Widok

Wolicie cesarkę czy naturalny poród?

Możecie napisać co wolicie lub co już przeszliście
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Rozpisałam się, chociaż nie miałam zamiaru. Wiecie, okazuje się że coś może w człowieku siedzieć, i nagle się wylać.
Chciałam tylko napisać, że dziwi mnie możliwość załatwienia cesarki, bo oficjalnie szpital na Zaspie zrobił od cesarek radykalny odwrót, i nie ma zgody na wykonanie nawet przy wielu zaleceniach, wskazaniach medycznych i skierowaniach, i dopiero gdy ciężarna kona na sali porodowej wyjąc z bólu, na zmianę z traceniem przytomności, to wyciągną te dziecko. Chyba że nie zdążą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cóż mam wam powiedzieć... Jedni załatwiają wszystko od ręki, inni głową muru nie przebiją. Dla mnie lekarz, przychodnia czy szpital to sprawa porównywalna z jakimkolwiek urzędem, gdzie też w zależności na jaką panią trafisz i z jakim humorem załatwisz co potrzebujesz lub nie, o czym sama przekonałam się nie raz.

Powiem wam tak. Jak rodziłam drugie dziecko to po przyjęciu do szpitala oceniano, że mały ma ok. 4,5 kg. A rodziłam 9 dni później, naturalnie. Moja ciocia, która jest lekarzem w innym szpitalu /inne województwo/ była przerażona jak usłyszała, że z miejsca nie zrobiono mi cesarki ani nawet nie brano tego pod uwagę, bo u niej w placówce jak jest podejrzenie dziecka powyżej 4 kg cesarkę robia z automatu. No i już co szpital /zarządzający/ to inne procedury.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Miśka z jaką wagą się urodził?

Jak Ci się rodziło? Oprócz wagi dziecka czy pozostałe parametry było Ok?

U mnie łożysko nisko, ułożenie skośne, tuż przed porodem zwróciło się potylicowo-tylnie i ani drgnęło, nie było szans, plus waga 4570, mimo wszystko chcieli cisnąć naturalnie. Gdyby coś podczas porodu poszło nie tak, ciekawe kto by za to odpowiadał
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Mały ostatecznie miał po urodzeniu 4,3 kg i ogromniastą głowę hehe. Ale wszystko było ok, był odpowiednio ułożony, żadnych przeciwskazań do porodu sn tylko obawy o wagę dziecka. No ale na Zaspie nie bardzo się przejmują, ani kiedyś, ani teraz z tego co słyszę. Poród trwał ok. 3 godzin wywoływany oksytocyną /po terminie/ i jak utknął za długo to położna stwierdziła, że musi mnie naciąć żeby mały szybko wyszedł i nie groziło mu niedotlenienie. Tak że wszystko było ok w czasie porodu i po. Ale jak się dowiedziałam, że w innym szpitalu u ciotki by mi nie pozwolono ryzykować porodem sn to wiecie, zrobiło mi się dziwnie... Wtedy dopiero nachodziły mnie myśli czy aby nie za bardzo ryzykowano zdrowiem dziecka... Tyle sie słyszy o dramatach, bo ktoś nie chciał zrobić cc, a potem było za późno... A jakbym miała listę przeciwskazań do sn a by mnie zmuszano to też bym szału dostała. Szkoda,że tak się do tego podchodzi. Dodatkowe stresy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Teraz odwrót, a w ub roku na zaspie wykonywali cesarki nagminnie ze wskazań epidemiologicznych.
https://oko.press/nie-wolno-rodzic-po-ludzku-cesarki-noworodek-bez-matki-przesada-ze-strachu-przed-wirusem/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój poród był indukowany (oksytocyna, balonik) - bardzo tego nie chciałam, ale lekarze zasłaniali się procedurami. Naturalnie nie udało mi się urodzić, a bardzo chciałam bo to tyle dobrego dla dzidziusia.. ale czy wtedy kiedy kobieta męczy się kilka dni żeby urodzić naturalnie czy to jest dobre dla dziecka - nie sądzę. Urodziłam przez cc - to jak się po niej dochodzi zależy od organizmu, tego nie da się przewidzieć. Oczywiście, że szwy ciągną i bolą, ale to normalne, dobra terapia blizny i będzie z bani. I nie ma co się bać cc, nikt tam nie tnie mięśni! Blizna to kwestia estetyczna kto jak woli. Po naturalnym też trzeba do siebie dojść. Powiem tak, jeśli rodzisz naturalnie to super, ale jeśli przez chwile pomyślisz, że już nie dasz rady to proś o cc. Twój stres bardziej szkodzi dziecku nic cc i inne akcje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja bym wolała cesarkę, ale nigdy nie byłam w ciąży, a jestem już po 30, wiec poród naturalny byłby pewnie bardzo trudny dla mnie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0