Wybrałem wioskę czyli Osowę. Po pracy skoszę trawę, strudzony wypiję browca i usiądę przed domem. Nie zamienię domu na życie w termitierze z kartongipsu. Mój wybór i nikt mnie nie przekona do życia...
Wybrałem wioskę czyli Osowę. Po pracy skoszę trawę, strudzony wypiję browca i usiądę przed domem. Nie zamienię domu na życie w termitierze z kartongipsu. Mój wybór i nikt mnie nie przekona do życia w blokowisku.
zobacz wątek