Nie mam zamiaru zapominać, każdego ranka chce moc spojrzeć sobie w oczy. Spojrzec w oczy moim dzieciom, mojej żonie oraz spojrzeć Tym którzy mi zaufają. Podejmujac decyzje o kandydowaniu wiedziałem...
rozwiń
Nie mam zamiaru zapominać, każdego ranka chce moc spojrzeć sobie w oczy. Spojrzec w oczy moim dzieciom, mojej żonie oraz spojrzeć Tym którzy mi zaufają. Podejmujac decyzje o kandydowaniu wiedziałem i wiem z czym będę musial się zmierzyć. Nie mniej jednak nie poddam się, chce być przejrzysty i widoczny i dla mieszkańców. Móc ich wysluchac, móc znaleźć rozwiązanie. Nie zamykać się na głos ludzi. Widze jak jest obecnie, jak wygląda planowanie, widze jak zapomniane sa ulice, rejony. A czemu? Bo ludzie sa już zmeczeni pisanie, proszeniem, już im się nie chce. Wiem, ze jednej osobie będzie ciężko walczyc na Radzie, jednak licze ze uda nam młodym dostać się większej liczbie, i będziemy mogli pracować, dzialac już od pierwszych dni a nie dopiero na koniec kadencji.
zobacz wątek
8 lat temu
~Tomasz Niklas