Widok
Umowa najmu okazjonalnego skraca czas utrzymywania "darmozjada" i w konsekwencji zmniejsza stratę finansową. W przypadku umowy zwykłej, pozbycie się uciążliwego lokatora może trwać nawet latami. Przez ten czas właściciel musi płacić wszelkie opłaty za mieszkanie, albo je znacznie zadłuży.
Ja innej umowy na pewno nie zawrę z lokatorem. Nie chce umowy najmu okazjonalnego, ... niech szuka innego frajera
Ja innej umowy na pewno nie zawrę z lokatorem. Nie chce umowy najmu okazjonalnego, ... niech szuka innego frajera
Po to jest kaucja. Podpisując umowę najmu okazjonalnego lokator ma do wyboru: opuścić lokal zgodnie z umową i odzyskać kaucję lub pozostać nie płacąc czynszu, stracić kaucję i w krótkim okresie zostać zmuszonym do jego opuszczenia przez komornika. Dla zdecydowanej większości wybór będzie oczywisty. Pozostanie jakiś odsetek ludzi z którymi trzeba się trochę pożerać, ale zdecydowane krócej niż przy umowie zwykłej.
Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że w przypadku umowy najmu okazjonalnego nawet nie musi być wyroku sądowego, tylko wystarczy akt notarialny, w którym dana osoba poddała się egzekucji w zakresie opróżnienia i wydania lokalu (załącznik do umowy najmu okazjonalnego). Tutaj komornikowi wystarczy ten akt, żeby móc przeprowadzić egzekucję, a Policja może być wezwana w przypadku oporów ze strony lokatora
Zgodzę się, że żadna umowa nie zagwarantuje natychmiastowego pozbycia się lokatora, który nie płaci. Jak słusznie wskazałeś poniżej w komentarzach, trzeba mieć do dyspozycji dodatkowo odpowiednio wysoką kaucję. Twierdzę jednak, że zdecydowanie łatwiej jest pozbyć się prawnie takiego lokatora, mając umowę najmu okazjonalnego, niż umowę zwykłą, gdyż nie chronią takiego delikwenta żadne okresy ochronne, ciąża czy niepełnosprawność np. Sąd bez problemu nakazuje eksmisję, a mając wyrok w ręce, policja powinna w razie potrzeby wyegzekwować wyrok bez żadnych oporów.
Para starszych ludzi z Bydgoszczy, byli właścicielami mieszkania, oboje pracujacy, babka pracuje w firmie z córką mojej sasiadki.
Pzedstawili akt własności, podpisali oświadczenie o eksmisji.
Po 8 miesiącach okazało się ze mieszkanie zacytował im komornik.
Okazało się że uciekali przed długami które okazały się większe niż wartość zlicytowanego lokalu.
W lokalu bez płacenia mieszkali 3 miesiące nawet po wygaśnięciu umowy, za każdym razem obiecując że już jutro zapłacą bo coś tam.
Pzedstawili akt własności, podpisali oświadczenie o eksmisji.
Po 8 miesiącach okazało się ze mieszkanie zacytował im komornik.
Okazało się że uciekali przed długami które okazały się większe niż wartość zlicytowanego lokalu.
W lokalu bez płacenia mieszkali 3 miesiące nawet po wygaśnięciu umowy, za każdym razem obiecując że już jutro zapłacą bo coś tam.
Masz jakieś w tym zakresie doświadczenie, czy to tylko takie ble ble
Uważam, że umowa najmu okazjonalnego jest zdecydowanie bardziej korzystna dla właściciela wynajmowanego mieszkania, niż umowa normalna. Dzięki Bogu nie musiałem sprawdzać skuteczności eksmisji uciążliwego lokatora, więc moja wiedza opiera się tylko na opiniach innych
Uważam, że umowa najmu okazjonalnego jest zdecydowanie bardziej korzystna dla właściciela wynajmowanego mieszkania, niż umowa normalna. Dzięki Bogu nie musiałem sprawdzać skuteczności eksmisji uciążliwego lokatora, więc moja wiedza opiera się tylko na opiniach innych
Ani notariusz ani urząd skarbowy nie pomoże kiedy okaże się że lokator nie płaci i nie chcę się wyprowadzić, takim aktem notarialnym i późniejszym wyrokiem sądu można sobie co najwyżej cztery litery podejrzeć.
Taki dokument może tylko odstraszyć potencjalnie nieuczciwych ale w praktyce jest mało skuteczny.
Taki dokument może tylko odstraszyć potencjalnie nieuczciwych ale w praktyce jest mało skuteczny.
Powyższy komentarz jest prawdziwy, ale niepełny .Bez dodatkowych informacji uzupełniających może wprowadzić w błąd. Do umowy najmu okazjonalnego oczywiście notariusz nie jest potrzebny, ale oświadczenie właściciela mieszkania, który zagwarantuje przyjęcie lokatora w razie odstąpienia od Umowy, jako załącznik do umowy musi być poświadczone notarialnie.
Już tak nie straszcie... ale przed całą zabawą naprawdę polecam zaznajomić się z tematem, bo to czy możesz wejść do mieszkania itd. to są naprawdę podstawowe kwestie, którymi powinnaś się zainteresować...
Ja osobiście odradzam pary z dziećmi poniżej 14go roku życia. Wiem, że to krzywdzące dla większości ludzi, którzy mają uczciwe zamiary, ale właśnie takich lokatorów jest się później najtrudniej pozbyć. Za dużo historii się naczytałam i zwyczajnie się boję.
Ja wynajmuję mieszkanie parce po 20-stce, akurat miałam szczęście trafić na bardzo fajnych młodych ludzi. Licznik na prąd mam przedpłatowy, lokatorzy sami doładowują sobie konto, dzięki czemu nie zostanę z długami. Aby trzymać rękę na pulsie, pieniądze co miesiąc odbieram osobiście, umawiając się wcześniej na wizytę. Dzięki temu nie martwię się czy mieszkanie stoi jeszcze całe, nie boję się też kombinacji ze strony lokatorów typu obejście prądu itd.
Gdybym trafiła inaczej, jestem umówiona z kilkoma kumplami, taki hardcorowy typ imprezowicza ;-) gdyby lokatorzy zalegali z opłatami, pierwszy czynsz pokrywa kaucja, a gdyby mimo wypowiedzenia umowy nie raczyli opuścić mieszkania, prawo nie zabrania mi odnająć go komu innemu... gwarantuję, ze po kilku dniach z kolegami sami będą uciekać :)
Ja osobiście odradzam pary z dziećmi poniżej 14go roku życia. Wiem, że to krzywdzące dla większości ludzi, którzy mają uczciwe zamiary, ale właśnie takich lokatorów jest się później najtrudniej pozbyć. Za dużo historii się naczytałam i zwyczajnie się boję.
Ja wynajmuję mieszkanie parce po 20-stce, akurat miałam szczęście trafić na bardzo fajnych młodych ludzi. Licznik na prąd mam przedpłatowy, lokatorzy sami doładowują sobie konto, dzięki czemu nie zostanę z długami. Aby trzymać rękę na pulsie, pieniądze co miesiąc odbieram osobiście, umawiając się wcześniej na wizytę. Dzięki temu nie martwię się czy mieszkanie stoi jeszcze całe, nie boję się też kombinacji ze strony lokatorów typu obejście prądu itd.
Gdybym trafiła inaczej, jestem umówiona z kilkoma kumplami, taki hardcorowy typ imprezowicza ;-) gdyby lokatorzy zalegali z opłatami, pierwszy czynsz pokrywa kaucja, a gdyby mimo wypowiedzenia umowy nie raczyli opuścić mieszkania, prawo nie zabrania mi odnająć go komu innemu... gwarantuję, ze po kilku dniach z kolegami sami będą uciekać :)
Umowa najmu okazjonalnego , zarejestrowac u notariusza i w urzedzie skarbowym
http://wspon.org.pl/najem-okazjonalny-czyli-jak-oswiadczeniem-o-poddaniu-sie-egzekucji-nie-sploszyc-najemcy-dobrego-a-wyeliminowac-zlego-praktyczne-rady/
http://wspon.org.pl/najem-okazjonalny-czyli-jak-oswiadczeniem-o-poddaniu-sie-egzekucji-nie-sploszyc-najemcy-dobrego-a-wyeliminowac-zlego-praktyczne-rady/
Niestety to wszystko prawda.
Dlatego trzeba bardzo uważać komu oddaje się lokal bo sponsorem całej imprezy i tak zostaje właściciel.
Niepłacący lokator może Cię nieźle pociągnąć po kieszeni.
Wyprowadzi się i nawet nie ma gdzie pozwu wysłać.
Majątku do zajęcia nie ma, pod długi to trzeba stanąć w kolejce....
Taki to lubi sobie pożyć na cudzy koszt.
Jeśli wpuscisz kogoś do lokalu to będziesz zobowiązana to tam trzymać niezależnie czy zapłaci czy nie.
Mam nadzieję że te 1500zl pokryje Ci koszty doprowadzenia lokalu do ponownego użytku i pokryje chociaż część rachunków które zostaną niezaplacone :)
Każdy ma prawo uczyć się na własnych błędach
Dlatego trzeba bardzo uważać komu oddaje się lokal bo sponsorem całej imprezy i tak zostaje właściciel.
Niepłacący lokator może Cię nieźle pociągnąć po kieszeni.
Wyprowadzi się i nawet nie ma gdzie pozwu wysłać.
Majątku do zajęcia nie ma, pod długi to trzeba stanąć w kolejce....
Taki to lubi sobie pożyć na cudzy koszt.
Jeśli wpuscisz kogoś do lokalu to będziesz zobowiązana to tam trzymać niezależnie czy zapłaci czy nie.
Mam nadzieję że te 1500zl pokryje Ci koszty doprowadzenia lokalu do ponownego użytku i pokryje chociaż część rachunków które zostaną niezaplacone :)
Każdy ma prawo uczyć się na własnych błędach
Prawo do wystawienia ich za drzwi w razie ew. problemow to ty bedziesz miala, jak najbardziej ! ... Tylko ze z jego wyegzekwowaniem bedzie ciezko (i drogo !).
Po podpisaniu umowy najmu do wlasnego lokum bez zgody i obecnosci lokatora wejsc ci wolno nie bedzie ! Jezeli to zrobisz, zostaniesz oskarzona o najscie i to ty bedziesz musiala mu za to zaplacic - odszkodowanie, jezeli cie pozwie do sadu !
Wiec nawet nie probuj ...
Kiedy lokator zostawi cie z niezaplaconymi rachunkami, przygotuj sie na otwarcie wlasnej portmonetki. Bo to TY bedziesz scigana, nie lokatorzy.
Takie mamy w Polsce klimaty. I to niezaleznie od tego, jaka opcja jest u wladzy.
Panstwo nie ma pieniedzy na zapewnienie mieszkania wszystkim, ktorzy go nie maja. Przerzuca wiec te czynnosc na barki takich, jak ty ... "kamienicznikow". Ha ha ha .....
Po podpisaniu umowy najmu do wlasnego lokum bez zgody i obecnosci lokatora wejsc ci wolno nie bedzie ! Jezeli to zrobisz, zostaniesz oskarzona o najscie i to ty bedziesz musiala mu za to zaplacic - odszkodowanie, jezeli cie pozwie do sadu !
Wiec nawet nie probuj ...
Kiedy lokator zostawi cie z niezaplaconymi rachunkami, przygotuj sie na otwarcie wlasnej portmonetki. Bo to TY bedziesz scigana, nie lokatorzy.
Takie mamy w Polsce klimaty. I to niezaleznie od tego, jaka opcja jest u wladzy.
Panstwo nie ma pieniedzy na zapewnienie mieszkania wszystkim, ktorzy go nie maja. Przerzuca wiec te czynnosc na barki takich, jak ty ... "kamienicznikow". Ha ha ha .....