Odpowiadasz na:

Re: Wolne w dzień nauczyciela

Ale ja nie mam nic przeciwko delegacjom. Jednak jeśli jest taka możliwość, bo jest drugi rodzic, to ten drugi rodzic jest także w inne dni a nie tylko wtedy, kiedy mama pojechała na delegację. A że... rozwiń

Ale ja nie mam nic przeciwko delegacjom. Jednak jeśli jest taka możliwość, bo jest drugi rodzic, to ten drugi rodzic jest także w inne dni a nie tylko wtedy, kiedy mama pojechała na delegację. A że sama CHCE jechać. To też nic złego, ale niech wówczas nie mówi, że MUSI.
Decydując się na dzieci, wiadomo, że w pewnych sytuacjach będzie trudniej, że z czegoś trzeba zrezygnować. Takie jest życie. Są osoby, które nie mogą sobie pozwolić na wyjazdową pracę właśnie z powodu dzieci. Sama mam koleżankę, która musiała zmienić pracę (na gorzej płatną) bo nie dało rady wszystkiego pogodzić.
A te wyliczenia dni wolnych, które Beka przytoczyła - 179, 65... Przecież nie o to chodziło. Problemem były te dni wolne, które są teraz a kiedyś ich nie było. No chyba że rzeczywiście dla niektórych byłoby lepiej, gdyby nie było wakacji, ferii. Przecież było tu napisane, że teraz jest więcej wolnego niż kiedyś i co mają rodzice pracujący zrobić. To samo co rodzice 10, 20 czy 30 lat temu bo to nie jest jakaś ogromna różnica a pewnie w najbardziej skrajnym przypadku będą to 4-5 dni. Poza tym teraz jeszcze szkoła świetlicę zapewnia w takie wolne dni, kiedyś była zamknięta na cztery spusty. Jednak nikt nie biadolił, co zrobić z dziećmi, nikt nie oczekiwał, że to obowiązek szkoły. Rodzice też mieli tyle samo urlopu jak teraz, nic się w tej kwestii nie zmieniło.

zobacz wątek
8 lat temu
~A.

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry