Widok
Tak właśnie, lepiej usiąść. Jeszcze lepiej pojeździć. A najlepiej iść do sklepu. W takich podstawowych sprawach z pewnością doradzą przy wyborze roweru. Chociaż pewnie ich porady mogą być podszyte chęcią wciśnięcia czegoś tam dodatkowego. Jednak jeśli będziesz uparcie obstawał przy swoim budżecie, to z pewnością nic nie wskórają i wyjedziesz zadowolony... będzie pan zadoowoolooonyyy... ;)
No czyli definitywnie odpada góral, szosa...
Musisz teraz zdecydować, czy potrzebujesz błotników, bagażnika, dynama i świateł.
Osobiście polecę sklep dobrerowery.pl a w nim sekcję wyprzedaż 2014. Już możesz kupić rowery z tego rocznika w lepszej cenie. Nie korzystałem z oferty innych sklepów, ja i troje ze znajomych kupiło w październiku nowe maszyny właśnie tam - i wszystko wzorowo, polecam.
Musisz teraz zdecydować, czy potrzebujesz błotników, bagażnika, dynama i świateł.
Osobiście polecę sklep dobrerowery.pl a w nim sekcję wyprzedaż 2014. Już możesz kupić rowery z tego rocznika w lepszej cenie. Nie korzystałem z oferty innych sklepów, ja i troje ze znajomych kupiło w październiku nowe maszyny właśnie tam - i wszystko wzorowo, polecam.
Najpierw musisz wiedzieć, czego chcesz. Inaczej każdy radzący napisze, co on by wybrał. Co do krosa, kolega podał Ci typ, markę, sklep i cenę, więcej się nie da. Ja zaś z drugiej strony piszę, że wybór roweru należy wyłącznie do kupującego, a radzić na forum się należy w sprawie jakichś cech, sklepów, "który wybrać" a nie "co kupić".
Ale jak chcesz konkretnie, to proszę:
http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/tourer.cs.1.w/18840/76373/#geometry
Ale to trochę bez sensu, po specyfikacji jaką podałeś, bo zapewne napiszesz, że jednak nie o to chodzi. Bo może jednak prędkość ponad 20 km/h jest Ci w smak? Może chcesz jeździć dalej niż 10 km? Może więcej będziesz jeździł po TPK niż po bulwarze i asfaltowych DDR? Może budżet 2500 to jednak za dużo? Może masz awersję do gianta? Może podnoszenie nogi nad ramą nie sprawia ci bólu? Może gripy obrotowe nie są poręczne, bo ręce ci się pocą? Może przerzutka planetarna ma za mały zakres, albo zestopniowanie? Może ciężar roweru jest za wielki,bo codziennie będziesz go targał na 8 piętro, albo jednak chcesz wjeżdżać po Reja do nadleśnictwa Sopot?
Jeśli chcesz tym rowerem jeździć na piwo, to fotel z poprzedniego postu jest w sam raz.
Ale jak chcesz konkretnie, to proszę:
http://www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/tourer.cs.1.w/18840/76373/#geometry
Ale to trochę bez sensu, po specyfikacji jaką podałeś, bo zapewne napiszesz, że jednak nie o to chodzi. Bo może jednak prędkość ponad 20 km/h jest Ci w smak? Może chcesz jeździć dalej niż 10 km? Może więcej będziesz jeździł po TPK niż po bulwarze i asfaltowych DDR? Może budżet 2500 to jednak za dużo? Może masz awersję do gianta? Może podnoszenie nogi nad ramą nie sprawia ci bólu? Może gripy obrotowe nie są poręczne, bo ręce ci się pocą? Może przerzutka planetarna ma za mały zakres, albo zestopniowanie? Może ciężar roweru jest za wielki,bo codziennie będziesz go targał na 8 piętro, albo jednak chcesz wjeżdżać po Reja do nadleśnictwa Sopot?
Jeśli chcesz tym rowerem jeździć na piwo, to fotel z poprzedniego postu jest w sam raz.
Sylwetka raczej mało wyprostowana. Pedał nie pasuje pod półbuty ani na bosaka :) Siodełko wąskie.
Ja ten rower nazwałbym raczej kompromisem między wygodą , a jazdą terenową. Mnie zawsze się wydawało, że jazda rekreacyjna rozpoczyna się na bulwarze nadmorskim, a kończy na wyznaczonych ścieżkach TPK.
Jest w Gdańsku problem z określeniem "rekreacja". Pytanie zawsze brzmi, czy będziemy się drapać na górny taras i czy po drodze zatrzymamy się na picie :)
Ja ten rower nazwałbym raczej kompromisem między wygodą , a jazdą terenową. Mnie zawsze się wydawało, że jazda rekreacyjna rozpoczyna się na bulwarze nadmorskim, a kończy na wyznaczonych ścieżkach TPK.
Jest w Gdańsku problem z określeniem "rekreacja". Pytanie zawsze brzmi, czy będziemy się drapać na górny taras i czy po drodze zatrzymamy się na picie :)
Rower typu Cross, czyli 700C z amortyzowaną sztycą podsiodłową. Takie coś podjedzie i pod górę i na asfalcie jest szybsze niż góral a wygodę zapewnia amortyzator z przodu (jeśli masz więcej kasy, to szukaj ze sprężyną powietrzną) a o tyłek zadba amortyzator w sztycy.
Przykładowo, żebyś wiedział o czym mowa:
http://www.unibike.pl/vipergts.html
Wspornik siodła SATORI HARMONY / AMORTYZOWANY
Przykładowo, żebyś wiedział o czym mowa:
http://www.unibike.pl/vipergts.html
Wspornik siodła SATORI HARMONY / AMORTYZOWANY
Odp:Super wygodny.
Pytaj informatyka, jaki komputer kupić, albo dietetyka, co jeść.
Nie da się odpowiedzieć.
Jest niedoskonały sposób wychodzenia od zamierzonej kwoty (i dojścia do konkluzji, ze to jednak za mało), albo od wymaganych cech, parametrów i trade-marków (i dojścia do stwierdzenia, że to jednak za drogo).
Należy wybrać jak najwięcej warunków brzegowych, zwykle wynikiem jest zbiór pusty, wtedy odpuszcza się kolejno elementy nie tak bardzo istotne i godzi z coraz większa ceną, aż wychodzi zbiór jednoelementowy.
Dotyczy to wszystkich większych zakupów, które cechują się wieloma parametrami i różnoraką ceną.
Wiemy, że ma być super-wygodny. Na tyłek? kręgosłup? nadgarstki? Czy to jest priorytetem? Gdyby nie wyprostowana sylwetka wyszedłby rower poziomy. Gdyby nie jazda rekreacyjna, wyszedłby fotel :)
Z założeń wynika też że prędkość i dystans nie odgrywa roli - znów brak warunków brzegowych wygodę poruszania się doprowadza do granicy v=0. Powiedzmy, jednak, że osobliwości (rower z dwoma kółkami bocznymi) wykluczamy, zatem przełożenie musi być maksymalnie miękkie, żeby jechać sobie 5-6 km/h pod samym ciężarem nóg czyli przód 22 tył 34, koła 24" :)
Siodło żelowe + amortyzator w sztycy - obowiązkowo.
Rama damska.
Pytanie o kierownicę jest istotne, owszem, wysoko, ale jak ułożone nadgarstki? Ja optowałbym za stylem typu harley
Reszta może być z komisu rowerowego za 200 zł, przy tych założeniach.
Na poważnie, sądzę, że chcesz jeździć holendrem.
Pytaj informatyka, jaki komputer kupić, albo dietetyka, co jeść.
Nie da się odpowiedzieć.
Jest niedoskonały sposób wychodzenia od zamierzonej kwoty (i dojścia do konkluzji, ze to jednak za mało), albo od wymaganych cech, parametrów i trade-marków (i dojścia do stwierdzenia, że to jednak za drogo).
Należy wybrać jak najwięcej warunków brzegowych, zwykle wynikiem jest zbiór pusty, wtedy odpuszcza się kolejno elementy nie tak bardzo istotne i godzi z coraz większa ceną, aż wychodzi zbiór jednoelementowy.
Dotyczy to wszystkich większych zakupów, które cechują się wieloma parametrami i różnoraką ceną.
Wiemy, że ma być super-wygodny. Na tyłek? kręgosłup? nadgarstki? Czy to jest priorytetem? Gdyby nie wyprostowana sylwetka wyszedłby rower poziomy. Gdyby nie jazda rekreacyjna, wyszedłby fotel :)
Z założeń wynika też że prędkość i dystans nie odgrywa roli - znów brak warunków brzegowych wygodę poruszania się doprowadza do granicy v=0. Powiedzmy, jednak, że osobliwości (rower z dwoma kółkami bocznymi) wykluczamy, zatem przełożenie musi być maksymalnie miękkie, żeby jechać sobie 5-6 km/h pod samym ciężarem nóg czyli przód 22 tył 34, koła 24" :)
Siodło żelowe + amortyzator w sztycy - obowiązkowo.
Rama damska.
Pytanie o kierownicę jest istotne, owszem, wysoko, ale jak ułożone nadgarstki? Ja optowałbym za stylem typu harley
Reszta może być z komisu rowerowego za 200 zł, przy tych założeniach.
Na poważnie, sądzę, że chcesz jeździć holendrem.