po makijażu, który zrobiła mi wizażystka koleżanki dwa dni później moja twarz pokryła się syfkami i krostami. Dodam tylko, że raczej nie miałam problemów wcześniej z takimi rzeczami. Zapewne te gąbeczki były już wczesnej używane na innych Paniach. Higieny brak.
Nie korzystałam wcześniej z wizażystek tak "zawodowo" i jestem ciekawa czy taka praktyka jest często stosowana?
Nie jest to atak (dlatego nie podaje informacji wizażystki) tylko moje przemyślenia. Jak to jest z zachowaniem higieny przez Panie wizażystki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z racji wykonywania zdjęć często obserwujemy wizażystki w "akcji". Wszystko wygląda przeważnie OK, z jednym wyjątkiem. Bardzo wiele pań młodych bardzo szybko dostaje "czerwonych oczu" Potężna ilość czerwonych żyłek. Dodatkowo widać częste łzawienie. Trochę widać to już w kościele. Przy składaniu życzeń i na weselu w niektórych sytuacjach to koszmar.

Co do gąbek to wątpię żeby wymieniały, bo na skórze widoczne są jakieś zaróżowienia, lub delikatne plamki. Sądzę, że jest to niezły sposób na załapanie jakiś chorób skóry.

Ostatnia sprawa to kosmetyki. Koleżanka z którą pracuję często zwracała uwagę, że zaraz koło markowych buteleczek są fluidy, pudry oraz kolory z najtandetniejszych bazarów. Sądzę, że takie produkty potrafią uczulać.

Jeśli szanujecie swoje zdrowie i chcecie naprawdę dobrze wyglądać, to przygotujcie SWOJE gąbki, pędzle, waciki i niektóre kosmetyki. Szczególnie te, które się używa blisko oczu.

Jeśli macie możliwość wybrania tych tańszych i droższych ... bierzcie droższe.

Komfort w takim dniu to podstawa :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kiedyś byłam malowana do wystepu w tv, gdzie kobitka musiala w 30 minut umalowac ok.10pan. co do tuszu, nie widzialam- ale pedzle przed kazda nastepna uczestniczka spryskiwała spray'em (wydaje mi sie ze dezynfekujacym).
ciekawe czy w gabinetach tez tak jest...bo wlasciwie jak sie przychodzi, to wszytsko czeka rozlozone...
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry