Widok
Wykończą nas , was , wszystkich
Wszędzie brakuję ludzi każą robić podwójną robotę lub zostawać na nadgodziny , najgorsze że pryki z rocznika poniżej 75 się zgadzają tyrać bez mrugnięcia okiem , a potem tydzień dobrej orki i ucieka taki na L4 tragedia ,do tego prawo nie określa ile osób ma konkretnie pracować np, w takiej biedronce bo jeżeli jest 5 kas i sklep ma załóżmy 500 metrów kwadratowych to powinno być prawnie nakazane że może tam pracować 5 osób , a jak nie to zamykać , i wtedy może zaczęli by realnie podnosić pensje a nie sieją propagandę o zarobkach wysokości 5500 brutto , gdzie kasjerka ma ledwie 2300 brutto tak nas urządzili Wałensy Kwasniewskie Bronki a obecni też nie są lepsi kontynuują politykę poprzedników
U nas w Lidlu kasjerka ma 2300 brutto czyli jakieś 530, minus daniny to jakieś 370 a w DE 1300, produkty te same a niektóre nawet tańsze i w DE większość lepszej jakości. Myślicie że taki niemiecki Lidl nie musi wypracować profitu? A dla czego tyle obcych sieci się tu otwiera? Prawie 40 milionowy rynek zbytu i darmowi niewolnicy. Lubicie być dymani to nie narzekajcie. Dalej oglądajcie TVP i żywcie się tą propagandą w stylu "ja jem kapustę mój szef mięso, także średnio oboje jemy gołąbki"
teraz kazdy idzie do internetu zarabiać na bitcoinie
ludzie mogą naprawdę niezle zarobic nawet ponad 50.000zł np. opisane jest o a do z na stronie http://forom.pl
ludzie mogą naprawdę niezle zarobic nawet ponad 50.000zł np. opisane jest o a do z na stronie http://forom.pl
jak mówi powiedzenie masz to na co godzisz się. Każdy jest kowalem swojego losu. Moja siostra jest niepoprawną optymistką i wszystko jej się udaje. Prowadzi własny biznes (salon kosmetyczny) w Kaliszu. Od czasu do czasu go zareklamuje na https://www.kaliszak.pl
Ma ruch w interesie. Jednak tajemnicą jej sukcesu jest radość, entuzjazm i pozytywne podejście.
Ma ruch w interesie. Jednak tajemnicą jej sukcesu jest radość, entuzjazm i pozytywne podejście.
Może (i prawdopodobnie tak jest) kierownik/właściciel sklepu, w którym pracujesz, nie pracował nigdy na Twoim stanowisku. Możliwe jest, że nie zdaje sobie sprawy z tego, że zatrudnia za małą liczbę pracowników. Anonimowy list dobrze by zrobił:) Imię i nazwisko pewnie znasz. W pracy jest trochę jak w rodzinie- niby rodzice zarządzają, ale jeśli dziecko umiejętnie przedstawi sytuację, dobry rodzic dojdzie do wniosku, że trzeba dziecku dać coś więcej, niż miało do tej pory. Ale zasada jest taka: rodzica się nie krytykuje w rozmowie z nim. Najwygodniej jest to przedstawić, żeby rodzic myślał, że to jego pomysł, że coś zmienia.
W normalnych firmach tak to działa, jednak z mojej praktyki wynika że uwagi pracowników i ich najszczersze chęci są spłukiwane razem z porannymi sikami. Właściciele firm są bardzo oporni na uwagi a nawet małe propozycje usprawnienia traktują jak obrazę majestatu.
Jako że mam do czynienia i z pracownikami i z ich szefami to często wysłuchuje o tym samym problemie od obu stron i w duchu się uśmiecham. Kiedyś poradziłam jednemu pracownikowi co miał fajne pomysły żeby pogadał o tym z szefem i następnym razem przyszedł rozżalony i mówi że szef go zrugał i powiedział że jest tylko pracownikiem, nie zna się na prowadzeniu firmy, guano wie i ma się nie wychylać ... no komedia, bo jeszcze tydzień wcześniej ten sam szef skarżył się na brak samodzielności pracowników :D tak że tego...
Jako że mam do czynienia i z pracownikami i z ich szefami to często wysłuchuje o tym samym problemie od obu stron i w duchu się uśmiecham. Kiedyś poradziłam jednemu pracownikowi co miał fajne pomysły żeby pogadał o tym z szefem i następnym razem przyszedł rozżalony i mówi że szef go zrugał i powiedział że jest tylko pracownikiem, nie zna się na prowadzeniu firmy, guano wie i ma się nie wychylać ... no komedia, bo jeszcze tydzień wcześniej ten sam szef skarżył się na brak samodzielności pracowników :D tak że tego...